Nielegalna sprzedaż mojego filmu w znanym serwisie aukcyjnym..

  • Autor wątku Autor wątku kasek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasek

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
5
Witam

Jakiś czas temu zrealizowałem film wideo a dokładniej kurs instruktażowy który następnie zacząłem sprzedawać przez internet w swoim sklepie oraz za pośrednictwem aukcji internetowych.Do materiału zawartego na płycie mam pełne prawa autorskie i jestem jego jedynym właścicielem. Następnie zupełnie przez przypadek zorientowałem się, że jedna z osób która wcześniej zakupiła ode mnie film, kopiuje go i sprzedaje od długiego czasu taniej. Trwa to już około 5 miesięcy.Dowiedziałem się o tym w taki sposób iż moi klienci napisali do mnie zapytanie czy to ja czy ta druga osoba jest właścicielem filmu, ponieważ to co kupili kilka dni wcześniej od innej osoby okazało się tym samym co zakupili u mnie ... Jak przejrzałem archiwalne aukcje tej osoby to omal nie spadłem z krzesła...Monity do Allegro o usunięcie aukcji tej osoby nic nie dają pod żadną postacią, proponowałem im nawet przesłanie materiałów źródłowych czyli kaset DV - ale ciągle piszą że nie są stroną transakcji itd...
W tej chwili zapisałem kilkadziesiąt aukcji tej osoby na twardy dysk i mam je w postaci archiwum, mam również korespondencję z osobami które poinformowały mnie o całej sytuacji.

Na całym lewym interesie tej kobiety przez cały czas trwania procederu straciłem kilka tysięcy złotych i tracę nadal ponieważ nadal sprzedaje ona mój film.

Moje pytanie brzmi co mam w tej sytuacji zrobić tak żeby odzyskać poniesione straty?
Jakaś finansowa propozycja ugody a jeżeli tak to czy musi być prawnik,czy też są jakieś inne sposoby i sprawę skierować od razu na Policję ?

Dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Piotr
 
Skoro piszesz, że Administracja Allegro nie interweniuje, jak nic powinien mieć tu zastosowanie Art. 115 i 116 Ustawy o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych. Powinieneś w Prokuraturze Rejonowej złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa w związku z tymi Artykułami. Twoje prawa autorskie majątkowe są chronione z urzędu.
 
Przeczytaj Rozdział 8 i 9 w/w Ustawy.
 
Witam,

jak rozumiem, film rozpowszechniany jest pod logiem firmy naruszającej prawa autorskie, a więc w grę wchodziłoby:

#1. naruszenie osobistych praw majątkowych poprzez dokonanie plagiatu
#2. naruszenie majątkowych praw autorskich

Sankcje: ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku:

- Rozdział 8 Ochrona autorskich praw osobistych Art. 78. [odpowiedzialność cywilna]
- Rozdział 9 Ochrona autorskich praw majątkowych Art. 79. do 80. [odpowiedzialność cywilna]

- Rozdział 14 Odpowiedzialność karna Art. 115. do 123. [odpowiedzialność karna]

Może Pan więc przeciwko osobie naruszającej pańskie prawa autorskie wytoczyć sprawę cywilną (Art. 78,79,80) lub/i złożyć doniesienie do prokuratury (policji) o popełnieniu przestępstwa (Art.115, 117). Ponieważ naruszenie jest świadome, a więc zawinione i stałe - powinien Pan występować o wynagrodzenie x3 - a więc w pańskim przypadku kwoty stają się poważne, wystarczające nawet na dobrą kancelarię prawniczą.

Jeśli chodzi o archiwizację, to powinna być ona potwierdzona u prawnika / notariusza / policki etc. Ale zapewne sam portal archiwizuje, więc dowodów powinien Pan mieć wystarczająco. Zresztą, w razie rozprawy sąd zarządzi weryfikację ilości sprzedanych egzemplarzy na podstawie dokumentów firmy sprzedającej - jeśli nie, wtedy przydatne mogłyby być zarchiwizowane aukcje.

