Niekompletny towar z naprawy i inne zawiłości

  • Autor wątku Autor wątku cocaphon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cocaphon

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
7
Cześć, piszę tutaj bo wydaje mi się, że sprzedawca ma moje prawa konsumenckie w poważaniu i prosiłbym o sugestie co mogę z tym zrobić.

8 lutego br. zgłosiłem w sklepie reklamację niedziałającego aparatu fotograficznego. Podstawa prawna reklamacji to: 'konsument/rękojmia'. Aparat przestał działać tydzień wcześniej - nie dało się nim zrobić zdjęcia. Dodatkowo zgłosiłem inny problem, który występował od dłuższego czasu, ale nie był krytyczny (aparat był w pełni funkcjonalny, była tylko mała trudność przy wkładaniu karty pamięci).

Po kilku dniach otrzymałem telefon z serwisu, któremu sklep odesłał aparat. Pracownik serwisu stwierdził, że problem z kartą pamięci jest uszkodzeniem mechanicznym i mog mi go naprawić za dodatkową opłatą, natomiast drugi problem (zepsuta migawka) jest wadą którą naprawią. Chciałem mieć działający aparat, więc po korespondencji mailowej zgodziłem się na obie naprawy - bezpłatną oraz płatną.

16 lutego wysłałem do serwisu mailowo odpowiedź, że zgadzam się na dodatkową opłatę i że mogą rozpocząć naprawę; 22 lutego wpłaciłem pieniądze. 5 dni później dostałem ze sklepu SMS, że mogę przyjść po odbiór towaru.

I tu zaczęło się robić ciekawie.Pracownik sklepu na wstępie powiedział mi, że z historii naprawy opisanej w systemie wynika, że serwis odmówił naprawy bo uszkodzenie wynika z nieprawidłowego użytkowania. Powiedziałem, że inaczej ugadałem się z serwisem, pracownik powiedział bym zaczekał aż przyniesie aparat z zaplecza byśmy mogli sprawdzić czy dokonano naprawy. Kiedy wrócił, okazało się, że aparat jest niekompletny - sprzęt przysłano bez akumulatora. Nie dało się zatem nawet sprawdzić czy aparat działa. Byłem już mocno zdenerwowany, zapytałem jednak tylko co mają zamiar z tym zrobić. Powiedzieli, że skontaktują sięz serwisem i upomną się o akumulator. Od tego czasu przychodziłem do sklepu 2 razy w odstępach mniej-więcej tygodniowych i dalej nie było akumulatora. W sklepie obiecywali, że przywiozą jakiś akumulator z innego sklepu, żeby przynajmniej zobaczyć czy sprzęt działa.

Ostatnio byłem tam wczoraj (27 marca), okazało się, że akumulator dalej nie wrócił. Ale sklep wspaniałomyślnie zaoferował mi podarowanie własnej baterii. Problem w tym, że aparat oddałem z akumulatorem renomowanej firmy, a oni oferują mi jakiś zastępnik no-name. Nie miałem ze sobą dokumentów gwarancyjnych, więc i tak nie mogłem odebrać towaru, ale postanowiłem, że przynajmniej sprawdzę czy aparat działa. Okazało się, że działa.

I teraz moje pytania:
1. Nie ukrywam, że chciałbym odzyskać swój akumulator lub dostać nowy identyczny jak mój akumulator. Czy mogę coś zrobić by wymóc to na sklepie i by nie ciągnęło się to w nieskończoność?
2. Słyszałem o przepisie, który przedłuża gwarancję o czas naprawy. Ale podobno ma on zastosowanie o ile reklamacja została uznana. Tutaj oficjalnie gwarancja nie została uznana, ale towar został naprawiony. Poza tym SMS o tym, że mogę odebrać towar dostałem 27 lutego, a 27 marca (sytuacja z wczoraj) dalej nie byli mi oni w stanie oddać aparatu w stanie takim jakim go oddałem (inna bateria). Poza tym, sklep nie powiadomił mnie (choć dostałem zapewnienie, że otrzymam powiadomienie) kiedy była już możliwość odbioru z baterią ze sklepu.
 
Ostatnia edycja:
Kiedy kupiłeś? Na siebie czy na firmę?
 
nomnes napisał:
Kiedy kupiłeś? Na siebie czy na firmę?
Aparat kupiłem na siebie w styczniu 2014. W sierpniu 2014 aparat miał taką samą awarię (migawka) ale wtedy wszystko poszło jak trzeba.
 
Pokaż zgłoszenie reklamacyjne do sklepu.
 
Zdjęcie zgłoszenia zamieściłem tu: http://postimg.org/image/j1u9tqd13/
 
Nie, wczoraj chciałem sprawdzić status i byłem tam bez papierów reklamacyjnych. Z resztą nie chciałbym odebrać tego ich akumulatora.
 
Rozumiem, że od sklepu nie otrzymałeś żadnej wiadomości odnośnie tego że twoja reklamacja jest zasadna?
 
Oni bazują na tym co mają w systemie. A według niego, aparat nie był naprawiany bo nie reklamacja jest bezzasadna. Tak jest oficjalnie na piśmie. W rzeczywistości pracownicy sklepu są nieco zdezorientowani i zdziwieni tym,że aparat został naprawiony.
 
Wkleję, bo dostałem mailem.


W odpowiedzi na złożoną reklamację uprzejmie informujemy, że zgłoszone żądanie reklamacyjne nie może być uwzględnione.

Weryfikacja techniczna reklamowanego towaru wykazała, że zgłoszona wada towaru nie wynika z niezgodności towaru z umową, a z przyczyn zewnętrznych, niezależnych od Sprzedawcy i niezwiązanych z towarem, jest natomiast skutkiem niewłaściwego użytkowania. W takiej sytuacji odpowiedzialność Sprzedawcy jest wyłączona.

W związku z powyższym informujemy, że reklamowany towar będzie przekazany do sklepu ****, w którym została zgłoszona reklamacja.

Informację o gotowości towaru do odbioru w sklepie można uzyskać na www.******** lub dzwoniąc pod numer *********** (od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 - 20.00), podając numer zgłoszenia reklamacyjnego.

Dodatkowo, informacja o gotowości towaru do odbioru w sklepie zostanie przesłana SMS-em/e-mailem, o ile numer telefonu lub adres e-mail został podany w tym celu w zgłoszeniu reklamacyjnym.

* opłata według taryfy operatora
 
Ok, byłem dziś jeszcze raz i dostałem akumulator taki jak trzeba. Gwarancja nie przedłuża się o czas naprawy wg kierownika ślepy. Odebralem juz aparat i koncze temat.
 
1) kiedy ten mail przyszedł? W terminie 14 dni od złożenia reklamacji czy po tym terminie?
2) gwarancja biegłaby od nowa na wymienioną część gdybyś.... nie złożył z tytułu ustawy. To że sprzedawca wysłał do gwaranta to inna broszka...

Odpowiedz na pytanie nr 1.
 
Powrót
Góra