Nie moje długi, mój problem

  • Autor wątku Autor wątku Sekretarz_Prezesa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sekretarz_Prezesa

Użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
369
Witam.

Co byście poradzili w sytuacji kiedy firmy windykacyjne uporczywie mnie nachodzą w sprawie długów mojej byłej żony. Ex nie mieszka ze mną prawie 2 lata i jest wymeldowana. Okazało się, że jeszcze po rozwodzie zaciągała pożyczki na mój adres.

Z firmami windykacyjnymi nie chciałbym się sądzić, bo sporo się od nich dowiedziałem :). A niestety ex ma dochody w wysokości najniższej krajowej więc czuje się bezkarna. Pod obecnym adresem ciężko ją zastać a windykatorom nie otwiera. Jak informuję ex, że przez nią nachodzą mnie obcy ludzie, to mnie się śmieje prosto w twarz.

Był ktoś w podobnej sytuacji? Jak to rozegrać, by uśmiech zszedł z jej twarzy?
 
Informowałem również pisemnie. Zmienia się opiekun rejonu i od nowa ta sama śpiewka.

Długi nie są przeterminowane, więc będą mnie jeszcze długo nachodzić.
 
Sekretarz_Prezesa napisał:
Długi nie są przeterminowane, więc będą mnie jeszcze długo nachodzić.
Nawet za coś wymyślonego sprzed 19 lat bedą cię nachodzić, jeśli taką obiorą politykę. Jak wskazał kolega wyżej, informujesz że to nie ten adres i do widzenia
 
Powrót
Góra