Nie uczę się niczego na stażu

  • Autor wątku Autor wątku zalosnystaz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zalosnystaz

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2022
Odpowiedzi
1
Witam, miesiąc temu rozpocząłem staż. Problem polega na tym, że totalnie nic się na nim nie uczę i nie robię nic co by mi się przydało w jakiejkolwiek innej przyszłej pracy. Pracodawca u którego aktualnie jestem nie przewiduje zatrudnienia. Robię w kółko jedną i tę samą rzecz praktycznie przez cały dzień, na początku było to ok, myślałem że dostanę inne zadania - ale tak nie było i prawdopodobnie tak nie będzie. Ta czynność w żaden sposób nie przyda mi się nigdy i nigdzie. Uważam ten staż za stratę czasu, z dnia na dzień coraz bardziej się nudzę i mam tego coraz bardziej dość. Czy można to traktować jako jakąkolwiek podstawę do rezygnacji bez konsekwencji? Nie dam rady się przemęczyć jeszcze kilka miesięcy. Zależy mi na tym żeby rzeczywiście się czegoś nauczyć i żeby coś z tego stażu wynieść - a tutaj nie ma takiej możliwości.
 
Niestety Twoje argumenty nie będą wystarczające dla urzędu pracy. Jeśli zrezygnujesz ze stażu, zostaniesz wyrejestrowany na 120 dni. Nie poniesiesz żadnych konsekwencji, jeśli powodem rezygnacji ze stażu będzie podjęcie innej pracy.
 
gośćforum123 napisał:
Niestety Twoje argumenty nie będą wystarczające dla urzędu pracy. Jeśli zrezygnujesz ze stażu, zostaniesz wyrejestrowany na 120 dni. Nie poniesiesz żadnych konsekwencji, jeśli powodem rezygnacji ze stażu będzie podjęcie innej pracy.
[mod.]

Niestety pracodawca może w tym wypadku traktować staż jako coś do odfajkowania, jak staż na zakończenie technikum czy praktykę potrzebną do ukończenia roku na studiach. Tymczasem staż ma dawać realne umiejętności i wejściówkę do branży.

Proponuje zapytać czy istnieje coś takiego jak oficjalna rozpiska, tydzień po tygodniu z kolejnymi czynnościami do wykonywania. Jak nie ma, to moim zdaniem staż jest do rozwiązania z orzeczeniem o winie pracodawcy.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra