Nie stac mnie na spłate zachówku- co teraz?

  • Autor wątku Autor wątku michalina123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michalina123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
16
Witam!
Mam pięcioro dzieci na utrzymaniu ja bezrobotny(praca dorywcza), żona na rencie.Na gospodarstwie które otrzymałem jest dług który spłacam. Osoba która chce zachowek ma służebnośc na tym gospodarstwie.Co teraz?
 
jeżeli złoży pozew o zachowek, uzyska korzystny dla siebie wyrok, to teoretycznie może prowadzić egzekucję z gospodarstwa.trudno podać jak się sprawa zakończy nie znając szczegółów. prawdopodobnie czeka pana postępowanie.
 
Dziękuje za odpowiedz.
Czy mogę sprzedac gospodarstwo? Co z zachowkiem?
 
domyślam się, że jest to służebność mieszkania dla tej osoby. będzie z tym problem ze wzlędu na służebność - osoba, która jest uprawniona musi zrzec sie tego prawa,więc pozostaje dogadanie się np. spisanie porozumienia, że zostanie spłacona po zrzeczeniu się służebności i sprzedaży.
 
pani Michalino;

1. dług z przed otrzymania spadku, czyli wartość schedy do liczenia zachowku obniży się o ten dług oraz o wartość służebności;

2. w razie pytań, prosze o podanie szczegółów, a nie tak łapu ciapu, bo to nie sejm, żeby pani pomóc musimy znać szczegóły
 
Witam serdecznie!

Myślałam,że konkretne pytanie= konkretna odpowiedz.Sprawa jest troszkę zawiła, ale postaram się zrozumiale opisac.

Rodzice taty 20 lat temu przepisali gospodarstwo rolne swojemu synowi (bratu taty) w zamian za co pobierali rentę od państwa. Syn był starym kawalerem, który mieszkał z nimi, a więc myśleli, że będą mieli rentę i nadal pozostaną na gospodarstwie. Tak było wiele lat. Rodzeństwa jest sześcioro. Nikt oprócz jednej siostry nie był przeciwny. Siostra próbowała namówic brata(najpierw po dobroci , pózniej były nawet rękoczyny), aby przepisał jej gospodarstwo, chociaz częśc. Jest najmłodsza z rodzeństwa, całe życie babcia (jej mama) pomagała jej finansowo. Również ona namawiała syna. Brat nie lubił siostry, powiedział, że prędzej przepisze obcemu niż jej.. Parę lat temu brat taty poprosił go, aby mógł przyjechac i pracowac z tatą. Zamieszkał u nas. Pare razy wspominał, że przepisze gospodarstwo na tatę ponieważ jemu się najbardziej należy. Tata był budowlańcem i to on postawił dom na gospodarstwie. Brat chciał jak najszybciej przepisac ponieważ wtedy mógł by pobierac rentę. Nigdy nie było na to czasu, aż w końcu okazało się, że brat jest ciężko chory na raka. Przed operacją brat bojąc się , że może nie przeżyc ,spisał testament, przepisując gospodarstwo na tate i mame. Rok po operacji brat zmarł. Na gospodarstwie jest 20 tyś długu który spłaca tata. Siostra dowiadując się, że nic jej się nie należy namówiła mame, aby starała się o zachówek. Sprawa jest w sądzie. Mama taty wyceniła sobie gospodarstwo na 200 tyś z czego ona chce 50 tyś ( które oczywiście odda córce).. Mamy wszyscy żal do babci , że tak potraktowała własnego syna. Zawsze żyliśmy w zgodzie. Ale nie nam to oceniac, babcia ma 84 lata i niedlugo kto inny będzie ją oceniał..
Matka ma slużebnośc, tata nie chce sprzedawac gospodarstwa, chce, aby pozostało w rodzinie. Tata pracuje dorywczo mama na rencie..
Czy jest jakieś wyjście, żeby nie płacic zachowku, może da się to jakoś obejśc? Jaka częśc należy się babci?
 
Proszę nie zwracac uwagi na błędy!

