Niełamalne szyfrowanie + zapomniane hasło - co wtedy?

  • Autor wątku Autor wątku mrx1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mrx1

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
3
Zastanawiałem się, w którym dziale umieścić ten temat. Hipotetyczna sytuacja miałaby miejsce w momencie podejrzenia o popełnienie przestępstwa związanego ze złamaniem praw autorskich. Niemniej jednak udział 'Nowych technologii' w sprawie jest niezaprzeczalny. Dlatego ostatecznie wybrałem ten dział.

Załóżmy, że puka do nas Policja w poszukiwaniu pirackiego oprogramowania. My oczywiście nie mamy żadnych nielegalnych rzeczy, ale niestety zapomnieliśmy hasła niezbędnego do odszyfrowania naszych dysków. Rozumiem, że wtedy funkcjonariusze zabierają dyski do siebie i próbują je złamać - jeśli muszą to zapewne oddadzą je jakiejś zewnętrznej firmie, nie wiem jak to wygląda w praktyce. Załóżmy również, że szyfrowanie jest niełamalne - nie będę się tutaj rozpisywał nad szczegółami technicznymi bo jest to zbędne. Po prostu, jedyna metoda do złamania hasła to tzw. atak brute force, ale trwałby on co najmniej tysiące lat. Co wtedy się dzieje? Komputer jest zapewne rekwirowany na dłuuugi czas. I kto w przypadku niezłamania hasła zostanie obciążony kosztem procedury łamania?

Szukałem na forum, jedyny w miarę naprowadzający mnie temat jaki znalazłem to ten:
http://forumprawne.org/prawo-karne/35771-art-278-par-2-a.html
Streszczenie linkowanego tematu: Był w firmie nalot na komputery, Policja nie mogła złamać szyfru, firma nie podała hasła, komputery zostały zarekwirowane na wiele miesięcy. Zakończenie nie zostało opisane.
 
Sytuacja rzeczywiście bardzo "hipotetyczna" ;).
Biorąc pod uwagę jakość obecnych programów szyfrujących to przy w miarę przyzwoitym haśle i/lub kluczu szyfrującym złamanie szyfru jest raczej niemożliwe chyba, że program, który szyfrował umieszcza backdoora np. po to by w razie odmowy współpracy dysk mógł być odszyfrowany przez służby takie, jak np. policja.
Jeżeli dysk nie zostanie odszyfrowany, a co za tym idzie nie zostaną znalezione dowody przestępstwa, to oczywiście nie zostaniesz za nic obciążony, no bo za co?
Natomiast, tak jak pisałeś, komputer, a przynajmniej dysk, możesz stracić na bardzo długo.
Także, jeżeli na komputerze znajdują się dane, które muszą być zabezpieczone przy pomocy szyfru, to lepiej nie "zapominać" hasła, gdy przyjdzie policja ;)
 
Sytuacja jest naprawdę hipotetyczna :). Po prostu poczytałem sobie o zwiększonej antypirackiej aktywności Policji i pomyślałem, że nie dziś, ani nie jutro, ale za parę lat może się zdarzyć, że przy jakiejś okazji i ja mogę zostać skontrolowany.
Laptopa mam zabezpieczonego porządnym szyfrowaniem po to by w razie zgubienia/kradzieży znalazca/złodziej nie poznał moich danych. Program backdoora nie umieszcza, bo jest to program open-source i gdyby takowego umieszczał to byłby fakt powszechnie znany.
I tak sobie tylko hipotetycznie pomyślałem co by się stało gdybym zapomniał hasła. Dziękuję za nie pozostawienie żadnych wątpliwości w tym temacie.
 
hm... są mistrzostwa grup programistycznych w łamaniu zabezpieczeń programowych - Polacy są nawet wysoko notowani... i z tego co wiem to nie ma skutecznego w 100 % zabezpieczenia...

zresztą zawsze mozna zlecić biegłemu ,zeby ekspertyzę wykonał za np. 5-10 lat...:) (w zależnosci od czynu tuż przed ewentualnym przedawnieniem... ) i co ci po laptopie za 10 lat...? ;) ( a wcześniej go nie dostaniesz bo jest przecież dowodem w sprawie i czeka na ekspertyzę...)
 
Markiz32: Oczywiście, nie ma zabezpieczenia skutecznego w 100%, ale w chwili obecnej żaden z algorytmów za pomocą których mam zaszyfrowany dysk nie został złamany. Używam trzech algorytmów - jeden z nich to AES, którym w Stanach szyfruje się dokumenty oznaczone jako Top Secret - jest więc skuteczny. A złamanie techniką brute force zajęłoby więcej niż wiek wszechświata :). Bez zaplecza wojskowego, nie ma żadnych szans na złamanie takiego szyfru. Podejrzewam, że nawet dysponując takim zapleczem byłby to spory kłopot. Niemniej jednak nie wdawajmy się w dywagacje o kryptografii, bo to chyba nie te forum.

Co do rekwirowania komputera: Jeśli zarekwirowaliby cały komputer, to faktycznie, byłoby to dla mnie uciążliwe. Jeśli tylko dyski to mogą je nawet zabrać na zawsze i nie byłby to dla mnie problem. A z tego co wyczytałem, to chyba teraz zabierają tylko nośniki(dyski, płyty, karty pamięci itd.). Jak to wygląda - biorą dyski czy kompa?
 
najczęściej calego kompa...
 
W tej chwili algorytmy takie jak AES, Serpent czy Twofish są z praktycznego punktu widzenia nie do złamania. Chyba, że osoba szyfrująca użyje słabego hasła.
Dowodem tego są ciągłe zakusy amerykańskich służb bezpieczeństwa w kierunku ograniczenia dostępu do takich szyfrów dla tzw. szarych obywateli. Zdaje się, że jeszcze całkiem do niedawna w zastosowaniach komercyjnych dozwolone było szyfrowanie do 64bitów. A AES to szyfr 256 bitowy - o wiele rzędów mocniejszy.

Ale ja nie o tym miałem...
@mrx1 - pamiętaj, że policjanci, to nie domokrążcy. Nie wybierają sobie po prostu na chybił trafił mieszkania do przeszukania. Także, jeżeli przeszukanie jest pod kątem lewego oprogramowania, to najprawdopodobniej Twój sprzęt pójdzie do ekspertyzy tak, czy siak - tzn. nawet wtedy, gdy podasz hasło do zaszyfrowanej partycji, a na Twoim komputerze i w mieszkaniu w trakcie przeszukania nie zostanie znalezione nielegalne oprogramowanie.
Niestety prawo u nas jest w tej mierze dosyć dziwne - prawodawca chciał być chyba bardziej papieski od papieża, nie wziął pod uwagę polskich realiów i mamy w związku z tym społeczeństwo złożone w większości z prawdopodobnych kryminalistów ;)
 
Powrót
Góra