Nielegalna kontrola rodzicielska - co prawo?

  • Autor wątku Autor wątku Anna_Brb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anna_Brb

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
2
Mam taką sprawę - otóż kilka dni temu podczas wizyty znajomego informatyka odkrył on w moim komputerze rzecz skandaliczną. Okazało się, że mając 21 lat, jestem kontrolowana przez rodziców za pomocą ukrytego programu do kontroli rodzicielskiej :x Za pomocą tego programu regularnie sprawdzali wszystko: na jakie wchodzę strony internetowe, jak długo itd... :x W związku z tym mam pytanie jak ta skandaliczna sytuacja wygląda od strony prawnej? Co na to prawo? Przecież jestem osobą pełnoletnią! Czy są jakieś środki prawne jakie mogę wobec nich z powodu zaistniałej sytuacji zastosować :?: Proszę o odpowiedź.
 
A może przed podjęciem środków prawnych warto by było szczerze porozmawiać z rodzicami ?
 
Do czego Pani wogóle dąży? Chce Pani pozwać rodziców? wsadzić do więzienia? Nie tędy droga.
 
Próby rozmów podejmowałam, ale kończą się one tylko kłótnią. Ponieważ uważają, że "mają prawo". W zwiąku z tym chcę dowiedzieć się o prawnym aspekcie sprawy, by móc to wykorzystać. Najpierw w rozmowach, a gdyby nie przyniosły oczywistego skutku, może również i dalej.
 
Komputer jest ich czy Twój? Sama go sobie kupiłaś czy dostałaś? Użytkujecie go wspólnie, czy tylko Ty sama? Jeżeli to drugie, to nie widzę problemu, by ustalić hasło i uniemożliwić dostęp do komputera rodzicom, a program 'szpiegowski' wywalić. Jeśli jednak komputer użytkujecie wspólnie, a w dodatku nie stanowi on Twojej własności, to nie widzę sposobu, dzięki któremu mogłabyś zabronić rodzicom instalowania na nim programów, jakie tylko sobie zażyczą.
 
No i mamy po temacie wychodzi na to ze komputer był rodziców
 
[cytat:23it7wc9] Za pomocą tego programu regularnie sprawdzali wszystko: na jakie wchodzę strony internetowe, jak długo itd... Wściekły[/cytat:23it7wc9]
gdzieś się spotkałem z tym problem w sieci to tak na marginesie..
Odpowiem tak jak w takich sytuacjach. odpowiadam. Jak ktoś nie potrafi sie dobrze posługiwać komputerem to mozę niech zajmie sie innym bardziej prostym zajęciem będzie naprawdę niej problemów..
A wracając do tematu istnieje wile sposobów i to całkiem za dramo które nie pozostawiają śladu bytności na komputerze. lub istniej wiele sposobów że odczytanie takie bytności jest prawie niemożliwe.. I radziłbym iść w tym kierunku.. Wtedy rodzice rzeczywiście nie odczytają tego co sie robiło na komputerze( nieletni lol5 nie czytać !!))
 
Macie w systemie jedno, wspólne konto czy kilka? Jeśli jedno, to trzeba będzie to zmienić. Zrób dla siebie konto adminam z hasłem, a rodzicom nałóż ograniczenia, żeby nie mogli tego badziewia zainstalować, względnie wywalaj to za każdym razem, to może w końcu im się znudzi. Ze swojej strony polecam wizytę na forum PC Lab - tam Ci dokładnie doradzą jak od strony techniczej zabezpieczyć się przed czymś takim. Tak przy okazji - jak nazywa się ten program?
 
tiaaa- a teraz rodzice z córka bedą sobie nawzajem udowadniać kto jest (lub zna) lepszym informatykiem i kto załozy lepsze zabezpieczenia i kto je później zdejmie...

zanim zaczniemy zmieniać coś w systemie ,instalować itp-- zacznijmy od tego czyj jest komputer..?:)
 
[cytat:2xfvutu1] zanim zaczniemy zmieniać coś w systemie ,instalować itp-- zacznijmy od tego czyj jest komputer[/cytat:2xfvutu1]
Praktycznie to nie ma żadnego znaczenia..
Starczy zaopatrzyć sie w cd-live system ( system operacyjny uruchamiany z dvd lub cd-ka lub innego urządzenia przenośnego .
Takie rozwiązanie nie zostawia żadnych śladów na komputerze z którego się korzysta.. Ba w nijaki sposób nie ingeruje w oprogramowanie właściciela komputera..
 
:) -pod warunkiem ,że ja np. nie wyłącze odpalanie systemu z CD w BIOS'ie a na BIOS nie założę hasła...:) oczywiście dla bardziej obeznanych i to można wyłączyć...ale w przypadku gdyby komp był mój byłoby to już dzialaniem bezprawnym:)
- I dalej twierdzisz ,ze nie ma znaczenia czyj jest komp?
 
Jezeli bootowanie z cd bedzie zablokowane, zawsze mozna bootowac z usb. Jezeli i to nie pomoze, mozna wgrac nowy bios ze strony producenta, a ze czesto przy okazji znika haslo.. no coz, skutek uboczny legalnego zabiegu.

Ale gdyby dreczylo nas i w tym przypadku sumienie, mozna tez korzystac z windows w trybie awaryjnym (naciskajac F8 w czasie ladowania sie systemu) co pomija uruchomienie wiekszosci oprogramowania RAT i innych szpiegowskich programikow.

Nie wymienilas jakiego oprogramowania uzywaja dokladnie, wiec jesli problem ogranicza sie do stron www i poczty, to mozesz zainstalowac potrzebne oprogramowania na pendrivie i korzystac z niego tylko w razie potrzeby.

Wreszcie, mozesz skorzystac z tzw serwerow proxy, np za pomoca dodatku FoxyProxy do przegladarki Firefox dzieki czemu ominiesz wszystkie programy do jakiejkolwiek kontroli (mozna szyfrowac polaczenie i zapytania DNS az do serwera np poza granicami Polski).

To efekt 5 minutowego namyslu, sposobow na ominiecie tego typu zabezpieczen jest nieskonczenie wiele, umysl jest tutaj jedynym ograniczeniem :wink:


PS odnosnie poczty, to nie wiem do konca, ale chyba nawet jesli uzycze moj komputer osobie trzeciej to zachowuje ona prawo do prywatnosci korespondencji, szczegolnie, ze nie powiadomilem jej o fakcie monitorowania danego komputera czy polaczenia... ?
 
janbugaj heh- na nie swoim komputerze chcesz zmieniać bios -na dodatek bez zgody właściciela... :?: - jest to karalne..:)

kwestią najważniejszą jest kto jest właścicielem kompa... i czy obie strony tj. rodzice (c) i corka chcą zkładać stosowne zawiadomienia na Policji...
 
[cytat:rbboss4g]
jest to karalne
[/cytat:rbboss4g]

Bo ja wiem. W końcu dostała komputer w użytkowanie...

Najwyraźniej bez dokładnej umowy, z punktami:
1. Wszystko jest monitorowane.
2. Nie możesz skasować CMOSu za pomocą stosownej zworki na płycie głównej.
Mnie też zdarzało się kasować takie hasła w nie swoim komputerze (bo rodzice kupili). Takie rzeczy potrafią też zdarzać się samoczynnie... Heh. Już widzę rodziców zapodających córkę za to, że skasowała hasło w komputerze :P.
 
[cytat="adammada"] Heh. Już widzę rodziców zapodających córkę za to, że skasowała hasło w komputerze :P.[/cytat]
po pierwsze zmiana hasła byłaby tylko środkiem do dalszej ingerencji w system i oprogramowanie... po drugie skoro nie widzisz takich rodziców to zobacz na założycielkę postu...-ona najwidoczniej ma zamiar podawać swoich rodziców do Sądu...

Po trzecie sam kilkakrotnie już przyjmowalem zawiadomienia rodziców na swoje dzieci o rózne czyny karalne- najczęściej kradzieże...
 
[cytat:2hvnvaed]
po pierwsze zmiana hasła byłaby tylko środkiem do dalszej ingerencji w system i oprogramowanie...
[/cytat:2hvnvaed]

No ja to sobie wyobrażałem raczej tak - jest komputer, który córka może użytkować jak chce. Tak jak w większości sytuacji - jest domowy komputer i nikt nie ma zamiaru oskarżać o zmianę tapety, czy innych ustawień. A rodzice jeszcze sobie dodatkowo w tle zainstalowali taki programik. Obchodzenie takich podstępów nie wydaje mi się czymś nagannym. A zmiana hasła ma na celu nie korzystanie z oprogramowania i ustawień :P.
No chyba, że ma powiedziane "to tylko nasz komputer, ty możesz pochodzić po internecie i nic więcej. A jak cokolwiek zmienisz - to na policję".

ALe rzeczywiście - ani córka ani rodzice nie są tutaj fair. W końcu to zwykłe podglądanie. Równie dobrze mogliby założyć w łazience kamerę, bo łazienka ich...
 
[cytat:2o4elv68]Równie dobrze mogliby założyć w łazience kamerę, bo łazienka ich...[/cytat:2o4elv68]

Odbiegam od tematu, ale.. mają prawo?
Bo rzeczywiście jakby nie patrzeć .. łazienka jest ich...
 
Powrót
Góra