M
mokun
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam
05.11 dostałam pismo od komornika zawiadamiające mnie o "zajęciu wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie do dokonywania potrąceń" . W tej samej kopercie były pisma następujące " Zawiadomienie o możliwości spłaty ratalnej", "zawiadomienie o zajęciu rachunku bankowego i zakazie wypłat" ( te pisma mają w stopce czy jak to się nazywa adres mój dotychczasowy) oprócz nich w tej samej kopercie były "Oświadczenie VAT", "Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji" i "nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym" (adres podany inny niż zamieszkuję, pod tym adresem mieszkałam 9 lat temu).
Nie mam pojęcia co to za dług był. Nie zaciągałam kredytów, nie miałam żadnych rachunków do płacenia( rachunki były na partnera) telefon miałam wówczas na kartę.
Z tych pism wynika, że jestem winna kwotę 1248,79 zł plus odsetki i inne opłaty Prokurze NSFIZ we Wrocławiu. Dowiaduję się też, że zostało wszczęte postanowienie egzekucyjne na podstawie tytułu wykonawczego z końca roku 2008 zaopatrzony w klauzulę wykonalności z marca 2009 roku. zanaczam, ze nadal nie mam pojęcia co to za dług.
Po przeczytaniu wielu prawnych stron i porad napisałam : Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty i Sprzeciw od nakazu zapłaty, argumentując tym iż nie dostarczono mi żadnych pism na adresy, w których mieszkałam lub byłam zameldowana co jest zgodne z prawdą. Zaniosłam pisma do biura podawczego dzisiaj. Ale zgapiłam się i nie doczytałam, że są dwa postępowania mianowicie nakazowe i upominawcze. Z tego co zrozumiałam powinnam napisać Zarzut (chyba). Teraz już zgłupiałam co ja mam napisać szczególnie, że nie mam pojęcia co to za dług. By się dowiedzieć z czego ten dług byłam w czytelni sądu, by zajrzeć do akt ale powiedziano mi, że muszę czekać od trzech do czterech tygodni na akta sprawy bo są w archiwum. Nie wiem co robić. Chyba złe pisma dałam do sądu, nie wiem jak uzasadnić Zarzut, bo nie wiem za co ma dług. Proszę pomocy. Może jakąś mądra głowa się wypowie co ja mam teraz zrobić. Na prawnika mnie nie stać.
05.11 dostałam pismo od komornika zawiadamiające mnie o "zajęciu wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie do dokonywania potrąceń" . W tej samej kopercie były pisma następujące " Zawiadomienie o możliwości spłaty ratalnej", "zawiadomienie o zajęciu rachunku bankowego i zakazie wypłat" ( te pisma mają w stopce czy jak to się nazywa adres mój dotychczasowy) oprócz nich w tej samej kopercie były "Oświadczenie VAT", "Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji" i "nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym" (adres podany inny niż zamieszkuję, pod tym adresem mieszkałam 9 lat temu).
Nie mam pojęcia co to za dług był. Nie zaciągałam kredytów, nie miałam żadnych rachunków do płacenia( rachunki były na partnera) telefon miałam wówczas na kartę.
Z tych pism wynika, że jestem winna kwotę 1248,79 zł plus odsetki i inne opłaty Prokurze NSFIZ we Wrocławiu. Dowiaduję się też, że zostało wszczęte postanowienie egzekucyjne na podstawie tytułu wykonawczego z końca roku 2008 zaopatrzony w klauzulę wykonalności z marca 2009 roku. zanaczam, ze nadal nie mam pojęcia co to za dług.
Po przeczytaniu wielu prawnych stron i porad napisałam : Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty i Sprzeciw od nakazu zapłaty, argumentując tym iż nie dostarczono mi żadnych pism na adresy, w których mieszkałam lub byłam zameldowana co jest zgodne z prawdą. Zaniosłam pisma do biura podawczego dzisiaj. Ale zgapiłam się i nie doczytałam, że są dwa postępowania mianowicie nakazowe i upominawcze. Z tego co zrozumiałam powinnam napisać Zarzut (chyba). Teraz już zgłupiałam co ja mam napisać szczególnie, że nie mam pojęcia co to za dług. By się dowiedzieć z czego ten dług byłam w czytelni sądu, by zajrzeć do akt ale powiedziano mi, że muszę czekać od trzech do czterech tygodni na akta sprawy bo są w archiwum. Nie wiem co robić. Chyba złe pisma dałam do sądu, nie wiem jak uzasadnić Zarzut, bo nie wiem za co ma dług. Proszę pomocy. Może jakąś mądra głowa się wypowie co ja mam teraz zrobić. Na prawnika mnie nie stać.