_JURIJ napisał:
W związku z tym sugerujesz, że funkcjonariusz narazi się na odpowiedzialność dyscyplinarną tylko dlatego, żeby pójść w zaparte i nie okazać nagrania? Przecież to irracjonalne. Dlatego też popełniający wykroczenie powinien mieć świadomość, że może zażądać okazania utrwalonego obrazu popełnienia wykroczenia, a jeżeli funkcjonariusz odmówi, to odpowie za to dyscyplinarnie.
Ja niczego nie sugeruję. Twierdzę, że przypadki pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy w takiej sytuacji są marginalne. Znam trochę przypadków, w których funkcjonariusz nie chciał okazać nagrania. Nie wnikam z jakiego powodu. Nie zachęcam także do tego, by nie prosić o okazanie nagrania, wprost przeciwnie. Chodzi jedynie o to, że funkcjonariusz nie ma
prawnego obowiązku okazania nagrania, wbrew temu co twierdziłeś/sugerowałeś.
_JURIJ napisał:
Przy wykroczeniach polegających na przekroczeniu prędkości to sytuacje marginalne - prawdopodobieństwo wystąpienia równa prawdopodobieństwu odmowy okazania nagrania przez funkcjonariusza.
Z całym szacunkiem, mam wrażenie, że nie masz podstaw do wypowiadania się na temat prawdopodobieństwa takich zdarzeń.
_JURIJ napisał:
Odnośnie tych przypadków - podrzuć orzeczenia, chętnie się zapoznam. Pisząc "homologacja" miałem na myśli świadectwo wzorcowania, świadectwo legalizacji ponownej - tak, to są dwie różne rzeczy.
Trzy różne rzeczy. Przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, w związku z utrzymaniem porządku publicznego, podlegają legalizacji (pierwotnej, a w kolejnych latach ponownej).
Świadectwo wzorcowania jest innym sposobem sprawdzenia i nie jest to element prawnej kontroli metrologicznej oraz nie dotyczy przyrządów do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym stosowanych w związku z utrzymaniem porządku publicznego (czyli przez Policję lub GITD)
Homologacja jest pojęciem odnoszącym się do zupełnie innych kwestii niż urzędowa kontrola przyrządów do pomiaru prędkości. Zatem jeśli używając określenia "homologacja" miałeś na myśli "świadectwo wzorcowania" lub "świadectwo legalizacji ponownej", to niezbyt orientujesz się w zagadnieniu, o którym piszesz.
W sumie to można byłoby skwitować Twój pierwotny post krótko "nie masz racji", ale uznałem, że warto wyjaśnić czytającym dlaczego nie masz racji. Dzięki temu, gdyby zostali zatrzymani to nie będą prosić o "homologację", na co mogą uzyskać odpowiedź, że "nie ma homologacji", na podstawie której odmówią przyjęcia mandatu, a w sądzie dowiedzą się, że to bolesna odmowa była.
Rozumiem Twoje intencje, które pewnie były dobre, niemniej wypowiadając się arbitralnie, warto wiedzieć dobrze o czym się mówi, a nie jedynie myśleć, że się dobrze wie.
_JURIJ napisał:
Odnośnie tych przypadków - podrzuć orzeczenia, chętnie się zapoznam
Wybacz, ale zdobywanie wiedzy wymaga wysiłku. Z informacji, jakie wynikają z moich postów powinieneś wywnioskować, że wiem o czym piszę. Nie mam zacięcia ekshibicjonistycznego, więc nie dzielę się ze światem moim dorobkiem tylko dlatego, że ktoś tego chce.