Pozdrawiam, czekam na odpowiedz.
 
no teraz rozumiem;

jeszcze przy okazji, poruszymy kwestie terminów;

kiedy zmarł wójek, kiedy wniesiono powództwo o zachowek; tak mniej więcej po jakim czasie

1. wycenia gospdoarstwa przez babcie powinna być zakwestionowana przez pani ojca i tyle; babcia, jak ma prawnika, to wtedy powoła biegłego, który oszacuje wartość gospodarstwa - jeśli nie powoła, to rozsądny sędzia nie powinien uwzględnić jej wyliczenia;

2. teraz kwestia wysokości zachowku - do jego obliczenia stosuje się tzw. schedę -

aby ją wyliczyć, należy odnieść stan spadku - przyjmujemy, że było to gospodarstwo, odjąć od tego długi, które były w dniu śmierci spadkodawcy i dodać wartość gospodarstwa na dzień wydania wyroku w sprawie - sporządzenia opinii, oczywiście służebność też obniża jego wartość;

następnie zachowek stanowi, w przypadku babci, 2/3 tego, co by dostała, gdyby nie było testamentu;

rodzeństwa było 5cioro, poza zmarłym i babcia - dziadek też nie żyje; - tak zrozumiałem, drugie założenie, stosujemy przepisy spadkowe sprzed ostatniej nowelizacji;

rodzice po 1/4, a rodzeństwo po 1/10 (1/2 na 5 dzieci)
ale że zmarł dziadek, to jego część dzielimy po połowie na babcie i rodzeństwo
w efekcie babcia ma 3/8*2/3 = 3/12

tak więc babcia ma prawo do 3/12 - 1/4 schedy spadkowej;
nie jest to wiele, na pewno nie ma skąd kombinować tych 50tysięcy, skoro gospodarstwo warte jest 200 tysięcy, i obciążone jest służebością - powinna ona obniżyć wartość o 10% i kredytami, kolejne 10%, to już nam się robi około 40 tysięcy, ale wszystko będzie zależało od wyceny biegłego;
 
Witam Panie Rafale.

Wujek zmarł w lipcu 2007, sprawa się ciągła, orzeczenie sądu nastąpiło w kwietniu tego roku.
Jak Pan uważa:
- czy rodzeństwo może stara się o zachówek, wyczytałam gdzies, że nie?
-co by było gdyby tata przepisał gospodarstwo na swoje dzieci lub obcą osobę, czy wtedy babci należało by się mniej?
-czy można odliczyc wartośc budynku skoro tata wybudował, jak to udowodnic?
-co z tą rentą, przecież przez tyle lat wybrała już wartośc gospodarstwa?

Jaśli może Pan coś podpowiedziec będę wdzięczna.
 
renta, to już inna historia, i nie ma ona charakteru odpłatności;

budynek, o ile postawił go po śmierci spadkodawcy, wcześniej, to pozostawały roszczenia do właściciela - spadkodawcy, no coś można z tym pokombinować, ale nie mam obecnie koncepcji;

tak, w tej konfiguracji tylko matka spadkodawcy ma prawo do zachowku;

mozna próbować po kolei z tą argumentacją, ale wszystko będzie wiadome, jak biegły oszacuje wartość;
 
A więc będziemy musieli poszukać kogoś kto zajmie się tą sprawą.

Dziękuję Panie Rafale za poświęcony czas!!! Pozdrawiam.
 
Jeśli dobrze czytam to tego gospodarstwa nie można zaliczyć na schedę. Była to bowiem umowa o przekazaniu gospodarstwa rolnego w zamian za rentę a taka "korzyść" nie jest zaliczana.
Orzeczenie SN rozstrzygnęło ten problem juz dawno.
 
Przepraszam, ze się wcinam ale czytając nasuneło mi się pytanie!!!
czy w przypadku toczącego sie postępowania spadkowego strony i pozostałe rodzeństwo jest zawiadamiane
 
Witam ponownie!

Gdzieś właśnie wyczytałam o tym co pisze Dura lex , ale nie mogę tego znależc.
Stąd moje pytania odnośnie renty.

Pozdrawiam.
 
proszę sobie przejrzeć uchwałę z dnia 19 lutego 1991 r. Sądu Najwyższego, III CZP 4/91 według mnie w Pani sprawie nie ma to zastosowania, ponieważ Pani ojciec nabył gospodarstwo na podstawie testamentu, a nie na postawie przekazania gospodarstwa następcy.
 
Powrót
Góra