K
Kistel
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 10
mam pewien problem. podpisalem umowe w pazdzierniku 2006r na okres 36 msc na dostawe internetu. mialem przez pierwszy rok placic 63zl miesiecznie a pozniej 126zl. po roku zapytalem sie przedstawiciela handlowego czy mozemy jakos zmienic warunki dostosowujac je do nowych cen na rynku za identyczne lacze. zdwalem sobie sprawe, ze moge dostac odpowiedz negatywna ale zostalem zaskoczony. przedstawiciel handlowy stwierdzil, ze umow na 36 msc juz nie ma wiec moja jest na czas nieokreslony. potwierdzilo sie to na stronie internetowej na koncie klienckim. zaproponowal mi podpisanie umowy na rok gdzie dostawalem szybsze lacze i telefon za 92zl miesiecznie. przekonywal mnie, ze nawet jakbym byl zobowiazany umowa to i tak dokupienie nowej uslugi powoduje, ze nowa umowa ma wiekszy priorytet nad stara, po prostu anuluje stara umowe. po konsultacji z biurem obslugi klienta czy aby moge tak zrobic uslyszalem, ze jak najbardziej. podpisalem wiec umowe, przyszli do mnie instalatorzy, przerobili instalacja tak abym mogl podlaczyc telefon podpisalismy protokol instalacji i wszyscy byli zadowoleni. teraz nagle dzowni do mnie facet od operatora i mowi, ze albo wracamy do starej umowy a te podpisana ponad miesiac temu anulujemy, albo zwracam im rekompensate otrzymana przez rok obowiazywania pierwotnej umowy, albo bede placil tyle ile powinienem wedle starej umowy czyli 126zl a zostawia mi to co obecnie mam a uwarunkujemy to podpisywaniem nastepnej umowy. czy to jest logiczne? czy to ma jakies uwarunkowania prawne? co radzicie zrobic w tej sytuacji??