nie płacone alimenty przez ojca, umożenie

  • Autor wątku Autor wątku Agata1205
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Agata1205

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
6
Wtam,
Bardzo prosze o pomoc. Mam 27 lat. Gdy miałam 11 rodzice się rozwiedli i ojcu zostały zasądzone alimenty w wysokości 250pln na dziecko (razem 500pln). Ojciec nie płacił, migał się, więc mama złożyła pozew do komornika o windykacje długu. Przez około 2 lata otrzymywałyśmy pieniądze z funduszu alimentacyjnego. Później już nie. Z ojcem nie mam żadnego kontaktu i nie miałam przez cały ten czas. Teraz wydzwania do mnie i mojej siostry strasząc nas sprawami sądowymi i tym, że oskarży nas o wyłudzenie. Ponieważ żadnych pieniędzy nie otrzymywałam przez ten czas, sprawy w ogóle nie ruszałam. Moje pytanie brzmi- czy mam obowiązek zgłaszać u komornika, że zakończyłam naukę i jestem w stanie się utrzymać? Z tego co wiem, to on powinien złożyć sprawę o zaprzestanie płacenia alimentów (jakby je płacił, zaznaczam, że ma olbrzymi dług w stosunku do mnie i siostry). Ojciec każe nam napisać pismo, że od dnia xx alimenty nam się nie należą i straszy, że pozwie nas do sądu. Jak i czy w ogóle jesteśmy w stanie odzyskać należące nam się alimenty? Czy nie dopełniłyśmy jakichkolwiek spraw? On twierdzi, że komornik w dalszym ciągu nalicza mu alimenty, które nam się w obecnej chwili nie należą. Chciałabym wiedzieć, czy w momencie, kiedy odbędzie się sprawa sądowa (a tak się stanie) to czy będzie mógł nas o coś oskarżyć i czy mam się czegoś obawiać? Jeżeli jest mi dłużny pieniądze za te wszystkie lata to chyba nie może mnie o nic oskarżać, a już na pewno nie o wyłudzenie. Bardzo proszę o pomoc, wskazówki i informację, ponieważ jestem lakiem w tym temacie.
dziękuję
 
W momencie zakończenia nauki należało powiadomić komornika o zaprzestaniu egzekucji z tytułu alimentów bieżących, tym samym podtrzymując egzekucję z tytułu alimentów zaległych.
W moim przypadku sytuacja była jasna o tyle, iż komornik za każdy semestr nauki żądał zaświadczenia z uczelni.
 
OK, ale wyczytałam, że to ojciec powinien pójść do sądu i złożyć wniosek o zaprzestanie naliczania dodatkowych alimentów. Zaznacza, że żadnych pieniędzy nie widziałam. Dlaczego więc miałam cokolwiek zgłaszać? Gdzie jest to prawnie opisane? I czy w ogóle jest?
 
W moim przypadku sytuacja była jasna o tyle, iż komornik za każdy semestr nauki żądał zaświadczenia z uczelni.
ok, ale Twój ojciec płacił alimenty.
 
Agata1205 napisał:
W moim przypadku sytuacja była jasna o tyle, iż komornik za każdy semestr nauki żądał zaświadczenia z uczelni.
ok, ale Twój ojciec płacił alimenty.

Nie płacił i nie posiadał dochodu ani majątku, które mogłyby zostać zajęte, nie mniej jednak ja, jako wierzyciel.
Wracając do Twojej sprawy - Ty zatajasz fakt usamodzielnienia się, zatem, ojciec może złożyć wniosek o roszczenie regresowe, a sąd może nakazać zwrot nadpłaconych alimentów z odsetkami.
W Twoim przypadku, czyli skoro alimenty nie są możliwe do wyegzekwowania, dług alimentacyjny może zostać pomniejszony o ta kwotę.
I kolejna ciekawa sprawa - koszty komornicze. Ty, tak jakby wprowadziłaś komornika w błąd nie zgłaszając faktu zaprzestania edukacji, więc jeśli się nie mylę, komornik może Ciebie obciążyć kosztami za ten okres.
 
Teraz ma pracę i podobno zaczynają mu ściągać pieniądze, więc jest wypłacalny. Czy domniemasz, czy masz oparcie prawne w tym co piszesz? Nic nie zatajam, fundusz alimentacyjny dobrze wie, zus wie, można to łatwo sprawdzić. Nie rozumiem, dlaczego skoro nie widzę i nie widziałam pieniędzy na oczy mam się jeszcze bawić w tą sprawę? Dowiadywałam się o to, czy muszę składać info ze pracuje do komornika, dwie osoby potwierdziły mi, że nie mam takiego obowiązku i że to ojciec powinien się tym zając bo to jest jego sprawa. Ewentualnie gdybym brała pieniądze, które mi się nie należą (ale daleka droga do tego) wówczas musiałabym je oddać.
ojciec może złożyć wniosek o roszczenie regresowe, a sąd może nakazać zwrot nadpłaconych alimentów z odsetkami. tak jak napisałam, gdybym je brała to ok. Twierdzi równiez, że wpłacił już jakieś pieniądze, a z tego 6000 powinno być dla nas i twierdzi, że nie odbieramy tych pieniędzy. Żadnego pisma nie otrzymałam. Przez te wszystkie lata komornik również się z nami nie kontaktował. Jedyne co to w 2008 roku gdy zmieniły się władze komornicze otrzymałąm pismo, że na wniosek mój i siostry wszczęto postępowanie windykacyjne o alimenty- nie składałam takiego pisma, wszystko wszczęte zostało "z urzędu"
 
