nie zgłoszenie zatrudnienia do Urzędu Pracy

  • Autor wątku Autor wątku sarna1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sarna1234

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
2
Witam

W 2011 r od 30 listopada do 16 grudnia byłam zatrudniona na umowę o pracę.NIe zgłosiłam tego faktu w Urzedzie Pracy.Teraz otrzymałam z Urzedu Pracy pismo o wszczęciu postepowania,tj 8.05.2014r ,nadmieniam,ze byłam przez ten czas zarejestrowana bez prawa do zasiłku,co teraz mi grozi,kara grzywny to juz wiem,ale urzad straszy mnie pozbawieniem statusu bezrobotnego od 2011 r,a w tym czasie korzystawłam ze słuzby zdrowia,czy będę teraz obciążona kosztami leczenia,strasznie sie denerwuje ,prosze o pomoc.

Danuta
 
A w jaki sposób Urząd Pracy dowiedział się o tym fakcie dopiero teraz?
 
zus poinformował
 
sarna1234 napisał:
urzad straszy mnie pozbawieniem statusu bezrobotnego od 2011 r,a w tym czasie korzystawłam ze słuzby zdrowia,czy będę teraz obciążona kosztami leczenia
Obawiam się, że tak właśnie będzie. Wobec faktów, które wyszły teraz na jaw: od dnia 30.11.2011r. utraciłaś prawo do posiadania statusu bezrobotnego. I nie odzyskałaś go w wyniku ponownej rejestracji, gdyż w ogóle nie zgłosiłaś podjęcia pracy, a PUP nie wiedząc o tym ubezpieczał cię przez ten cały czas bezpodstawnie. Niestety, ale z twojej strony było to zaniedbanie, ponieważ miałaś obowiązek zgłosić do PUP podjęcie pracy zarobkowej.
W obecnej sytuacji PUP nie ma wyjścia - musi pozbawić cię statusu bezrobotnego z 30.11.2011r. co w konsekwencji spowoduje, że za wizyty u lekarzy odbyte od tego dnia trzeba będzie zapłacić z powodu braku uprawnień do wizyt bezpłatnych.
 
Ostatnia edycja:
Tu nie rozchodzi się o "zapłatę za wizyty lekarskie", ale bardziej o składki na ubezpieczenie zdrowotne, które UP nalliczał i "odprowadzal".
Za "wizyty" nie zapłaci, ponieważ prawo do opieki medycznej finansowanej ze środków publicznych miała - wszak pracowała - a to oznacza odprowadzanie składek na UZ.

ZUS mógł wcześniej, z "urzędu" wyrejestrować z UZ, widząc ze ta ubezpieczona została zgłoszona z kodem pracowniczej, do obowiązkowego UZ. A potem, poinformować PUP, droga administracyjną.
Ale to by było zbyt dobre dla obywatela, którego trzeba wydoic z każdej strony.
 
sarna1234 napisał:
W 2011 r od 30 listopada do 16 grudnia byłam zatrudniona na umowę o pracę.
fakuś napisał:
Za "wizyty" nie zapłaci, ponieważ prawo do opieki medycznej finansowanej ze środków publicznych miała - wszak pracowała - a to oznacza odprowadzanie składek na UZ.
Prawo miała, ale tylko przez okres 30 dni po 16 grudnia 2011 r. Wszystkie ewentualne wizyty u lekarza po tym okresie są płatne i trzeba je będzie uregulować.
 
Będziesz musiała zapłacić ale dopiero wtedy jak NFZ otrzyma wniosek od ZUS o wyłączenie z ubezpieczenia. wtedy otrzymasz zawiadomienie o wszczęciu postępowania przez NFZ i w rezultacie otrzymasz nakaz zapłaty

chyba że udowodnisz ... iż działałaś w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że posiadasz prawo do świadczeń opieki zdrowotnej,

to jest taka moja mała sugestia .. jakby Ci się udało to proszę o wiadomość bo byłby to chyba pierwszy taki przypadek
 
paula6319 napisał:
chyba że udowodnisz ... iż działałaś w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że posiadasz prawo do świadczeń opieki zdrowotnej
sarna1234 napisał:
W 2011 r od 30 listopada do 16 grudnia byłam zatrudniona na umowę o pracę. NIe zgłosiłam tego faktu w Urzedzie Pracy.
Rozumiem, że przekonanie ma być obiektywne, a nie subiektywne. Bo biorąc pod uwagę, że każdy bezrobotny jest informowany o obowiązku każdorazowego zgłoszenia podjęcia pracy, to nie widzę możliwości, aby sarna1234 mogła udowodnić "usprawiedliwione błędne przekonanie" o posiadaniu tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Rozumiem, że przekonanie ma być obiektywne, a nie subiektywne. Bo biorąc pod uwagę, że każdy bezrobotny jest informowany o obowiązku każdorazowego zgłoszenia podjęcia pracy, to nie widzę możliwości, aby sarna1234 mogła udowodnić "usprawiedliwione błędne przekonanie" o posiadaniu tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego.

tak tak masz rację, ale zawsze to jakaś mała nadzieja, mimo wszystko warto spróbować skoro taka możliwość jest ;)
 
Powrót
Góra