A
artislots
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 5
Witam i proszę o wyjaśnienie czy tu wszystko jest ok.(Syn ma 16 lat)
W dniuu dajmy na to 10 maja około godziny 24 doszło do podpalenia krzesła
przy pewnej lodziarni.
W dniu 11 maja około godziny 21.30 patrol policji wylegitymował mojego syna
przy sklepie do którego sam go wysłałem.
W dniu 13 maja przyjechało 2 policjantów i powiedzieli żebym się zbierał z synem na komisariat bo podpalił krzesło.
Najpierw wypytywali o zajście ,syn się oczywiście nie przyznał i sporządzili notatkę.
Nastepnie kazali przejść do kolejnego pokoju gdzie przesłuchano syna w charakterze nieletniego sprawcy czynu karalnego.
Policjant mówił że w dniu 11 maja ktoś zadzwonił na policję i wskazał że sprawcą podpalenia może być mój syn i stąd wylegitymowanie go o godzinie 21.30.
W międzyczasie szukając dowodów na niewinność syna poprosiłem go by poszukał może w internecie zostawił ślady jakiejś działalności z dnia i godziny
zajścia.Okazało się że syn w czasie w którym doszło do podpalenia wystawiał komentarze na portalach nasza klasa i fotka swoim rówieśnikom oczywiście ze swojego konta .Zaniosłem wydruki na policję.
W międzyczasie dowiedziałem się że właścicielka "krzesła" przebywa za granicą
i w związku z tym nie złoży wniosku o ściganie.
Dodam że syn tak się przeraził całą sytuacją że od dnia przesłuchania boi się wyjść z domu.Nie muszę chyba dodawać że mój syn nie mógł być sam o północy na dworze.Co za komedia nie wiem co robić?Czy wszystko Państwa zdaniem tu gra?
Dziękuję za ewentualną odpowiedź.Pozdrawiam.
W dniuu dajmy na to 10 maja około godziny 24 doszło do podpalenia krzesła
przy pewnej lodziarni.
W dniu 11 maja około godziny 21.30 patrol policji wylegitymował mojego syna
przy sklepie do którego sam go wysłałem.
W dniu 13 maja przyjechało 2 policjantów i powiedzieli żebym się zbierał z synem na komisariat bo podpalił krzesło.
Najpierw wypytywali o zajście ,syn się oczywiście nie przyznał i sporządzili notatkę.
Nastepnie kazali przejść do kolejnego pokoju gdzie przesłuchano syna w charakterze nieletniego sprawcy czynu karalnego.
Policjant mówił że w dniu 11 maja ktoś zadzwonił na policję i wskazał że sprawcą podpalenia może być mój syn i stąd wylegitymowanie go o godzinie 21.30.
W międzyczasie szukając dowodów na niewinność syna poprosiłem go by poszukał może w internecie zostawił ślady jakiejś działalności z dnia i godziny
zajścia.Okazało się że syn w czasie w którym doszło do podpalenia wystawiał komentarze na portalach nasza klasa i fotka swoim rówieśnikom oczywiście ze swojego konta .Zaniosłem wydruki na policję.
W międzyczasie dowiedziałem się że właścicielka "krzesła" przebywa za granicą
i w związku z tym nie złoży wniosku o ściganie.
Dodam że syn tak się przeraził całą sytuacją że od dnia przesłuchania boi się wyjść z domu.Nie muszę chyba dodawać że mój syn nie mógł być sam o północy na dworze.Co za komedia nie wiem co robić?Czy wszystko Państwa zdaniem tu gra?
Dziękuję za ewentualną odpowiedź.Pozdrawiam.