Agata1205 napisał:
Dowiadywałam się o to, czy muszę składać info ze pracuje do komornika, dwie osoby potwierdziły mi, że nie mam takiego obowiązku i że to ojciec powinien się tym zając bo to jest jego sprawa.

A możesz mi zdradzić, kim te osoby były? Komornikowi nie musisz przedstawiać swoich "ewentualnych dochodów" - to fakt, jednak będąc świadoma, iż obowiązek alimentacyjny wiązał się z edukacją, której zaprzestałaś, miałaś obowiązek powiadomić organ egzekucyjny o zaprzestaniu egzekucji bieżących świadczeń.
Ja rozumiem Twoją postawę, aczkolwiek skoro nie utrzymywałaś z ojcem kontaktów, to nie miał powodów domniemać, iż alimenty już się Tobie nie należą.
 
On dobrze wie co się u nas dzieje. Z resztą rodziny kontakty utrzymujemy. Osobami były dziewczyny które ukończyły Prawo, natomiast nie specjalizujące się konkretnie w tym temacie.
 
I kolejna ciekawa sprawa - koszty komornicze. Ty, tak jakby wprowadziłaś komornika w błąd nie zgłaszając faktu zaprzestania edukacji, więc jeśli się nie mylę, komornik może Ciebie obciążyć kosztami za ten okres.

Poza ty, koszty komornicze byłyby poniesione jeśli zdążyłby ściągnąć od ojca kasę za ten czas co nam się nie należy - czyli w takim przypadku jak teraz nie ma szans
bo koszty komornicze ponoszone są od kwot ściągniętych..
 
Agata1205 napisał:
Osobami były dziewczyny które ukończyły Prawo, natomiast nie specjalizujące się konkretnie w tym temacie.

Znam "pewną osobę", która ukończyła prawo. Ta sama osoba włożyła kartki do niszczarki, pytając się chwilę później, cyt. "Którędy wychodzą kopie?".

Agata1205 napisał:
bo koszty komornicze ponoszone są od kwot ściągniętych..


Ciekawe jest to co piszesz...
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U.z 2006 r. nr. 167 poz. 1191 – tekst jednolity).
Art. 46.
1. Do wartości egzekwowanego świadczenia lub zabezpieczonego roszczenia, stanowiącej podstawę ustalenia opłaty wlicza się odsetki, koszty i inne należności podlegające egzekucji lub zabezpieczeniu wraz ze świadczeniem głównym w dniu złożenia wniosku lub rozszerzenia egzekucji, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Do wartości, o której mowa w ust. 1, nie wlicza się kosztów toczącego się postępowania egzekucyjnego lub dokonania zabezpieczenia oraz kosztów zastępstwa przez adwokata lub radcę prawnego w tym postępowaniu.

Art. 49.
1. W sprawach o egzekucję świadczeń pieniężnych komornik pobiera od dłużnika opłatę stosunkową w wysokości 15% wartości wyegzekwowanego świadczenia, jednak nie niższej niż 1/10 i nie wyższej niż trzydziestokrotna wysokość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Jednakże w przypadku wyegzekwowania świadczenia wskutek skierowania egzekucji do wierzytelności z rachunku bankowego lub wynagrodzenia za pracę komornik pobiera od dłużnika opłatę stosunkową w wysokości 8% wartości wyegzekwowanego świadczenia, jednak nie niższej niż 1/10 i nie wyższej niż dziesięciokrotni wysokość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. W obu przypadkach komornik ściąga opłatę od dłużnika proporcjonalnie do wysokości wyegzekwowanych kwot.
4. W przypadku niecelowego wszczęcia postępowania egzekucyjnego opłaty, o których mowa w ust. 1 i 2, uiszcza wierzyciel. W celu ich pobrania komornik wydaje postanowienie, w którym wzywa wierzyciela do uiszczenia należności z tego tytułu w terminie 7 dni od dnia doręczenia postanowienia. Postanowienie po uprawomocnieniu się podlega wykonaniu w drodze egzekucji bez zaopatrywania w klauzulę wykonalności.
 
Ostatecznie; trzeba czy nie trzeba tego zgłosić samemu?
Czy zgłosić to trzeba po zakończeniu edukacji czy w momencie podjęcia pracy?
Czy zapisanie się na kolejne studia po ukończeniu jednych (magisterskich) można uznać jako dalszą naukę czy to już się nie liczy i alimenty się nie należą?

Chodzi o sytuację kiedy alimenty otrzymywne są od komornika, z ostatnich miesięcy powstały zaległości.
 
Powrót
Góra