H
hadzi85
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 26
Witam!
mam następujący problem:
w 2008 roku wpadłem na pomysł, że skończę jeszcze jeden kierunek na studiach i je rozpocząłem zaocznie, w tym samym czasie nadarzyła się okazja wyjechać za granicę za groszem, na wykłady zatem nie uczęszczałem i do sesji również nie przystąpiłem ( w tym czasie dzwoniła do mnie babka z dziekanatu i pytała co się ze mną dzieje na co informowałem ją, że nie uczęszczam i może mnie skreślić z listy studentów
dnia 1.07.2009 otrzymałem pismo z decyzją od dziekana o skreśleniu mnie z listy i obowiązku uiszczenia opłaty za cały semestr na, który de facto nie uczęszczałem
dzwoniłem do dziekanatu i o tym fakcie poinformowałem Panią z którą miałem kontakt wcześniej i tłumaczyłem jej, że nie uczęszczam, powiedziała że wyjaśni sprawę
dnia 4.11.2009 otrzymuję pismo od KGPN dotyczące zajęciu się przez tą firmę windykacją długu który rzekomo jestem winien za studia
po tym pismie cisza
do dzisiaj kiedy przyszło ponowne wezwanie do zapłaty (po prawie 2 latach)
chcę im na to odpisać powołując się na art. 751 KC
Z upływem lat dwóch przedawniają się:
2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.
pytanie jest tylko jedno? czy mogę już się na to powołać?
tzn. od kiedy czas się liczy? czy od momentu skreslenia z listy studentów kiedy uczelnia wezwała jednocześnie do zapłaty tj. w moim przypadku 1.07.2009 czyli sprawa jest przedawniona na podstawie w.w. artykułu
czy od momentu przejęcia sprawy przez firmę windykacyjną, czyli 4.11.2009 i wygląda na to, że przypomnieli sobie i będą próbowali sprawę na koniec skierować do sądu?
proszę o pomoc
mam następujący problem:
w 2008 roku wpadłem na pomysł, że skończę jeszcze jeden kierunek na studiach i je rozpocząłem zaocznie, w tym samym czasie nadarzyła się okazja wyjechać za granicę za groszem, na wykłady zatem nie uczęszczałem i do sesji również nie przystąpiłem ( w tym czasie dzwoniła do mnie babka z dziekanatu i pytała co się ze mną dzieje na co informowałem ją, że nie uczęszczam i może mnie skreślić z listy studentów
dnia 1.07.2009 otrzymałem pismo z decyzją od dziekana o skreśleniu mnie z listy i obowiązku uiszczenia opłaty za cały semestr na, który de facto nie uczęszczałem
dzwoniłem do dziekanatu i o tym fakcie poinformowałem Panią z którą miałem kontakt wcześniej i tłumaczyłem jej, że nie uczęszczam, powiedziała że wyjaśni sprawę
dnia 4.11.2009 otrzymuję pismo od KGPN dotyczące zajęciu się przez tą firmę windykacją długu który rzekomo jestem winien za studia
po tym pismie cisza
do dzisiaj kiedy przyszło ponowne wezwanie do zapłaty (po prawie 2 latach)
chcę im na to odpisać powołując się na art. 751 KC
Z upływem lat dwóch przedawniają się:
2) roszczenia z tytułu utrzymania, pielęgnowania, wychowania lub nauki, jeżeli przysługują osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone.
pytanie jest tylko jedno? czy mogę już się na to powołać?
tzn. od kiedy czas się liczy? czy od momentu skreslenia z listy studentów kiedy uczelnia wezwała jednocześnie do zapłaty tj. w moim przypadku 1.07.2009 czyli sprawa jest przedawniona na podstawie w.w. artykułu
czy od momentu przejęcia sprawy przez firmę windykacyjną, czyli 4.11.2009 i wygląda na to, że przypomnieli sobie i będą próbowali sprawę na koniec skierować do sądu?
proszę o pomoc