T
toolegit
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2019
- Odpowiedzi
- 2
Szanowni Państwo,
Proszę nie sugerować się tytułem, po którym można stwierdzić, że nawarzyłem sobie piwa i próbuję jakoś uniknąć odpowiedzialności, sytuacja jest nieco bardziej złożona
Otóż 29.09.19 złożyłem formularz internetowy na stronie netia o załączenie usługi internet+telewizja. Po kilku dniach przyjechał "specjalista", który pokiwał głową i stwierdził, że nie wie jak się za to zabrać, bo mamy obecnie internet od UPC i ciężko będzie mu to zrobić (później okazało się, że nie ma z tym żadnego problemu) i najlepiej będzie jak poczekamy z podpisaniem umowy do momentu aż wygaśnie zobowiązanie z UPC, czyli 30.11.2019. Na infolinii uzyskałem informację, że w pobliżu końca listopada się skontaktują, koniec końców sam zadzwoniłem i technik miał przyjechać 30.11, tak też się stało, podpiął internet. I wtedy zaczęły się schody. Internet chodził w miarę w porządku, 3.12 zamówiłem multiroom, który odbiera sygnał przez WIFI. I nagle internet zaczął chodzić tragicznie. Prędkość wynosiła na każdym urządzenium 0,5mb/s, przerwy w dostawie, telewizja na multiroomie nie chodziła wcale. Złożyliśmy zgłoszenie i przyjechał kolejny specjalista 11.12, który pokiwał głową i powiedział, że tu w pobliżu duży ruch samochodowy, słaby sygnał (Mieszkam w Krakowie, czyli jednym z największych miast Polski, więc siłą rzeczy coś nie grało). Tak więc postanowiłem odstąpić od umowy, zamówiłem UPC ponownie, które dużo droższe jest ale przynajmniej człowiek da radę korzystać z internetu. I tak jak myślałem, wszystko działa w jak najlepszym porządku.
I tu wielkie zaskoczenie, że czeka na mnie kara umowna w wysokości 1200zł, ponieważ odstępuję w grudniu, a data podpisania umowy to 29.09.2019r.
W tej sytuacji zgłosiłem reklamację zaznaczając, że wtedy złożyłem formularz zgłoszeniowy i Wasz technik sam odmówił podpięcia internetu, mimo, że mógł to zrobić. Dodatkowo usługi, które mają mi dostarczać nie działają, lub działają tragicznie.
Odpowiedź dostałem, że umowa jest 29.09, a to, że mi nie działa internet to kwestia czynników zewnętrznych i oni nie mogą nic z tym zrobić.
Czyli w skrócie dział reklamacji działa tam tak, żeby przytrzymać siłą klienta i nadużywają i podciągają regulamin własnych usług tak, żeby w każdej sytuacji klienta uwalić.
Z tym, że ja również z "grubsza" znałem ten regulamin i jest tam zapis, że operator powinien dokonać aktywacji usług w ciągu 30 dni od podpisania umowy. Jeżeli oni biorą pod uwagę datę umowy jako 29.09, to w takim razie internet powinien być aktywowany do 29.10, a aktywowali mi go ponad miesiąc później.
Spore wątpliwości budzi również fakt, że fizycznie żadnego dokumentu nie podpisywałem, elektronicznie również nie i nie wykonywałem żadnego przelewu weryfikacyjnego, od samego początku przygody z netią.
Bardzo prosiłbym o podpowiedź co w takiej sytuacji mogę zrobić, gdzie występują nadużycia ze strony operatora, natomiast on kurczowo trzyma się konkretnych punktów regulaminu, które działają na ich korzyść i z założenia chcę reklamacje odrzucić.
