Nękanie przez dział windykacji profi mimo spłaconej pożyczki

  • Autor wątku Autor wątku uzytkownikmarta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

uzytkownikmarta

Użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
97
Cześć,

proszę was o radę, w zeszłym roku zaciągnęłam kredy w firmie profi credit, wiem nie było to mądre posunięcie zadłużać się u lichwiarzy ale potrzebowałam gotówki natychmiast z powodu nagłego losowego wypadku- zepsuło mi się auto i po prostu nie mogłam czekać na kredyt z banku. Mam dobrą pracę i zobowiązanie było spłacane, spóźniłam się z przedostatnią ratą 27 dni, standardowo jak przypuszczam byłam atakowana dziesiatkami smsów i telefonów z różnych numerów od różnego rodzaju przedstawicieli tej firmy. Po otrzymaniu wypłaty wpłąciłam dwie ostatnie raty, zawdzowniłam na numer windykacji firmy INTRUM Justitia, która zajmowała się tą sprawą (tak jakby, bo nie zostało to jednoznacznie potwierdzone) na etapie windykacji, zrobiłam w 10 minut po rozmowie z konsultantem przelew za 2 ostatnie raty, wysłałam potwierdzenie na adres podany w smsie od intrum i sprawa po ich stronie jest zamknięta.

Wcześniej- tego samego dnia kontaktowałam się z przedstawicielką profi, która napisała do mnie, że nie muszę wysyłać żadnego potwierdzenia, wystarczy że zapłacę, ostatecznie to opóźnienie nie było takie duże, 27 dni, oczywiście powinno sie spłacać raty w terminie, ale nie mogłam zrobić tego wcześniej.

Moje pytanie dotyczy czegoś innego, postąpiłam zgodnie z instrukacji osób zajmujących się sprawą, wyłałam przelew i potwierdzenie, dług został spłacony, ale przedstawiciele tej firmy zaczęli mnie nękać, wydzwaniają do mnie do pracy, dziennie mam po kilanaście do kilkudziesięcu połączeń od tych osób, wypisują do mnie smsy i mnie straszą prokuraturą, że przyjdą do mnie do pracy, do domu, do domu moich rodziców etc, tylko dlatego że nie wysłałam (ich zdaniem) potwierdzenia przelewu. Zobowiązanie został spłacone i na pewno jest już od kilku dni co najmniej na ich koncie, potwierdzenie wysłane 5 minut po zrobieniu przelewu a oni nie chcą dać mi spokoju.

Co mogę w tej sytuacji zrobić? mogę wyciagnąć billingi, mam smsy od nich, potwierdzenie realizacji przelewu również i co najlepsze oni nie żadają ode mnie zapłaty, tylko wysłania potwierdzenia, które już zostało wysłane a przelew jest od kilku dni na ich koncie. To co robią nosi znamiona nękania, wydzwaniają do mnie raz za razem w odstępie 1 minhuty itd. wypisuja smsy- różni przedstawiciele tej firmy (PROFI) choć niby sprawą zajmowała sie już inna firma.

chciałabym żeby dali mi spokój i p[rzestali mnie nękać, poza tym jest jezcze jedna kwestia pracownica firmy podczas zawierania umowy wpisała mój adres zameldowania jako adres zamieszkania i jacyś ludzie przyjeżdżają do domu moich rodziców i ich straszą, choć byli poinforomowani o moim adresie zamieszkania i wiedzą że tam nie mieszkam.

Proszę doradźcie mi gdzie mogę zgłosić taką sprawę, nie wiem czy do prokuratury jest na razie sens bo trwa to jak na razie kilka dni (chyba Ci państwo powinni co najmniej potrafić sprawdzić swoje własne konto, albo zapytać księgową czy przelew dotarł). To co przychodzi mi do głowy to rzecznik praw konsumenta, czy jeszcze jakieś instytcje się tym mogą zająć?

Dziękuję.
 
zrób to co zrobił kolega w innym temacie :
"telefony wzbudzają uzasadnione poczucie zagrożenia i wywołały rozstrój zdrowia, mamy święty spokój."
taką informację przekaż, lub wyślij pismo z taką informacją, jeśli nie pomoże zgłaszaj zawiadomienie
 
dziękuję za odpowiedź, oczywiście masz rację, nękanie przez jakieś osoby zupełnie nieuprawnione do podejmowania czynności, które jeśli już, to są zarezerwowane dla komornika oczywiście powoduje nie tylko uzasadnione obawy, właśnie dowiedziałam się że ktoś z tej firmy naprawdę przyszedł do mnie do pracy i zaczął opowiadać o moich rzekomych długach moim kolegom z pracy, więc to nawet nie jest już uzasadniona obawa, to stało się faktem, idę dzisiaj z tym do prawnika, bo sprawa zaszła zdecydowanie za daleko.

