W
WDR1982
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2006
- Odpowiedzi
- 36
Witam !
Początkiem grudnia razem z trzema kolegami przechodziliśmy koło dworca pkp i zatrzymaliśmy się na papierosa. Koło nas około 30 metrów siedział pod ścianą jakiś pijak. Po około 5 minutach przyjechała policja do niego i razem z nim podeszli do nas. Ten facet co siedział pod ścianą był kompletnie pijany i twierdził że ja i moi koledzy zabraliśmy mu pieniądze. Policjanci nas przeszukali nie znaleźli żadnej większej gotówki (on twierdził że 800 zł) spisali z dowodów i puścili a pijaka wzieli do radiowozu i gdzieś pojechali z nim.
Parę dni temu dostałem wezwanie na policję jako ŚWIADEK. Poszedłem z ciekawością o co chodzi i dowiedziałem się że ja i moi koledzy jesteśmy oskarżeni o kradzież pieniędzy temu pijanemu facetowi że on wniósł sprawę do sądu.
Teraz moje 2 pytania:
1. Dlaczego na wezwaniu było napisane świadek a na miejscu się okazało że jestem oskarżony ?
2. Czuję się pokrzywdzony z racji tego że zostałem oskarżony o kradzież której nie dokonałem, pijak nie ma żadnych dowodów, pewnie przepił kasę albo zgubił i szuka winnych. Co ja mogę teraz zrobić żeby mu jak najbardziej dokuczyć na tej rozprawie ? W sensie takim żeby poniósł jak największe koszta rozprawy ? Jeśli wynajmę prawnika dla nas a on przegra sprawę to będzie musiał oddać mi koszta za prawnika ? Czy sąd może go zwolnić z tego obowiązku ?
Poradzcie coś.
Początkiem grudnia razem z trzema kolegami przechodziliśmy koło dworca pkp i zatrzymaliśmy się na papierosa. Koło nas około 30 metrów siedział pod ścianą jakiś pijak. Po około 5 minutach przyjechała policja do niego i razem z nim podeszli do nas. Ten facet co siedział pod ścianą był kompletnie pijany i twierdził że ja i moi koledzy zabraliśmy mu pieniądze. Policjanci nas przeszukali nie znaleźli żadnej większej gotówki (on twierdził że 800 zł) spisali z dowodów i puścili a pijaka wzieli do radiowozu i gdzieś pojechali z nim.
Parę dni temu dostałem wezwanie na policję jako ŚWIADEK. Poszedłem z ciekawością o co chodzi i dowiedziałem się że ja i moi koledzy jesteśmy oskarżeni o kradzież pieniędzy temu pijanemu facetowi że on wniósł sprawę do sądu.
Teraz moje 2 pytania:
1. Dlaczego na wezwaniu było napisane świadek a na miejscu się okazało że jestem oskarżony ?
2. Czuję się pokrzywdzony z racji tego że zostałem oskarżony o kradzież której nie dokonałem, pijak nie ma żadnych dowodów, pewnie przepił kasę albo zgubił i szuka winnych. Co ja mogę teraz zrobić żeby mu jak najbardziej dokuczyć na tej rozprawie ? W sensie takim żeby poniósł jak największe koszta rozprawy ? Jeśli wynajmę prawnika dla nas a on przegra sprawę to będzie musiał oddać mi koszta za prawnika ? Czy sąd może go zwolnić z tego obowiązku ?
Poradzcie coś.