P
Patryke
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2019
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Dzisiaj pod galerią handlową doświadczyłem bardzo nie miłej sytuacji. Otóż wróciłem z zakupów razem z dziewczyną. Siedzieliśmy w samochodzie, rozmawiając i jedząc.Miałem delikatnie drzwi otworzone ,ale nie chaczyły o drzwi drugiego samochodu. Ten drugi samochód był cały porysowany, zderzak był na wkręty, cały zardzewiały. Reansumując, po kilku minutach przyszła Pani odpaliła papierosa i zaczęła mnie straszyć. Stwierdziła, że porysowałem jej samochód i pokazuje palcem na te rysę. Odpowiedziałem, że ten jej samochód to jest cały porysowany a ta rysa jest od klucza a nie od drzwi, bo nawet jeśli te drzwi bym tak otworzył żeby dotknęły jej auta to zachaczyłyby o 20 cm dalej niż dana rysa. Stwierdziła , że ona sobie zobaczy na monitoringu to wszystko zrobiła zdjęcie mojej tablicy i sobie odjechała. Znajomy powiedział mi , że może wrobić mnie w płacenie szkody pomimo tego że nic nie zrobiłem. Byłem nawet na policji , powiedziałem jak było i spytałem czy mam się czym przejmować. Odrzekli mi że nie. Powiedzieli ,że musi mi tu udowodnić, a nawet jesli zgłosi to ubezpieczycielowi to on zapyta się mnie czy jestem winowajcą , jeśli odpowiem że nie i nie potwierdze to według policjantów wszystko kończy się fiaskiem. No i moje pytanie postanowiłem zadać jeszcze tutaj. Czy mam się tym przejmować i czy jest możliwość że wrobi mnie w płacenie za coś czego nie zrobiłem. Nic z nią nie spisywałem, nie zna moich danych, niczego. Postraszyła zrobiła zdjęcie tylko tablicy i odjechała.
Przepraszam z góry jeśli wstawiam post w nieodpowiednim dziale.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Dzisiaj pod galerią handlową doświadczyłem bardzo nie miłej sytuacji. Otóż wróciłem z zakupów razem z dziewczyną. Siedzieliśmy w samochodzie, rozmawiając i jedząc.Miałem delikatnie drzwi otworzone ,ale nie chaczyły o drzwi drugiego samochodu. Ten drugi samochód był cały porysowany, zderzak był na wkręty, cały zardzewiały. Reansumując, po kilku minutach przyszła Pani odpaliła papierosa i zaczęła mnie straszyć. Stwierdziła, że porysowałem jej samochód i pokazuje palcem na te rysę. Odpowiedziałem, że ten jej samochód to jest cały porysowany a ta rysa jest od klucza a nie od drzwi, bo nawet jeśli te drzwi bym tak otworzył żeby dotknęły jej auta to zachaczyłyby o 20 cm dalej niż dana rysa. Stwierdziła , że ona sobie zobaczy na monitoringu to wszystko zrobiła zdjęcie mojej tablicy i sobie odjechała. Znajomy powiedział mi , że może wrobić mnie w płacenie szkody pomimo tego że nic nie zrobiłem. Byłem nawet na policji , powiedziałem jak było i spytałem czy mam się czym przejmować. Odrzekli mi że nie. Powiedzieli ,że musi mi tu udowodnić, a nawet jesli zgłosi to ubezpieczycielowi to on zapyta się mnie czy jestem winowajcą , jeśli odpowiem że nie i nie potwierdze to według policjantów wszystko kończy się fiaskiem. No i moje pytanie postanowiłem zadać jeszcze tutaj. Czy mam się tym przejmować i czy jest możliwość że wrobi mnie w płacenie za coś czego nie zrobiłem. Nic z nią nie spisywałem, nie zna moich danych, niczego. Postraszyła zrobiła zdjęcie tylko tablicy i odjechała.
Przepraszam z góry jeśli wstawiam post w nieodpowiednim dziale.
Pozdrawiam bardzo serdecznie