E
em.ma
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam, jeśli pytania wydadzą się niedorzeczne (bo na logikę tak jest), z góry przepraszam i proszę o wyrozumiałość - to mój pierwszy post tu. 
Sytuacja prawdziwa, dotycząca spraw rodzinnych mojej znajomej. Kobieta polskiego pochodzenia mieszkająca w Polsce, otrzymała pismo z niemieckiej policji, gdzie zostało złożone na nią doniesienie przez syna - Polaka, obecnie mieszkającego na terenie Niemiec. Wydaje mi się, że przedmiot sprawy w moim zapytaniu jest najmniej istotny. To co nas interesuje to:
1. Korespondencja przyszła do Polski w postaci zwykłego listu - czy możliwe żeby istotne urzędowe pismo zostało wysłane w ten sposób?
2. Czy nr sprawy może być niższy (ta sama początkowa sygnatura) niż nr widniejący na innym dokumencie sprzed 2 miesięcy, wysłanym z tego samego komisariatu?
3. WAŻNE! Druk jest w języku polskim - jak to możliwe, żeby pismo urzędowe nie było pisane w języku kraju z którego jest wysyłane? Czy istnieją jakieś międzynarodowe druki i stąd może być jęz. PL? Podkreślam, jest to pismo pochodzące bezpośrednio z komisariatu a nie np. dodatkowo tłumaczone przez tłumacza przysięgłego.
4. Nazwisko osoby sporządzającej to pismo (policjant) brzmi polskojęzycznie. W obydwu przypadkach wstawione jest tylko nazwisko bez imienia czy pierwszej litery imienia oraz odręczny podpis, różniący się od siebie. Czy jeśli policjant jest Polakiem, możliwe jest, żeby wypełniał druk w jęz. polskim, wiedząc że będzie wysłany do Polski?
5. W tym poprzednim piśmie w miejscu adresu email wpisana jest tylko fraza po @.... .de, w najnowszym pozostawione puste miejsce.
Ponieważ sytuacja i położenie w jakim znaleźli się ta kobieta i jej syn jest skomplikowana i zaostrzona, matka podejrzewa dokonywanie fałszerstw tak ważnych dokumentów w celu zastraszenia jej. Jakie są konsekwencje prawne takich czynów na terenie Niemiec (fałszowanie dokumentów urzędowych)?
Uprzejmie proszę o odpowiedź, za którą z góry dziękuję w imieniu swoim i adresatki w/w pism.
Sytuacja prawdziwa, dotycząca spraw rodzinnych mojej znajomej. Kobieta polskiego pochodzenia mieszkająca w Polsce, otrzymała pismo z niemieckiej policji, gdzie zostało złożone na nią doniesienie przez syna - Polaka, obecnie mieszkającego na terenie Niemiec. Wydaje mi się, że przedmiot sprawy w moim zapytaniu jest najmniej istotny. To co nas interesuje to:
1. Korespondencja przyszła do Polski w postaci zwykłego listu - czy możliwe żeby istotne urzędowe pismo zostało wysłane w ten sposób?
2. Czy nr sprawy może być niższy (ta sama początkowa sygnatura) niż nr widniejący na innym dokumencie sprzed 2 miesięcy, wysłanym z tego samego komisariatu?
3. WAŻNE! Druk jest w języku polskim - jak to możliwe, żeby pismo urzędowe nie było pisane w języku kraju z którego jest wysyłane? Czy istnieją jakieś międzynarodowe druki i stąd może być jęz. PL? Podkreślam, jest to pismo pochodzące bezpośrednio z komisariatu a nie np. dodatkowo tłumaczone przez tłumacza przysięgłego.
4. Nazwisko osoby sporządzającej to pismo (policjant) brzmi polskojęzycznie. W obydwu przypadkach wstawione jest tylko nazwisko bez imienia czy pierwszej litery imienia oraz odręczny podpis, różniący się od siebie. Czy jeśli policjant jest Polakiem, możliwe jest, żeby wypełniał druk w jęz. polskim, wiedząc że będzie wysłany do Polski?
5. W tym poprzednim piśmie w miejscu adresu email wpisana jest tylko fraza po @.... .de, w najnowszym pozostawione puste miejsce.
Ponieważ sytuacja i położenie w jakim znaleźli się ta kobieta i jej syn jest skomplikowana i zaostrzona, matka podejrzewa dokonywanie fałszerstw tak ważnych dokumentów w celu zastraszenia jej. Jakie są konsekwencje prawne takich czynów na terenie Niemiec (fałszowanie dokumentów urzędowych)?
Uprzejmie proszę o odpowiedź, za którą z góry dziękuję w imieniu swoim i adresatki w/w pism.