Co do portalu, jego odpowiedzialność za ewentualne naruszenia prawa przez użytkowników portalu jest wyłączona z tytułu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z roku 2002 Art.14., ale tylko do momentu uzyskania wiarygodnej informacji o naruszeniu prawa. Być może więc portal nie uznał, ze przesłane im informacje są wystarczająco wiarygodne. Należałoby je wysłać ostatni raz, listem poleconym za potwierdzeniem odbioru (gdyby nie odebrano - powtórzyć) z wiarygodną informacją oraz żądaniem zaprzestania naruszania pańskich praw w określonym terminie. Wzór takiego powiadomienia może Pan obejrzeć np. na YT - w stopce strony link "Informacje o prawach autorskich".Jeśli portal w dalszym ciągu nie zareagowałby - mógłby go Pan pozywać równolegle z pozwem przeciwko naruszającemu prawo użytkownikowi.
 
Kasek, a kontaktowałeś się ze Sprzedającym w celu wyjaśnienia?
 
_chris_ napisał:
Witam,

jak rozumiem, film rozpowszechniany jest pod logiem firmy naruszającej prawa autorskie, a

Dziękuję za cenne info.

Dzisiaj zadzwoniłem do mojej klientki która jakiś czas temu poinformowała mnie o całym procederze. Powiedziała mi że płyty są po prostu czystą kopią moich płyt, bez żadnych zmian, są tam moje loga i adres strony www, więc de facto osoba sprzedaje je w postaci niezmienionej.
Czy w tym wypadku również dodatkowo można podpiąć to pod :

Rozdział 8 Ochrona autorskich praw osobistych Art. 78. [odpowiedzialność cywilna] ?

Może Pan więc przeciwko osobie naruszającej pańskie prawa autorskie wytoczyć sprawę cywilną (Art. 78,79,80) lub/i złożyć doniesienie do prokuratury (policji) o popełnieniu przestępstwa (Art.115, 117). Ponieważ naruszenie jest świadome, a więc zawinione i stałe - powinien Pan występować o wynagrodzenie x3 - a więc w pańskim przypadku kwoty stają się poważne, wystarczające nawet na dobrą kancelarię prawniczą.

Rozumiem,ale czym te dwie rzeczy się różnią ?

Jeśli złożę doniesienie na Policję o podejrzeniu popełniania przestępstwa przez osobę, to to Policja rozpoczyna śledztwo we własnym zakresie po zapoznaniu się z moimi dowodami, wystąpią zapewne również do serwisu aukcyjnego o przesłanie archiwum aukcji oraz danych osobowych właściciela tych kont (nie wiem czy nie musi być tu jakiś nakaz?)
Czy przysługuje mi podczas ewentualnej sprawy sądowej jakiś pomocnik z urzędu ?

Jeżeli założę sprawę cywilną , muszę udać się do kancelarii prawnej czy prawnika rozumiem że jest to wówczas sprawa nie wszczęta z urzędu tylko z powództwa cywilnego i za wszystkie koszty sądowe ponoszę ja,i to ew. prawnik zawiadamia Policję by zgromadziła materiał dowodoy, czy w przypadku takiej sytuacji i w przypadku wygrania sprawy, koszty mogą zostać przeniesione na oskarżonego kiedy udowodni mu się winę?


LeszekS napisał że w opisanej przeze mnie sytuacji, moje prawa chronione są z urzędu, czy w związku z tym po złożeniu zawiadomienie na Policji również mogę starać się o zadośćuczynienie finansowe za poniesione straty majątkowe czy tylko wówczas kiedy wytoczę sprawę cywilną ?

Zakładając że osoba sprzedała przez ostatnie 5 miesięcy 500 sztuk mojego filmu. Sprzedawała (i sprzedaje niestety nadal) za 20 zł/szt Co daje w tym przypadku łączną sumę sprzedaży na 10.000 tyś, w jaki sposób prawidłowo wyliczyć kwotę wynagrodzenia x3 ? Ja sprzedaż filmu prowadzę za kwotę 35zł a więc 15 zł wyższą i gdyby osoba nie sprzedawała nielegalnie to te ~500 sztuk sprzedałbym zapewne ja ponieważ paradoksalnie nie musiałbym konkurować z moim własnym filmem.. Jak prawidłowo powinienem policzyć moje straty tak żeby sąd uznał je za rzeczowe w ewentualnej sprawie?