Niestety regulaminu nie mogę dołączyć poprzez zarządzanie załącznikami, gdyż przekracza rozmiar, tak więc tutaj link do pdfu z ich regulaminem, na który się powołują. Dla nich jest to dokument ważniejszy od umowy, która sama w sobie zawiera jedynie moje dane.
https://docdro.id/zeTLfzC
Proszę nie sugerować się tytułem, po którym można stwierdzić, że nawarzyłem sobie piwa i próbuję jakoś uniknąć odpowiedzialności, sytuacja jest nieco bardziej złożona
Otóż 29.09.19 złożyłem formularz internetowy na stronie netia o załączenie usługi internet+telewizja. Po kilku dniach przyjechał "specjalista", który pokiwał głową i stwierdził, że nie wie jak się za to zabrać, bo mamy obecnie internet od UPC i ciężko będzie mu to zrobić (później okazało się, że nie ma z tym żadnego problemu) i najlepiej będzie jak poczekamy z podpisaniem umowy do momentu aż wygaśnie zobowiązanie z UPC, czyli 30.11.2019. Na infolinii uzyskałem informację, że w pobliżu końca listopada się skontaktują, koniec końców sam zadzwoniłem i technik miał przyjechać 30.11, tak też się stało, podpiął internet. I wtedy zaczęły się schody. Internet chodził w miarę w porządku, 3.12 zamówiłem multiroom, który odbiera sygnał przez WIFI. I nagle internet zaczął chodzić tragicznie. Prędkość wynosiła na każdym urządzenium 0,5mb/s, przerwy w dostawie, telewizja na multiroomie nie chodziła wcale. Złożyliśmy zgłoszenie i przyjechał kolejny specjalista 11.12, który pokiwał głową i powiedział, że tu w pobliżu duży ruch samochodowy, słaby sygnał (Mieszkam w Krakowie, czyli jednym z największych miast Polski, więc siłą rzeczy coś nie grało). Tak więc postanowiłem odstąpić od umowy, zamówiłem UPC ponownie, które dużo droższe jest ale przynajmniej człowiek da radę korzystać z internetu. I tak jak myślałem, wszystko działa w jak najlepszym porządku.
I tu wielkie zaskoczenie, że czeka na mnie kara umowna w wysokości 1200zł, ponieważ odstępuję w grudniu, a data podpisania umowy to 29.09.2019r.
W tej sytuacji zgłosiłem reklamację zaznaczając, że wtedy złożyłem formularz zgłoszeniowy i Wasz technik sam odmówił podpięcia internetu, mimo, że mógł to zrobić. Dodatkowo usługi, które mają mi dostarczać nie działają, lub działają tragicznie.
Odpowiedź dostałem, że umowa jest 29.09, a to, że mi nie działa internet to kwestia czynników zewnętrznych i oni nie mogą nic z tym zrobić.
Czyli w skrócie dział reklamacji działa tam tak, żeby przytrzymać siłą klienta i nadużywają i podciągają regulamin własnych usług tak, żeby w każdej sytuacji klienta uwalić.
Z tym, że ja również z "grubsza" znałem ten regulamin i jest tam zapis, że operator powinien dokonać aktywacji usług w ciągu 30 dni od podpisania umowy. Jeżeli oni biorą pod uwagę datę umowy jako 29.09, to w takim razie internet powinien być aktywowany do 29.10, a aktywowali mi go ponad miesiąc później.
Spore wątpliwości budzi również fakt, że fizycznie żadnego dokumentu nie podpisywałem, elektronicznie również nie i nie wykonywałem żadnego przelewu weryfikacyjnego, od samego początku przygody z netią.
Bardzo prosiłbym o podpowiedź co w takiej sytuacji mogę zrobić, gdzie występują nadużycia ze strony operatora, natomiast on kurczowo trzyma się konkretnych punktów regulaminu, które działają na ich korzyść i z założenia chcę reklamacje odrzucić.
Niestety regulaminu nie mogę dołączyć poprzez zarządzanie załącznikami, gdyż przekracza rozmiar, tak więc tutaj link do pdfu z ich regulaminem, na który się powołują. Dla nich jest to dokument ważniejszy od umowy, która sama w sobie zawiera jedynie moje dane.
https://docdro.id/zeTLfzC