K
krakow2000
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 239
Witam
Oczywiście korzystałem z porad radcy prawnego, pytałem różne osoby ale i tutaj zapytam bo niektóre osoby mają różne opinie w tym temacie (byłem u 3 różnych radców)
Udziały w nieruchomości. Mam 6/10 udziału, 1/10 ma potencjalny kupujący a 3/10 inna osoba. Kupujący wykupi te 3/10 a moje 6/10 będzie spłacał w równych ratach miesięcznych przez określony czas. Dodatkowo na nieruchomości będzie hipoteka na równowartość tej spłaty. Niby wszystko proste, jestem zabezpieczony... ale tutaj pojawiają się schody, abstrahując od opinii wielkiego kombinatora i "osoby mijającej się często z prawdą" - nie w kontekście finansowym a raczej "bajek" - wiem, że będzie chciał przepisać tą nieruchomość tak jak przepisał 1/10 na fundację którą sam założył ale która nie jest na niego. Ogólnie ta 1/10 była mu sprzedana bo gwarantował iż wykupi pozostałe udziały w innym przypadku by mu nie sprzedał poprzedni właściciel 1/10.
Teraz jak to wygląda w momencie przekazania na fundację, wiadomo iż hipoteka pozostanie ale można przekazać dom bez hipoteki (umowa spłaty rat) a spłatę zostawia sobie, tylko problemem jest to iż on poprzepisywane wszystko ma na inne osoby np. partnerkę (nie są małżeństwem), córkę czy syna który mieszka w UK i ma podwójne obywatelstwo. On chce wykupić te 6/10 na syna ale z racji tego iż mieszka w UK wiem jak by było ze ściągalnością długu (a raczej niemal niemożliwością ściągnięcia). Dodam, że na początku jak kupował 1/10 mówił, że on wszystko wykupi, później że kupi część na żonę a część na córkę (tutaj akurat pewnie chodzi o sprawy podatkowe) a teraz jak pisałem 6/10 na syna w UK (on pełnomocnik).
Tutaj właśnie zapala mi się czerwone światło, przez to iż koleś mieszka w UK, on nawet jak kupił by na siebie i przekazał nieruchomość fundacji to nie posiada nic co mogło by pokryć ewentualną spłatę a sam pracuje w UK.
Jak można to rozwiązać, czy jest jakiś sposób?? Myślałem czy np. nie zarządać jakiegoś "zabezpieczenia" w postaci nieruchomości, że zabezpiecza kredyt swoją nieruchomością... tylko co jak nie ma a tą 1/10 już posiada, jak to można załatwić abym nie wylądował w czarnej D.
Oczywiście korzystałem z porad radcy prawnego, pytałem różne osoby ale i tutaj zapytam bo niektóre osoby mają różne opinie w tym temacie (byłem u 3 różnych radców)
Udziały w nieruchomości. Mam 6/10 udziału, 1/10 ma potencjalny kupujący a 3/10 inna osoba. Kupujący wykupi te 3/10 a moje 6/10 będzie spłacał w równych ratach miesięcznych przez określony czas. Dodatkowo na nieruchomości będzie hipoteka na równowartość tej spłaty. Niby wszystko proste, jestem zabezpieczony... ale tutaj pojawiają się schody, abstrahując od opinii wielkiego kombinatora i "osoby mijającej się często z prawdą" - nie w kontekście finansowym a raczej "bajek" - wiem, że będzie chciał przepisać tą nieruchomość tak jak przepisał 1/10 na fundację którą sam założył ale która nie jest na niego. Ogólnie ta 1/10 była mu sprzedana bo gwarantował iż wykupi pozostałe udziały w innym przypadku by mu nie sprzedał poprzedni właściciel 1/10.
Teraz jak to wygląda w momencie przekazania na fundację, wiadomo iż hipoteka pozostanie ale można przekazać dom bez hipoteki (umowa spłaty rat) a spłatę zostawia sobie, tylko problemem jest to iż on poprzepisywane wszystko ma na inne osoby np. partnerkę (nie są małżeństwem), córkę czy syna który mieszka w UK i ma podwójne obywatelstwo. On chce wykupić te 6/10 na syna ale z racji tego iż mieszka w UK wiem jak by było ze ściągalnością długu (a raczej niemal niemożliwością ściągnięcia). Dodam, że na początku jak kupował 1/10 mówił, że on wszystko wykupi, później że kupi część na żonę a część na córkę (tutaj akurat pewnie chodzi o sprawy podatkowe) a teraz jak pisałem 6/10 na syna w UK (on pełnomocnik).
Tutaj właśnie zapala mi się czerwone światło, przez to iż koleś mieszka w UK, on nawet jak kupił by na siebie i przekazał nieruchomość fundacji to nie posiada nic co mogło by pokryć ewentualną spłatę a sam pracuje w UK.
Jak można to rozwiązać, czy jest jakiś sposób?? Myślałem czy np. nie zarządać jakiegoś "zabezpieczenia" w postaci nieruchomości, że zabezpiecza kredyt swoją nieruchomością... tylko co jak nie ma a tą 1/10 już posiada, jak to można załatwić abym nie wylądował w czarnej D.