Najpierw dostaniesz grzywnę (zaocznie), później nakaz doprowadzenia. W systemach będziesz figurował jako osoba poszukiwana do doprowadzenia i przy legitymowaniu Twojej osoby na terytorium RP nakaz taki zostanie zrealizowany. Jeżeli wyjedziesz za granicę i nie opłacisz grzywny, zamieni się ona w nakaz doprowadzenia do AŚ/ZK (dojdzie kolejna podstawa poszukiwań) celem odbycia kary zastępczej X dni aresztu, a po kilku miesiącach (lub raczej latach) nakaz doprowadzenia zamieni się w list gończy. Jeżeli będziesz przez cały czas przebywał za granicą, to raczej nic ci "nie grozi". Sądy za takie "błahe" rzeczy nie wydają ENA (Europejski Nakaz Aresztowania) lub nie wszczynają poszukiwań międzynarodowych - żeby Sąd wystawił coś takiego, trzeba popełnić czyn z "siedmiu podstawowych kategorii". Sądy czasem też, choć baaardzo niechętnie, wystawiają ENA-ę przy oszustwie, jeżeli mienie którym rozporządzono niekorzystnie było znacznej wartości.