W
WarszawiakW
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam mam 18 lat nie zdałem 2 razy pod rząd w Liceum Ogólnokształcącym, raz w jednej szkole i raz w drugiej, do drugiej szkoły przeniosłem się w połowie semestru, nie zdałem choć robiłem co mogłem ale niestety zabrakło mi czasu aby poprawić jeden przedmiot i miałbym wtedy prawo do dwóch egzaminów poprawkowych w sierpniu.
Napisałem podanie do dyrektora aby pozwolono mi zostać i ponownie powtarzać rok wiem, że mogłem zostać gdyż tak mi powiedziano w Kuratorium Oświaty w Warszawie, rada pedagogiczna niestety się nie przychyliła do mej prośby i tego samego dnia zabrałem dokumenty, potem zadzwoniła do mnie Pani z Kuratorium aby się dowiedzieć jak się sprawy potoczyły, opowiedziałem jej o wszystkim i stwierdziła, że rada pedagogiczna nie ma takiej mocy sprawczej aby o tym decydować czy uczeń ma prawo zostać w szkole czy też nie mimo, że jest już pełnoletni i to zależy od decyzji dyrektora.
Sam dyrektor przed radą powiedział, że gdyby to od niego zależało to nie było by problemu i by mi pozwolił zostać, zwłaszcza, że dyrektora tego Liceum do, którego chodziłem znam od prawie 6 lat, gdybym nie zabrał dokumentów ze szkoły to wtedy Kuratorium mogłoby zainterweniować.
W statucie szkoły nie ma nic napisanego, że rada pedagogiczna może decydować o tym czy uczeń zostaje czy też nie, jutro bądź pojutrze chciałbym się udać do dyrektora i wyjaśnić z nim całą sprawę, że rada działała nie mając takowych uprawnień, obecnie gdy zabrałem dokumenty mogę je równie dobrze złożyć z podaniem do dyrektora z prośbą o przyjęcie do szkoły.
Jak myślicie uda mi się, bardzo proszę o jakieś rady, o pomoc, ewentualnie o jakąś podstawę prawną, którą mógłbym się wesprzeć w dążeniu o powrót do wymarzonej szkoły.
Błagam was o pomoc.
Napisałem podanie do dyrektora aby pozwolono mi zostać i ponownie powtarzać rok wiem, że mogłem zostać gdyż tak mi powiedziano w Kuratorium Oświaty w Warszawie, rada pedagogiczna niestety się nie przychyliła do mej prośby i tego samego dnia zabrałem dokumenty, potem zadzwoniła do mnie Pani z Kuratorium aby się dowiedzieć jak się sprawy potoczyły, opowiedziałem jej o wszystkim i stwierdziła, że rada pedagogiczna nie ma takiej mocy sprawczej aby o tym decydować czy uczeń ma prawo zostać w szkole czy też nie mimo, że jest już pełnoletni i to zależy od decyzji dyrektora.
Sam dyrektor przed radą powiedział, że gdyby to od niego zależało to nie było by problemu i by mi pozwolił zostać, zwłaszcza, że dyrektora tego Liceum do, którego chodziłem znam od prawie 6 lat, gdybym nie zabrał dokumentów ze szkoły to wtedy Kuratorium mogłoby zainterweniować.
W statucie szkoły nie ma nic napisanego, że rada pedagogiczna może decydować o tym czy uczeń zostaje czy też nie, jutro bądź pojutrze chciałbym się udać do dyrektora i wyjaśnić z nim całą sprawę, że rada działała nie mając takowych uprawnień, obecnie gdy zabrałem dokumenty mogę je równie dobrze złożyć z podaniem do dyrektora z prośbą o przyjęcie do szkoły.
Jak myślicie uda mi się, bardzo proszę o jakieś rady, o pomoc, ewentualnie o jakąś podstawę prawną, którą mógłbym się wesprzeć w dążeniu o powrót do wymarzonej szkoły.
Błagam was o pomoc.