E
elektronikrdg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2013
- Odpowiedzi
- 3
Mieszkam z rodzicami, psem i babcią w mieszkaniu którego głównym najemcą jest moja babcia. Ja i moi rodzice nie odzywamy się z babcią. Dwa lata temu w mieszkaniu doszło do pewnego zdarzenia które zapoczątkowało negatywne nastawienie do tej starszej osoby. Mianowicie jak się okazało babcia wraz ze swoim synem(maminsynkiem) nasłali na mnie policję. Sprawa dotyczyła psa- suni rasy Siberian Husky która przebywa w mieszkaniu, rzekomo pies był agresywny, jakość z dziećmi potrafi się bawić dla psów jest czasami płochliwa ale wyjątkowo dla babci jest agresywna - śmieszne. Dostałem wezwanie na komendę jako właściciel psa. Jednakże jak się okazało na komendzie dzielnicowy nie pouczał mnie, on mnie wręcz zastraszał. Chodziło mu o to że to my nękamy babcię psychicznie, a prawda jest taka że jest nękana ale przez swojego syna z którym pojechała na policję zgłosić tą sprawę. Pan dzielnicowy ”poinformował mnie” jeżeli to tak można nazwać że babcia ma prawo nas w każdym momencie wymeldować (nie wiem czemu miało służyć to pouczenie, a jak wiadomo żeby wymeldować kogoś musi być podstawa, albo dana osoba nie przebywa w miejscu zameldowania więcej niż 3 miesiące). Mieszkanie jest spółdzielcze lokatorskie. Babcia wraz z dziadkiem(jak jeszcze żył) dostali to mieszkanie w ramach pracy dla spółdzielni mieszkaniowej. Co można w takiej sytuacji zrobić żeby babcia nie myślała że może nas bezkarnie nękać? Mieszkamy razem pod wspólnym dachem, ale obserwując zachowanie mojej mamy sądzę że długo jej psychika nie wytrzyma, tego jak traktuje ją własna matka. Ponadto babcia ma czelność sprowadzać kogo chce i na jak długo chce bez pytania się o nasze zdanie, a też chcemy mieć swoją prywatność tym bardziej że nie wynajmujemy dwóch pokojów ani mieszkania tylko w nim mieszkamy i za nie płacimy. Wiadomo że tym kraju osoby starsze mają więcej przywilejów za sprawą pewnej partii politycznej. Jakie kroki prawne można poczynić żeby pokazać że my też mamy jakieś prawa? Fakt jest jeden że na komendę policji na pewno się nie udam żeby zgłosić to, tym bardziej że widzieliśmy jakie jest nastawienie pana dzielnicowego, który woli chronić babcię która nas nęka niż nas którzy jesteśmy przez nią nękani.