W
wrocek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Sprawa ma sie tak. Jestem w trakcie rozwodu. Mamy ogłoszoną separację, natomiast podziału majątku jeszcze nie było. Bez mojej wiedzy w tym okresie mąż wziął duży kredyt wraz ze swoimi rodzicami. Skłamał także o swoim stanie cywilnym w banku (a oni tego nie sprawdzili mimo iż na dokumentach notarialnych dostarczonych do banku widnieje informacja o małżeństwie). Sędzia prowadzący sprawę nakazał (po tym jak wyjawiłam prawdę o kredycie) nakazał sprawdzenie w banku tego kredytu. Domniemywam iż bank został poinformowany od możliwym przestępstwie. Natomiast wymagają ode mnie teraz jakiś durnych danych tj nr konta na które zostały przesłane pieniądze, daty urodzenia, PESELE osób zaciągających kredyt(skąd ja mam to wiedzieć?). Moje pytanie jest, czy będę musiała spłacać kredyt w wypadku, gdy nie bedzie on spłacany oraz czy może on poniekąd "spaść" na nasze dzieci, które są już dorosłe? Oraz czy sama osobiście muszę składać donos do prokuratury pomimo że sąd rodzinny już o tym wie i podjął jakieś kroki? i jeszcze jedno, czy w przypadku niespłacania kredytu, bank moze wejść w posiadanie naszego mieszkania, które jeszcze jest wspólne, bo w trakcie zawierania umowy o kredyt nie mieliśmy jeszcze rodzielności majątkowej, a w dalszym ciągu nie doszło do podziału majątku?
Z góry dziękuje, jeśli mi ktoś odpowie
Sprawa ma sie tak. Jestem w trakcie rozwodu. Mamy ogłoszoną separację, natomiast podziału majątku jeszcze nie było. Bez mojej wiedzy w tym okresie mąż wziął duży kredyt wraz ze swoimi rodzicami. Skłamał także o swoim stanie cywilnym w banku (a oni tego nie sprawdzili mimo iż na dokumentach notarialnych dostarczonych do banku widnieje informacja o małżeństwie). Sędzia prowadzący sprawę nakazał (po tym jak wyjawiłam prawdę o kredycie) nakazał sprawdzenie w banku tego kredytu. Domniemywam iż bank został poinformowany od możliwym przestępstwie. Natomiast wymagają ode mnie teraz jakiś durnych danych tj nr konta na które zostały przesłane pieniądze, daty urodzenia, PESELE osób zaciągających kredyt(skąd ja mam to wiedzieć?). Moje pytanie jest, czy będę musiała spłacać kredyt w wypadku, gdy nie bedzie on spłacany oraz czy może on poniekąd "spaść" na nasze dzieci, które są już dorosłe? Oraz czy sama osobiście muszę składać donos do prokuratury pomimo że sąd rodzinny już o tym wie i podjął jakieś kroki? i jeszcze jedno, czy w przypadku niespłacania kredytu, bank moze wejść w posiadanie naszego mieszkania, które jeszcze jest wspólne, bo w trakcie zawierania umowy o kredyt nie mieliśmy jeszcze rodzielności majątkowej, a w dalszym ciągu nie doszło do podziału majątku?
Z góry dziękuje, jeśli mi ktoś odpowie