J
Jupnik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Otóż sprawa ma korzenie 2 lata temu, gdy jako świeżo upieczony kierowca oblewałem swoje zdane prawko, niestety popłynąłem dość mocno i zrobiłem parę głupich rzeczy, m.in. piłem w autobusie, krzyczałem, wiadomo, jak to pijany człowiek.
Problem jest w tym, że nagrał to mój ówczesny kolega- niestety stosunki między nami stopniowo się psuły, gdyż popadł on w beznadziejne towarzystwo.
Wstawił ten filmik zaraz po zdarzeniu do internetu, następnie poprosiłem go by go usunął- wykonał to. Poprosiłem go o usunięcie materiału z komputera, jednak tego nie zrobił.
Teraz, 2 lata po zdarzeniu, w nocy napisał do mnie że mam iść z nim na miasto, bo znowu wrzuci film do internetu- ja oczywiście nie poszedłem, mając go kompletnie dość.
Od tego czasu opublikował 3 wpisy na facebooku:
"<tu moje imię>, twój koniec jest bliski."
"Taśmy prawdy z wybrykami ****. Już wkrótce. (złowieszczy śmiech)"
Oraz zdjęcie z filmu z wycenzurowaną moją twarzą i podpisem
"Prze*mija tyl*ko to, co jest kłam*li*we. Dla praw*dy śmierć nie istnieje."
Mam pytanie, gdyż, jeśli umieści ten materiał, zamierzam podać go do sądu (niestety innej drogi nie ma, prosiłem go o nieumieszczanie mnie nigdzie, po czym zostałem wyśmiany):
Czy mogę sprawę zgłosić jako nękanie? Na jakiej innej podstawie mogę go pozwać?
Proszę o pomoc.
Otóż sprawa ma korzenie 2 lata temu, gdy jako świeżo upieczony kierowca oblewałem swoje zdane prawko, niestety popłynąłem dość mocno i zrobiłem parę głupich rzeczy, m.in. piłem w autobusie, krzyczałem, wiadomo, jak to pijany człowiek.
Problem jest w tym, że nagrał to mój ówczesny kolega- niestety stosunki między nami stopniowo się psuły, gdyż popadł on w beznadziejne towarzystwo.
Wstawił ten filmik zaraz po zdarzeniu do internetu, następnie poprosiłem go by go usunął- wykonał to. Poprosiłem go o usunięcie materiału z komputera, jednak tego nie zrobił.
Teraz, 2 lata po zdarzeniu, w nocy napisał do mnie że mam iść z nim na miasto, bo znowu wrzuci film do internetu- ja oczywiście nie poszedłem, mając go kompletnie dość.
Od tego czasu opublikował 3 wpisy na facebooku:
"<tu moje imię>, twój koniec jest bliski."
"Taśmy prawdy z wybrykami ****. Już wkrótce. (złowieszczy śmiech)"
Oraz zdjęcie z filmu z wycenzurowaną moją twarzą i podpisem
"Prze*mija tyl*ko to, co jest kłam*li*we. Dla praw*dy śmierć nie istnieje."
Mam pytanie, gdyż, jeśli umieści ten materiał, zamierzam podać go do sądu (niestety innej drogi nie ma, prosiłem go o nieumieszczanie mnie nigdzie, po czym zostałem wyśmiany):
Czy mogę sprawę zgłosić jako nękanie? Na jakiej innej podstawie mogę go pozwać?
Proszę o pomoc.