D
daerragh
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 17
Witam. Wynajmowałem VPSa (serwer współdzielony z innymi użytkownikami) od amerykańskiej firmy, ta firma zaś wynajmowała ten serwer od firmy niemieckiej, czyli serwer, z którego korzystałem był w Niemczech. Używałem tego VPSa jako seedbox - sciagalem na niego torrenty, mialem tam kilkanascie gier i kilka filmów.
Niemcy przyszli z nakazem i zarekwirowali z serwera dyski. Moj dostawca serwera - firma z USA - przeprowadziła wewnętrzne śledztwo i doszli do wniosku, ze ktoś inny niż ja miał na tym serwerze jakąś nielegalną usługę ale nie sa tego w 100% pewni. Twiedzą też, że jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że chodzi o torrenty. Firma z USA nie ma też żadnych oficjalnych informacji od niemców, dlaczego zabrali te dyski.
I teraz, firma ze Stanów, twierdzi, że przekażą moje dane niemcom, tylko wtedy, kiedy otrzymają amerykański nakaz sądowy.
Generalnie chciałem się zapytać, czy coś mi grozi, bo wg. mojej obecnej wiedzy, Niemcy musieli by uzyskać Amerykański nakaz, żeby zdobyć moje dane od firmy z USA, od której wynajmowałem VPSa, a potem znów "porozumieć się" z polskimi ogranami ścigania, żeby do mnie dotrzeć. Chyba za dużo "zachodu" dla niemców, żeby się tym zająć, w końcu to tylko trochę gier i filmów.
Niemcy przyszli z nakazem i zarekwirowali z serwera dyski. Moj dostawca serwera - firma z USA - przeprowadziła wewnętrzne śledztwo i doszli do wniosku, ze ktoś inny niż ja miał na tym serwerze jakąś nielegalną usługę ale nie sa tego w 100% pewni. Twiedzą też, że jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że chodzi o torrenty. Firma z USA nie ma też żadnych oficjalnych informacji od niemców, dlaczego zabrali te dyski.
I teraz, firma ze Stanów, twierdzi, że przekażą moje dane niemcom, tylko wtedy, kiedy otrzymają amerykański nakaz sądowy.
Generalnie chciałem się zapytać, czy coś mi grozi, bo wg. mojej obecnej wiedzy, Niemcy musieli by uzyskać Amerykański nakaz, żeby zdobyć moje dane od firmy z USA, od której wynajmowałem VPSa, a potem znów "porozumieć się" z polskimi ogranami ścigania, żeby do mnie dotrzeć. Chyba za dużo "zachodu" dla niemców, żeby się tym zająć, w końcu to tylko trochę gier i filmów.
Ostatnia edycja: