Nękanie dziecka w szkole

  • Autor wątku Autor wątku ALINAmalina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ALINAmalina

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
9
Witam!
Mój problem polega na tym,że dziś sprawa dotyczy również mojego 8-letniego dziecka.
W podstawówce jest chlopiec który systematycznie prześladuje dzieci.Matka chłopca wielokrotnie była wzywana do szkoły lecz nic z tym nie robi-często odpowiada na zarzuty:no i co!
Dziś ten chłopiec zapolowal na moją córkę-kopną ją w twarz-zaznaczę,że siedziała spokojnie na ławeczce czekając na dzwonek.Dowiedziałam się również przy okazji, że parzył ją pokrzywą.Spodziewam się ,że incydenty będą się powtarzać.
Jutro mam wezwanie do szkoły,będzie też jego matka oraz nauczycielki.Proszę doradźcie jak konkretnie od sprawy prawnej "otworzyć oczy matce",gdyż chcę doprowadzić sprawę do końca i cos z tym zrobić.Nie pozwolę by ktoś traktował tak moje dziecko.
Dzięki wszystkim za odpowiedź
 
Jeżeli szkoła nie jest w stanie nic zrobić to obawiam się, że i Pani tutaj zbyt wiele nie może. Przyznam, że nie jestem w stanie dać 100 % rady, która rozwiąże problem. Ja na Pani miejscu postarałabym się o zgłoszenie sprawy dyrektorowi szkoły i domagała się opieki psychologa bądź pedagoga szkolnego dla małego agresora. Bo to, że mały dzieciak kopie inne w twarz jest nienormalne! Więc myślę, że psycholog więcej zdziała niż dochodzenie swoich praw. Co do rozmowy z matką to trzeba być stanowczym. Warto (jeżeli Pani córka doznała jakiś obrażeń) iść do lekarza, żeby wystawił dokument potwierdzający pobicie. Wtedy będzie sprawa udokumentowana, i być może matka tamtego dzieciaka trochę się przestraszy i zacznie poprawnie wychowywać swojego pupilka.
 
Trudna sprawa. Mały "rozbójnik" jest właściwie bezkarny.
 
Trzeba spróbować nakłonić władze szkoły, a pośrednio przez nie nauczycieli, do działania. Jeżeli dziecko dopuszcza się przemocy wobec kolegów, to nauczyciele powinni reagować. Jeżeli nie są sobie w stanie poradzić, to powinni zawiadamiać policję (znam szkołę podstawową, prawda, że o wysokiej patologi, gdzie interwencje policji są na porządku dziennym). Dzieciaka nie aresztują ;), ale rodzice mogą mieć wcześniej czy później przez to poważne problemy - może to da im do myślenia i skłoni do działania.
Jeżeli szkoła nie wykazuje chęci rozwiązania tego problemu, należy zgłosić sprawę do kuratorium.
 
ALINAmalina napisał:
Witam!
Dziś ten chłopiec zapolowal na moją córkę-kopną ją w twarz-zaznaczę,że siedziała spokojnie na ławeczce czekając na dzwonek.Dowiedziałam się również przy okazji, że parzył ją pokrzywą.
rozumiem, że to informacje z relacji córki


ALINAmalina napisał:
Spodziewam się ,że incydenty będą się powtarzać.
a na czym oparte są te przypuszczenia?

ALINAmalina napisał:
Jutro mam wezwanie do szkoły,będzie też jego matka oraz nauczycielki.
Wygląda na to, że będą także zarzuty pod adresem pani córki...

ALINAmalina napisał:
Proszę doradźcie jak konkretnie od sprawy prawnej "otworzyć oczy matce",gdyż chcę doprowadzić sprawę do końca i cos z tym zrobić.Nie pozwolę by ktoś traktował tak moje dziecko.
Dzięki wszystkim za odpowiedź
Przede wszystkim proponuję postarać się nie być stroną w sprawie i nie angażować się za bardzo w rozgrywki między dziećmi. Poza tym proszę się zastanowić, czy napiętnowanie chłopaka za zainteresowanie dziewczyną (poparzenie pokrzywą) nie jest przesadą. Chłopak ma 8 lat – dlaczego z taka zajadłością chce pani uczynić z niego bandytę? Czy zastanowiła się pani choć przez chwilę, że córka mogła go sprowokować, a teraz może kłamać i zarzucać mu czyny jakich faktycznie nie popełnił?

Rozumiem, że obraz własnego dziecka, które dostało kopniaka w twarz porusza emocje rodziców. Ale proszę się zastanowić, czy córka celowo nie pobudziła pani emocji? Poza tym nie wspomniała pani o obrażeniach na twarzy córki – skąd zatem pewność, że takie zdarzenie miało miejsce?

Proponuję więcej dystansu i rozwagi. Chęć „prawnej zemsty” za niepotwierdzone opowieści 8-latki to moim zdaniem niewyważona reakcja, która w efekcie może córce zaszkodzić.

Skoncentrowałbym się na działaniach zmierzających do pojednania chłopaka i córki. Za wszelką cenę unikałbym rozwiązań, w wyniku których 8-latek zostanie wykluczony na margines społeczności rówieśników jako „ten zły”, „ten łobuz” czy „ten z patologicznej rodziny”....

Proszę się zastanowić nad sprawą i podejść do tematu od strony wychowawczej a nie „zemsty prawnej”...
 
Witam wszystkich !!!! pomocy
Moje dziecko jest właściwie nękane od klasy pierwszej a teraz jest w klasie trzeciej.Mój problem polega na tym ,że jest jedna dziewczynka w klasie która namawia inne dziewczynki do tego żeby z moją córką nikt się nie bawił,nie rozmawiał ,wkłada jej szpilki do butów,pocięła
jej plecak a teraz do tego wszystkiego dochodzą groźby.Pani wychowawczyni idzie stanowczo za tamtą dziewczynką twierdzi , że moje dziecko kłamie .Mama tej dziewczynki przychodzi do szkoły w czasie lekcji i mojej córce wpiera w żywe oczy ,że kłamie nawet nie chcę słyszeć o winie swojej córki.Sytuacja jest na tyle trudna ,że właściwie tylko jedni rodzice twierdzą tak jak ja ,ponieważ ich córka również była nakłaniana do robienia złych rzeczy mojej córce i wyznała wszystko i przyznała się ,że właściwie nie miała wyboru .Poza tym mama z ta dziewczynka która robi te wszystkie złe rzeczy była na rozmowie u rodziców tej którą nakłaniała do robienia tego wszystkiego i przyznała się że buntuje inne dzieci .Na drugi dzień jej mama wparowała do klasy i stwierdziła ,że jej córka nie jest niczemu winna ,mimo tego ,że dzień wcześniej do wszystkiego się przyznała .Pani wychowawczyni słucha tylko mamy tej dziewczynki a nas nie za specjalnie .Może to trochę skomplikowane ale niestety .Proszę pomóżcie
 
Cześć, mam do Was pytanie w sprawie zmiany szkoły. Mój nauczyciel jest w stosunku do mnie nie "niegrzeczny" i wszyscy nauczyciele mi utrudniają życie- śmiesznie brzmi ja wiem, ale naprawdę jedynym rozwiązaniem jest ucieczka ze szkoły bo owy pan powiedział mi ze zrobi wszystko żebym nie zdała. Normalnie może i bym zaryzykowała walczyła do końca ale przeszłam w sierpniu na warunku i jeśli nie zdam 2 klasy LO zaczynam od początku, nie poświecę 2 lat nauki na to aby walczyć z nauczycielem. Moja mama mnie nie rozumie i uważa, że powinnam sobie poradzić i mimo próśb nie chce mnie wypisać ze szkoły. 3 maja skończyłam 18 lat, czy szkoła wyda mi dokumenty nawet jeśli nie mam zgody rodzica, mimo wszystko jestem w końcu pełnoletnia..
 
3 maja skończyłam 18 lat, czy szkoła wyda mi dokumenty nawet jeśli nie mam zgody rodzica, mimo wszystko jestem w końcu pełnoletnia

Tak. Jesteś pełnoletnia, więc działasz we własnym imieniu.
 
Powrót
Góra