Czy uważacie, że warto zgłaszać tą sprawę na policję albo do prokuratury? mogę pozwolić sobie finansowo na konsultację z prawnikiem, ale nie stać mnie na opłacenie reprezentacji w sądzie... Ponadto boję się że mój przełożony pomyśli że naprawdę jestem jakąś oszustką, no bo jak to wygląda... przychodzi jakiś facet do mnie do biura i opowiada o mnie nieprawdziwe rzeczy, dług został spłacony i nawet to nieszczęsne potwierdzenie było wysłane... Rozmawała wczoraj z tym windykatorem, śmiał się i powiedział że będzie przychodził do mnie do pracy jak tylko zechce, bo może... jeśli jeszcze byłaby to sytuacja że naprawdę nie zapłaciłabym tego zobowiazania mogłabym to przełknąć, ale na pewno nie w sytuacji, kiedy przedstawicie profi kredit mówi mi wpros że on nawet nie widzi- nie ma dostępu do konta/systemu żeby sprawdzić czy pieniądze wpłynęły.

Co mogę zrobić? czy jest jakaś instytucja oprócz rzecznika praw konsumenta, która może mi pomóc, skontrolować tą firmę, nie wiem, wysłać do nich pismo albo coś takiego, żeby w końcu dali mi spokój?

Poza tym nasuwa mi się taka myśl, przecież osoby które biorą kredyty chwilówki nie są zazwyczaj ani zamożne- to oczywiste ani też często nie znają się na prawie, nie znają swoich praw, przecież jesteśmy wszyscy ludźmi...
 
Czy uważacie, że warto zgłaszać tą sprawę na policję albo do prokuratury?
Co człowiek to pewnie inne zdanie na ten temat, ale ja uważam, że warto. Szczególnie, że to nic kompletnie nie kosztuje, tyle, co napisanie pisma, zaadresować i wysłać ZPO. 5 złotych, chyba, że podrożało.

mogę pozwolić sobie finansowo na konsultację z prawnikiem, ale nie stać mnie na opłacenie reprezentacji w sądzie...
Jeżeli rzeczywiście nie masz wobec nich zobowiązania, to oni zapłacą ostatecznie, więc nie masz czego się bać. W kwestii sprawy ewentualnej cywilnej. Natomiast jeśli chodzi o zgłoszenie do prokuratury/policji to te organy są od tego i Ty kosztów nie ponosisz wcale.

Ponadto boję się że mój przełożony pomyśli że naprawdę jestem jakąś oszustką, no bo jak to wygląda... przychodzi jakiś facet do mnie do biura i opowiada o mnie nieprawdziwe rzeczy
Zdecydowanie, w rozumieniu potocznym, wygląda to jak "oszustwo". Tylko, że to on tutaj wygląda na "oszusta", a nie Ty. Chyba, że Twój przełożony ma nierówno pod sufitem.

Rozmawała wczoraj z tym windykatorem, śmiał się i powiedział że będzie przychodził do mnie do pracy jak tylko zechce, bo może...
Akurat w pewnym zakresie owszem, może. Właściwie każdy ma prawo robić z siebie głupka. Nic w tym karalnego.

Co mogę zrobić?
Kierunek prokuratura lub policja - do wyboru.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź, mam tylko jeszcze pytanie co rozumiesz przez prokuratura lub policja, zgłoszę sprawę na policji i oni przekażą to ewentualnie do prokuratury? Czy mogę zgłosić to jednocześnie na policji i w prokuraturze? Co to jest zpo? zawiadomienie do prokuratury tak?
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź, mam tylko jeszcze pytanie co rozumiesz przez prokuratura lub policja, zgłoszę sprawę na policji i oni przekażą to ewentualnie do prokuratury?
Przekażą jak sprawa będzie tego wymagała. I odwrotnie.

Co to jest zpo?
Za potwierdzeniem odbioru. Taka forma listu.
 
aha :) dziękuję bardzo
 
Powrót
Góra