Nie oddałem pracy licencjackiej na czas

  • Autor wątku Autor wątku deniswisn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

deniswisn

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
3
Witam

Mam poważny problem. Studiowałem zaocznie, cały czas wszystko egzaminy zdawałem w terminie ale nie oddałem na czas pracy licnecjackiej. Promotor wyznaczył mi do końca grudnia termin nie oddam na czas tej pracy bo po prostu jej nie napisałem jeszcze. Promotor coś wspominał że może być problem ale ja nie pytałem dokładnie jak jest termin i jakie konsekwencje jeśli do końca grudnia nie oddam. W regulaminie jest tylko że promotor może wyznaczyć termin na napisanie pracy. I ze jak ktoś nie odda w terminie pracy to zostaje skreślony z listy studentów I tego się boję. Co robić ogólnie jestem osobą chorą mam orzeczenie o niepełnosprawności i to też nie ukrywam jedna z przyczyn dlaczego nie napisałem pracy. Po prostu nerwy z powodu choroby nie pozwoliły.

Boje się ze zostanę skreślony a to by było bardzo szkoda bo wszystkie egzaminy mam zdane. Dodam że szkoła podlega likwidacji i przenosi sie do innego miasta, w tym roku.
Proszę o odpowiedz co robić w tej sytuacji. Jak to wygląda w świtele Prawa o szkolnictwie wyższym, praktyki.
 
Regulamin uczelni sie kłania, i wystarczy spytac w dziekanacie.
pewnie skresla z listy studentów, a potem trzeba bedzie na te liste zostac przywróconym w nastepnym roku u zaplacic za seminatrium z ostatniego semestru zeby moc zlozyc prace w przyszłym roku.
w dziekanacie wszystko wytlumacza. mozna jeszcze sprobowac porozmawiac z dziekanem ale to pewnie nic nie da, bo pewnie termin zlozenia pracy byl do konca czerwca tak?
 
Tak dokładnie do czerwca trzeba było oddać. Ale sprawa jest bardziej skomplikowana ja jestem chory mam grupe inwalidzką i nie w pełni sił jestem. Dodatkowo szkole zamykają chyba od nowego roku ja byłem w ostatnim roczniku następny rocznik już dokańcza studia na innym uniwersytecie. Mi promotor powiedział ze jak najszybciej mam oddać prace bo potem zamkną szkołę i nie bede mógł sie bronić. Co mam robić skoro jeszcze nia mam tej pracy a w tydzień jej nie napisze. Jeszcze raz pytam co na to ustawa o szkolniecitwie wyższym.
 
Art. 190. 1. Kierownik podstawowej jednostki organizacyjnej skreśla studenta z listy studentów, w przypadku:

1) niepodjęcia studiów;

2) rezygnacji ze studiów;

3) niezłożenia w terminie pracy dyplomowej lub egzaminu dyplomowego;

4) ukarania karą dyscyplinarną wydalenia z uczelni.

dokladne Terminy okresla regulamin uczelni. ty juz przekroczyles wszystkie możliwe. teraz cie skresla i bedziesz musial sie reaktywowac na tej innej uczelni.
jedyne co cie moze uratowac to rozmowa z dziekanem, ew moze on cos zdecydowac i dac ci szanse. ale raczej bym nie liczyla skoro praca powinna byc oddana pol roku temu a ty jej nadal nie masz.


poza tym litosci, ale przez rok nie napisac pracy licencjackiej to wstyd, nawet majac problemy zdrowotne czy osobiste.
 
Ostatnia edycja:
ivannet napisał:
poza tym litosci, ale przez rok nie napisac pracy licencjackiej to wstyd, nawet majac problemy zdrowotne czy osobiste.

Wiem....:help:

Czy coś można zrobić oprócz rozmowy z władzami uczelni. Skoro czas mam do grudnia to jakby wyciągnąc trochę więcej czasu chociażby miesiąć to by mnie uratowałao. Semestr trwa do końca stycznia a ja mam czas do grudnia... Swoją drogą to troche dziwne dlaczego do końca grudnia akurat.
Jeżeli szkoła sie zamyka to czy moze sie zamknąć równo z końcem roku czy to jest jakoś uregulowane. Bardzo Państwa proszę o odpowiedź.
 
ale ciebie semestr nie obowiazuje. ty juz swoje skonczyłes.
rozmawiaj z dziekanem, nic wiecej nie zostaje. ale słabo to widze zeby sie zgodził.
przedluzenie do konca grudnia to i tak abstrakcja, zwazywszy ze ostateczny termin byl w czerwcu.
u mnie sytuacja z praca inzynierska wygladała tak ze byly 3 terminy, na wilka prosbe studentów którzy nie obronili sie w czerwcu i wrzesniu dziekan dał 2 tyg. kto sie w tym czasei nie obroni to musi powtarzac ostatni semestr i to byl koniec.

A co bys jeszcze chcial poza rozmową z władzami uczelni? tylko dziekan moze zezwolic.

poza tym prace licencjacką mozna spokojnie w góra 2 tyg napisać.

to kiedy i co robią ze szkołą to kwestia władz uczelni.
 
Powrót
Góra