nie zapłacono za wykonanie ilustracji

  • Autor wątku Autor wątku autorka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

autorka

Użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
98
Witam,
Wykonałam ilustracje do komiksu dla wydawnictwa. Była spisana umowa gdzie jest napisane min. zaliczka płatna w dniu przyjęcia dzieła.
Dzieło wykonałam, zaniosłam do wydawnictwa, zostawiłam do ostatecznej korekty, za jakiś czas spotkaliśmy się w redakcji i omówiliśmy co należy poprawić. Poprawione dzieło oddałam wydawcom, a oni zlecili wypłatę zaliczki informując mnie przy tym ustnie, iż dzieło im się podoba i że wszystko jest ok. dzieło zostało w wydawnictwie a ja otrzymałam zaliczkę. Reszta wynagrodzenia miała być wypłacana tantiemowo w rozliczeniach comiesięcznych po sprzedaży wydrukowanej już książki.
Książka jednak nie była od razu wydana, a wydawnictwo mi powiedziało, że wyda ją za jakiś czas. W umowie miało na to 2 lata.
Ja czekałam i co jakiś czas pytałam kiedy komiks będzie wydany ale mówiono , że na razie jeszcze nie.
Po upływie 2 lat zwróciłam się do wydawnictwa, iż skoro nie wydało komiksu, to może w inny sposób ilustracje mogły by być wykorzystane, tak bym otrzymała zapłatę za wykonane dzieło. Wydawcy obiecali pomyśleć.
Minęły kolejne miesiące i zrozumiałam, iż moja rozmowa nic nie dała więc pisemnie wezwałam do wydania dzieła albo do wypłacenia mi stosownego wynagrodzenia za moją pracę.
Wtedy wydawca, po kilku latach od dostarczenia dzieła, zaczął twierdzić, iż nie miał obowiązku wydania tego dzieła gdyż tego dzieła nigdy nie zaakceptował i nie przyjął, bo rzekomo wymagało dalszych poprawek i było na niskim poziomie - a przecież przez kilka lat wydawca milczał i nie wzywał mnie do jakiejkolwiek poprawy, ponadto była wypłacona zaliczka, płatna w dniu przyjęcia dzieła w/g zapisu w umowie.
:what: Znalazłam art. 55, który mówi min. iż wydawca ma obowiązek poinformowania twórcy o tym, czy dzieło przyjmuje czy nie, a po upływie pół roku od dnia dostarczenia dzieła, jeśli wydawca nie poinformuje twórcy o tym czy dzieło przyjął lub też nie przyjął dzieło uważa się za przyjęte. Takie to proste i oczywiste. :evil:
Ja nie otrzymałam żadnej pisemnej informacji od wydawcy, nie było też żadnych pisemnych wezwań do poprawy dzieła, wydawca nie wyznaczał na to dodatkowych terminów, bo jak pisałam dzieło było przyjęte bez zastrzeżeń i wypłacona zaliczka.

W umowie jest też zapis, że wydawca mnie poinformuje na piśmie o przyjęciu dzieła ale takiego pisma też nie otrzymałam ale uważam, iż w świetle ustawy art.55, fakt iż wydawca mi nie potwierdził pisemnie przyjęcia dzieła wcale nie oznacza, iż dzieła nie przyjął, bo w/g art.55 po upływie pół roku dzieło uważa się i tak za przyjęte, jeśli nie było żadnych pism o poprawki. Ten zapis w umowie, iz wydawca mnie poinformuje o pisemnie o przyjęciu dzieła był moim zdaniem obowiązkiem , a nie przywilejem wydawcy - przynajmniej tak to wynika z art.55 Ustawy. Uff.
Proszę o potwierdzenie czy słusznie to wszystko interpretuję. :ooo:
 
wezwanie a potem pozew

witam

w takim przypadku po 2 latach dzieło powinno zostac zwrócone na żądanie.
jeśli tego nie uczyniono a twórca nie posiada oryginału po bezskutecznym wezwaniu należy pozwać wydawcę.

inaczej się nie da.


pozdrawiam
 
Powrót
Góra