Nieodebranie przesyłki.

  • Autor wątku Autor wątku Fertood
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Fertood

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
7
Witam.

Dzisiaj spotkała mnie dość nietypowa sytuacja, która podniosła mi nerwy.

W weekend napisałem do pewnej osoby przez forum, że zakupię u niej przedmiot, o który pytałem 2 tygodnie temu. Ta jednak wskazywała już wcześniej rzadką aktywność i nawet na taką odpowiedź musiałem czekać z 5 dni.

Wysłała mi w jednym mailu od razu swój numer konta i znikła etc.

Jednak jak to w zwyczaju robię, poprosiłem jeszcze dodatkowo o adres i telefon, po czym miałem wysłać przelew (gdyż było to podejrzane).
Napisałem, cytuję
"Przelew dojdzie po weekendzie.
Poproszę jeszcze adres Pana."

No i jak głupi czekałem na odpowiedź aż do dzisiaj - wcześniej uświadamiając ową osobę, że zrywam chęć transakcji przy tak obojętnym i nieprofesjonalnym podejściu.

Dzisiaj nagle kontakt i wiadomość, że przesyłka wysłana ale pieniędzy nie ma...
Co mam w takiej sytuacji zrobić? Mogę przesyłki po prostu nie przyjąć?
Jak nie stracić na tym przez takie lekceważące podejście sprzedawcy?

Pozdrawiam.
 
Chcesz dokonać przedpłaty osobie, która może ot tak sobie zniknąć? Ja tu widzę lekceważące podejście kupującego do bezpieczeństwa własnych pieniędzy.

Przesyłkę możesz i powinieneś odebrać (sprawdzając zawartość w obecności kuriera), bo zawarłeś umowę. W kwestii płatności, poproś ponownie o dane potrzebne do zrealizowania przelewu i numer nadania.
 
No właśnie o to chodzi, że płatności dokonać nie zamierzałem.

Dlatego kiedy otrzymałem odpowiedź, po której liczyłem na parę maili z pytaniami, chciałem upewnić się sprzedawcy i dopiero zrobić przelew.

Widząc jednak brak odzewu, na moje kolejne maile. Zrezygnowałem z tego.

Umowy jako takiej nie zawarłem. A na pewno nie nazwałbym "wysłania numeru konta na przelew" za obustronne zawarcie umowy.

Najlepsze jest to, że powyższą wiadomość dostałem zadając jedynie pytanie "Czy przedmiot jest jeszcze dostępny". :D
Pan się zbyt pośpieszył.

Jeżeli jakakolwiek przesyłka została wysłana poprosiłem o numer jej trackingu. Wiadomość została odczytana lecz odpowiedzi zero.
 
Tak można zinterpretować Twój wcześniejszy wpis. Należy więc ustalić, czy na podstawie prowadzonej korespondencji, doszło do zawarcia umowy sprzedaży. Jeśli nie kupiłeś, to w jakim celu prosiłeś o dodatkowe dane potrzebne do wykonania przelewu?
 
Prosiłem aby mieć jako dodatkowe dane do przelewu jak i pewne zabezpieczenie z kim i gdzie mam do czynienia.

Liczyłem tutaj na odpowiedź w przeciągu nawet maksymalnie godziny, aby wykonać przelew. Nie paru dni...

Innym faktem było to, że codziennie sprawdzałem czy moja wiadomość została "wyświetlona". Nie była aż do dzisiaj - czyli sprzedawca nawet nie miał jak mojego adresu odebrać, który wysłałem jednocześnie w tej samej wiadomości co powyższe "Przelew dojdzie po weekendzie. Poproszę jeszcze adres Pana."

Od czasu wysłania adresu do dzisiaj poszły emaile o tym, że zrywam chęć transakcji.
Czyli aby ją wysłać musiałby zignorować wszystkie inne wiadomości i wyscrollować sporo do góry by zobaczyć mój adres...
 
Powrót
Góra