Nie wypłacanie wynagrodzenia

  • Autor wątku Autor wątku Róża951
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Róża951

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
1
Dzień dobry
Piszę w sprawie problemu jaki mam z moim zleceniodawcą. W okresie wakacyjnym (od końca czerwca do końca września) pracowałam jako kelnerka w nowej restauracji, która funkcjonowała zaledwie kilka miesięcy. Byłam zatrudniona na podstawie umowy zlecenie. Ja, jak i pozostali pracownicy wciąż nie dostaliśmy wypłat za niektóre miesiące. Ja, np. za czerwiec, sierpień, wrzesień. Właściciel restauracji ciągle nas zbywa i przekłada wypłatę pieniędzy o krótkie okresy czasu, z których się nie wywiązuje. Ciężko jest się do niego dodzwonić, ale kontakt jest. Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, jednak zdaniem moich współpracowników, nie zdarzyło się, aby pieniądze nie dotarły, natomiast była to kwestia czekania kilku miesięcy. Należy nadmienić, że restauracja została w ostatnim czasie zamknięta, natomiast szef nie ogłosił upadłości działalności.
Co możemy zrobić w tej sytuacji? Dodam tylko, że ze współpracownikami jest się ciężko porozumieć w kwestii wypracowania jakiegoś rozwiązania. Naiwnie wierzą, że sytuacja sama się rozwiąże. Proszę o pomoc.
 
pozew o zapłatę

W pierwszej kolejności należy wysłać wezwanie do zapłaty listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Kopię pisma, dowód jego nadania i otrzymane później zwrotne potwierdzenie odbioru należy zachować w celach dowodowych.
Przyda się w czasie składania pozwu o zapłatę do sądu cywilnego. Wtedy należy zaznaczyć w pozwie, że strona wnosi o rozpoznanie sprawy w postępowaniu nakazowym ( art. 484(1) K.p.c.).

Byłam zatrudniona na podstawie umowy zlecenie

Sprawy z umowy zlecenia rozpatruje wydział cywilny sądu rejonowego, a nie sąd pracy. Umowa zlecenia jest bowiem umowa cywilnoprawna i nie stosuje się do niej przepisów Kodeksu pracy.


.............................
Nie jestem prawnikiem
 
Ostatnia edycja:
Ja bym jeszcze rozważył pozew o ustalenie stosunku pracy. A przynajmniej takim pomysłem postraszył zleceniodawcę.
 
Powrót
Góra