I ostatnie pytanie ,być może najlepsze rozwiązanie to napisanie pisma z dobrowolną ugodą bezpośrednio do osoby która te filmy sprzedaje, opisać sytuację, zaproponować kwotę , przedstawić niepodważalne dowody, napisać o dalszym postępowaniu i ewentualnych konsekwencjach jeśli się nie zgodzi, czy to ma sens ? O dowody i ich ukrywanie w przypadku dowiedzenia się osoby o tym że ja WIEM o jej procederze, się nie martwię ponieważ archiwalnych aukcji oraz klientów nie da się na tym etapie zaszufladkować.

Czy takie pismo musi napisane być w porozumieniu z jakimś prawnikiem?, czy też mogę napisać je prywatnie, jak należy je napisać by miało to ręce i nogi, nie chodzi mi o treść tylko o to żeby miało ono jakąś moc, liczyło się, było brane pod uwagę w przypadku odmowy zawarcia ugody, gdzieś wyczytałem że warto też kopię takiego pisma wysłać również do UOKiK...

Co do Twojego pytania adsky - to nie kontaktowałem się ze sprzedającą ponieważ nie zamierzam z nią dyskutować.


Przepraszam z góry za długi post, ale chciałbym dowiedzieć się jak najwięcej żeby nie popełnić niepotrzebnie jakiejś gafy.
 
Tak jak napisał chris,

_chris_ napisał:
...
Może Pan więc przeciwko osobie naruszającej pańskie prawa autorskie wytoczyć sprawę cywilną (Art. 78,79,80) lub/i złożyć doniesienie do prokuratury (policji) o popełnieniu przestępstwa (Art.115, 117). Ponieważ naruszenie jest świadome, a więc zawinione i stałe - powinien Pan występować o wynagrodzenie x3 - a więc w pańskim przypadku kwoty stają się poważne, wystarczające nawet na dobrą kancelarię prawniczą.
 
Jeśli chodzi o kontakt z naruszającym, w sieci znalazłem kiedyś taki wzór:

na pewno autor nie ma nic przeciwko udostępnieniu go innym.
 
Ostatnia edycja:
Tak, naruszenie osobistych praw autorskich odpada, bo sprzedawane są kopie.

strata 35x500; a odszkodowanie: x3=... hm...

jak dla mnie to już jest sprawa hurtowa, iść od razu do prawnika (najlepiej, gdyby miał doświadczenie w autorskich lub odszkodowawczych) i zakładać sprawę cywilną. Po wygranej sprawie koszty i tak zapłaci przegrany ;)

Zgłoszenie na policję / prokuraturę jako sprawa karna niezależnie. Pańska strata jest stosunkowo wysoka - nie powinni umożyć.
 
Bardzo dziękuję za cenne porady, chciałbym dowiedzieć się jeszcze ile w praktyce może ciągnąć się taka sprawa ? jak wiadomo niektóre sprawy ciągną się bardzo długo, niekiedy nawet latami, czy w takim przypadku skoro są niezbite dowody jest to jednorazowa rozprawa sądowa ? co w przypadku kiedy oskarżona się nie stawi.. ? np L4 czy oskarżona może się jakoś bronić czyli ściemy typu: że nie wiedziała, lub że ma małe dziecko albo że jest biedna ... (a nie jest) a dokładnie to czy sąd coś takiego może wziąć pod uwagę podczas ogłoszenia wyroku i czy w ogóle jest opcja że nic bym nie zyskał a tylko stracił czas i pieniądze w tym przypadku ? No i z drugiej strony przy założeniu że sąd orzekł by iż ma mi ona oddać w ramach zadośćuczynienia jakąś kwotę, to jaką mam pewność że oskarżona ją odda i kiedy? może wszystkie dobra materialne poprzepisywać na rodzinę.. a później się migać..mówiąc że po prostu nic nie ma... i jest biedna, wiadomo że być może byłoby to męczące w praktyce jak i psychicznie dla niej, ale nie niemożliwe.
 
sprawa w sądzie to już zupełnie inny temat, jak zawsze istnieje ryzyko. Ale tu sytuacja wydaje się bardzo klarowna, więc jak nie pierwsza instancja, to zawsze masz możliwość apelacji. Czas trwania to ?. Po zasądzeniu jest ktoś taki, jak komornik... Jeśli osoba przepisałaby majątek, to jest coś takiego jak skarga pauliańska...
 
Powrót
Góra