K
koko81
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 43
dobry wieczor mam pytanie a raczej wolanie o pomoc jakies poltora roku temu stalem jako ochoniarz na dyskotece w sumie to bylem 3 razy za kogos ta dyskoteka znajodowala sie 100km od mojego miejsca zamieszkania i pewnej nocy gdy pilnowalem ze znajomymi porzadku to byla awantura my stalismy przed wejciem na dyskoteke a na sali sie bili jaczys ludzie szatniasz zawolal nas mowiac ze bija sie na parkiecie i wszystcy poszlismy na parkiet i juz bylo po wszystkim jedna z osob lezala nie przytomna na parkiece droga trzymali znajomi bo tamten byl agresywny wyprowadzilismy tamte osoby przed dyskoteke i przyjechala policja i karetka po czym policja mowila ze po imprezie mamy przyjechac na komisariat zlozyc zeznania bylo nas 4ech 2och moich znajomych skuto kaidankami a 2och czyli ja i taki jeden zlozylismy zeznania i czekalismy na tamtych gdyz tamci mieli badanie krwi,alkomat,odciski,po paru h wyszli i pojechalismy do domu po jakims czasie (8mies)zatrzymala mnie policja o brak meldunku bo bylem poszukiwany przez prokurature a nie mieli mojego adresu wystawili mi wezwanie pojechalem na przesluchanie do prokuratury i tam przetstawiono mi 3 zaruty POBICIA NA DYSKOTECE bylem w szoku bo nie wiedzialem o co chodzi
po czym przeczytalem akta,zlozylem wyjasnienia i pojechalem do domu po jakims czasie przyszlo wezwanie w celu mediacji nie pojechalem 2gie w celu mediacji nie pojechalem za trzecim razem zadzwonil adwokat przyznany mi z urzedu i mowil ze sprawa bedzie tego i tego dnia i ze on jest moim adwokatem z tamtej wioski aha,pojechalem szybciej do adwokata i tam dowiedzialem sie ze grozi mi duzo itd...dowiedzialem sie rowniez ze ci moi znajomi byli w miedzy czasie jeszcze 2razy na policji byli rozpoznawani,odciski palcow,itd mnie nie bylo bo nie mieli mojego adresu zamieszkania praweda
?i adwokat mowil mi ze poszkodowani rozpoznali mnie jako sprawce z tablicy podgladowej .kiedys mialem robione zdjecia w wieku 19lat jak szybe zbilem teraz mam 28,to jak by nie bylo 9lat temu wiec jak ktos mogl mnie rozpoznac z tablicy podgladowej ??i wskazac zupelnie nie ta osobe ? nie bylem na okazaniu!!kazano mi sie przyznac na sprawie,adwokat z urzedu sobie wszedl przed sprawa do adwokata na sale po czym wyszedl po 9minutach i eszedlem ja,akt oskarzenia dostalem w czasie sprawy i kazano mi wyjsc ze sali na 5min i zapoznac sie z aktem.to jakas paranoja.wziolem nowego adwokata z mojego miasta i zobaczymy .......prosze napiscie mi co o tym sadzicie???
po czym przeczytalem akta,zlozylem wyjasnienia i pojechalem do domu po jakims czasie przyszlo wezwanie w celu mediacji nie pojechalem 2gie w celu mediacji nie pojechalem za trzecim razem zadzwonil adwokat przyznany mi z urzedu i mowil ze sprawa bedzie tego i tego dnia i ze on jest moim adwokatem z tamtej wioski aha,pojechalem szybciej do adwokata i tam dowiedzialem sie ze grozi mi duzo itd...dowiedzialem sie rowniez ze ci moi znajomi byli w miedzy czasie jeszcze 2razy na policji byli rozpoznawani,odciski palcow,itd mnie nie bylo bo nie mieli mojego adresu zamieszkania praweda
?i adwokat mowil mi ze poszkodowani rozpoznali mnie jako sprawce z tablicy podgladowej .kiedys mialem robione zdjecia w wieku 19lat jak szybe zbilem teraz mam 28,to jak by nie bylo 9lat temu wiec jak ktos mogl mnie rozpoznac z tablicy podgladowej ??i wskazac zupelnie nie ta osobe ? nie bylem na okazaniu!!kazano mi sie przyznac na sprawie,adwokat z urzedu sobie wszedl przed sprawa do adwokata na sale po czym wyszedl po 9minutach i eszedlem ja,akt oskarzenia dostalem w czasie sprawy i kazano mi wyjsc ze sali na 5min i zapoznac sie z aktem.to jakas paranoja.wziolem nowego adwokata z mojego miasta i zobaczymy .......prosze napiscie mi co o tym sadzicie???