E
El234
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2023
- Odpowiedzi
- 1
Od ponad roku jesteśmy małżeństwem bardziej dla spłacania kredytu niż by było to prawnie potrzebne. Ślub tylko cywilny nie kościelny.
Niestety żona stwierdziła że jednak chce mieć dziecko, w przeciwnym wypadku rozwód. Ja nie chcę, nigdy nie chciałem i myślę że nigdy nie będę chcieć.
Chciałbym zapytać - gdy będzie naciskała na rozwód,(tu chciałbym by był vez orzekania o winie) - czy w tym wypadku mogę na którymś etapie zostać uznany stroną winną a co za tym idzie - musieć płacić alimenty dożywotnio na byłą małżonkę? Jeśli tak - przy podobnych wynagrodzeniach - ile procentowo może zasądzić tu sąd?
Jak zwykle takie sprawy przebiegają? Trochę szukałem w sieci ale nic nie umiałem konkretnego znaleźć ni też analogicznego przypadku. Jedynie że przy ślubie kościelnym można wtedy chyba unieważnić co nie dotyczy tego przypadku.
Niestety żona stwierdziła że jednak chce mieć dziecko, w przeciwnym wypadku rozwód. Ja nie chcę, nigdy nie chciałem i myślę że nigdy nie będę chcieć.
Chciałbym zapytać - gdy będzie naciskała na rozwód,(tu chciałbym by był vez orzekania o winie) - czy w tym wypadku mogę na którymś etapie zostać uznany stroną winną a co za tym idzie - musieć płacić alimenty dożywotnio na byłą małżonkę? Jeśli tak - przy podobnych wynagrodzeniach - ile procentowo może zasądzić tu sąd?
Jak zwykle takie sprawy przebiegają? Trochę szukałem w sieci ale nic nie umiałem konkretnego znaleźć ni też analogicznego przypadku. Jedynie że przy ślubie kościelnym można wtedy chyba unieważnić co nie dotyczy tego przypadku.