C
citka_klotka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2013
- Odpowiedzi
- 27
Dzień dobry, miałam dzisia dziwny telefon następnie wymieniłam kilka smsów z pewnym panem, który oskarża mnie o naruszenie jego znaku towarowego. Sprawa dotyczy branży jubilerskiej, tenże pan ma swoją pracownię, ja bardziej hobbistycznie wykonuję biżuterię sutasz (mam to zarejestrowane jako działalność dodatkowa).
Oskarżenie jest zupełnie bezpodstawne (obejrzałam podany przez niego patent o numerze R.287521), opatentowany ma znak graficzno-tekstowy, ponieważ nie posiadam nawet logo, więc tutaj nie ma nawet czego porównywać. Oprócz zarejestrowanego logo tenże pan używa znaku chronienia patentem - R - w kółeczku nazwy swojej "marki". Nie znalazłam żeby było to objęte patentem.
Niemniej właśnie w tej nazwie pisanej literami drukowanymi jest jego nazwisko, spacja i litery "AH" - także pisane dużymi literami.
No i o te litery AH mu się rozchodzi... Ponieważ na stronie internetowej, gdzie prezentuję swoją biżuterię mam użyty wyraz Mai-ah, wobec czego twierdzi, że używam w nazwie opatentowanych przez niego liter AH.
To tak gwoli wprowadzenia, dlaczego uważam, że jego oskarżenie jest bezpodstawne.
Natomiast tak jak napisałam na początku - obawiam się, że na dzisiejszym telefonie i wymianie smsów się nie skończy. Tenże pan poinformował mnie, że daje mi czas do niedzieli a potem będzie zgłaszał do administratorów stron gdzie używam w nazwie słowa Mai-ah naruszenie przeze mnie patentu.
Nie chcę rezygnować z tej nazwy przez jego "widzimisię". Co mogę zrobić jeśli on faktycznie zacznie zgłaszać "naruszenie praw" i administratorzy zaczną mnie blokować?
W sumie jak podeślę link do patentu, to nie łamę żadnych praw ochrony danych osobowych. Proszę o informację czy ten patent: UPRP Register Plus jest w jakikolwiek sposób naruszany przez nazwę mojej strony internetowej z biżuterią sutasz? XXXXXXXXXXXXXX ? Moim zdaniem nie, ale może się mylę?
I jeszcze nasza wymiana smsowa po rozmowie telefonicznej, w której oznajmił, że będzie zgłaszał do administratorów o blokowanie moich stron. Na screenie przy zdjęciu widać wyraz Mai-ah o który mu chodzi...
https://zapodaj.net/91c9e354e02c6.png.html
Oskarżenie jest zupełnie bezpodstawne (obejrzałam podany przez niego patent o numerze R.287521), opatentowany ma znak graficzno-tekstowy, ponieważ nie posiadam nawet logo, więc tutaj nie ma nawet czego porównywać. Oprócz zarejestrowanego logo tenże pan używa znaku chronienia patentem - R - w kółeczku nazwy swojej "marki". Nie znalazłam żeby było to objęte patentem.
Niemniej właśnie w tej nazwie pisanej literami drukowanymi jest jego nazwisko, spacja i litery "AH" - także pisane dużymi literami.
No i o te litery AH mu się rozchodzi... Ponieważ na stronie internetowej, gdzie prezentuję swoją biżuterię mam użyty wyraz Mai-ah, wobec czego twierdzi, że używam w nazwie opatentowanych przez niego liter AH.
To tak gwoli wprowadzenia, dlaczego uważam, że jego oskarżenie jest bezpodstawne.
Natomiast tak jak napisałam na początku - obawiam się, że na dzisiejszym telefonie i wymianie smsów się nie skończy. Tenże pan poinformował mnie, że daje mi czas do niedzieli a potem będzie zgłaszał do administratorów stron gdzie używam w nazwie słowa Mai-ah naruszenie przeze mnie patentu.
Nie chcę rezygnować z tej nazwy przez jego "widzimisię". Co mogę zrobić jeśli on faktycznie zacznie zgłaszać "naruszenie praw" i administratorzy zaczną mnie blokować?
W sumie jak podeślę link do patentu, to nie łamę żadnych praw ochrony danych osobowych. Proszę o informację czy ten patent: UPRP Register Plus jest w jakikolwiek sposób naruszany przez nazwę mojej strony internetowej z biżuterią sutasz? XXXXXXXXXXXXXX ? Moim zdaniem nie, ale może się mylę?
I jeszcze nasza wymiana smsowa po rozmowie telefonicznej, w której oznajmił, że będzie zgłaszał do administratorów o blokowanie moich stron. Na screenie przy zdjęciu widać wyraz Mai-ah o który mu chodzi...
https://zapodaj.net/91c9e354e02c6.png.html
Ostatnią edycję dokonał moderator: