D
DorotaZet
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2019
- Odpowiedzi
- 7
Witam.
Zakładam ten wątek ponieważ po ponad roku telefonicznego nękania przez jedną i tą samą firmę windykacyjną dziś straciłam cierpliwość. Gehenna zaczęła się na początku ubiegłego roku. Zadzwoniono do mnie w sprawie jakiegoś pana XYZ, którego nie znam i nigdy nie znałam. Pan albo się rypnął podając numer telefonu albo podał pierwszy lepszy jaki przyszedł mu do głowy. Pierwsze wyjaśnienie do pani na infolinii - nie wiem, nie znam, to mój numer od 15 lat (dodam, że nigdy nie był "na kartę" tylko od samego początku podpisana umowa na moje nazwisko). Odpowiedź: przepraszamy już usuwamy pani numer, do widzenia. Poskutkowało. Na miesiąc. Od tamtej pory...co kilka tygodni znowu dobijanie się przez tą firmę na mój numer telefonu. Wierzcie mi potrafią być upierdliwy do granic możliwości. Znowu odbieram - znowu ta sama gadka, nie znam, proszę usunąć mój numer. Odpowiedź: przepraszamy już usuwamy. Parę miesięcy temu już nerwy mi puszczały pytam: dlaczego to robicie? Czy nie wystarczy raz kiedy powiem, że nie znam człowieka? Nie możecie zanotować sobie gdzieś przy sprawie tego pana, że to nie jego numer? Odpowiedź: no niestety bo jak tylko sprawa tego pana do nas wraca to pani numer znowu się u nas pojawia. ........ CYRK NA KÓŁKACH. Mój numer w ciągu tego roku już chyba z 10 razy usuwali a on i tak znowu się u nich pojawiał. Staram się blokować ich numery ale to nic nie daje bo ciągle dzwonią z innego. Dziś przelała się czara goryczy...w dodatku babsko na infolinii próbowało podnosić na mnie głos kiedy powiedziałam, że nie dziękuję i nie chcę kolejny raz słuchać dlaczego mój numer wrócił do ich bazy BO DOSKONALE WIEM CZEMU, gdyż słyszę to za każdym razem! Postraszyłam prawnikiem mówiąc, że mam dość nękania z ich strony to babsko na infolinii zaczęło się na mnie drzeć, że nie będzie ze mną rozmawiać.
Powiedzcie mi co mogę zrobić? To niby błahostka, ale wierzcie mi, że krew może człowieka zalać na samą myśl, że ktoś sobie podał mój numer gdzieś tam i może do końca życia co rusz będę skazana na te telefony? Może faktycznie poprosić o interwencję jakiegoś prawnika?
Zakładam ten wątek ponieważ po ponad roku telefonicznego nękania przez jedną i tą samą firmę windykacyjną dziś straciłam cierpliwość. Gehenna zaczęła się na początku ubiegłego roku. Zadzwoniono do mnie w sprawie jakiegoś pana XYZ, którego nie znam i nigdy nie znałam. Pan albo się rypnął podając numer telefonu albo podał pierwszy lepszy jaki przyszedł mu do głowy. Pierwsze wyjaśnienie do pani na infolinii - nie wiem, nie znam, to mój numer od 15 lat (dodam, że nigdy nie był "na kartę" tylko od samego początku podpisana umowa na moje nazwisko). Odpowiedź: przepraszamy już usuwamy pani numer, do widzenia. Poskutkowało. Na miesiąc. Od tamtej pory...co kilka tygodni znowu dobijanie się przez tą firmę na mój numer telefonu. Wierzcie mi potrafią być upierdliwy do granic możliwości. Znowu odbieram - znowu ta sama gadka, nie znam, proszę usunąć mój numer. Odpowiedź: przepraszamy już usuwamy. Parę miesięcy temu już nerwy mi puszczały pytam: dlaczego to robicie? Czy nie wystarczy raz kiedy powiem, że nie znam człowieka? Nie możecie zanotować sobie gdzieś przy sprawie tego pana, że to nie jego numer? Odpowiedź: no niestety bo jak tylko sprawa tego pana do nas wraca to pani numer znowu się u nas pojawia. ........ CYRK NA KÓŁKACH. Mój numer w ciągu tego roku już chyba z 10 razy usuwali a on i tak znowu się u nich pojawiał. Staram się blokować ich numery ale to nic nie daje bo ciągle dzwonią z innego. Dziś przelała się czara goryczy...w dodatku babsko na infolinii próbowało podnosić na mnie głos kiedy powiedziałam, że nie dziękuję i nie chcę kolejny raz słuchać dlaczego mój numer wrócił do ich bazy BO DOSKONALE WIEM CZEMU, gdyż słyszę to za każdym razem! Postraszyłam prawnikiem mówiąc, że mam dość nękania z ich strony to babsko na infolinii zaczęło się na mnie drzeć, że nie będzie ze mną rozmawiać.
Powiedzcie mi co mogę zrobić? To niby błahostka, ale wierzcie mi, że krew może człowieka zalać na samą myśl, że ktoś sobie podał mój numer gdzieś tam i może do końca życia co rusz będę skazana na te telefony? Może faktycznie poprosić o interwencję jakiegoś prawnika?