P
paula.k1205
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 20
WItam, mam nadzieję, że temat w odpowiednim dziale. Krótko opiszę sytuację:
w międzynarodowy dzień bez samochodu pojechałam sobie Warszawy do znajomych do Łodzi. W Wawie wszystkie środki komunikacji były za darmo, zasugerowałam się tym i w Łodzi też pojechałam bez biletu. W autobusie okazało się, że Łódź niestety inaczej patrzy na to "święto"... Kanar powiedział, że mogę w ten dzień jechać bez biletu jeżeli posiadam dowód rejestracyjny na swoje nazwisko. Ja niestety mam auto zarejestrowane na swojego brata, więc nie mogłam mu takiego dokumentu przedstawić. Nagle wstał jeden z pasażerów i powiedział, że on mi oddaje swój skasowany dobry bilet, a on jedzie w takim razie bez na podstawie swojego dowodu rej. Kanar bardzo się uniósł, wszyscy się zaczęli kłócić i stawać w mojej obronie, a że mi się spieszyło by wysiąść, zabrałam mu dowód osobisty i wyskoczyłam z autobusu.
Zatem kanar spisał mi mandat, którego ja w ogóle nie podpisałam, spisał też źle moje nazwisko z dowodu. Parę dni temu przyszło mi upomnienie na kwotę ponad 200zł.
Moje pytanie brzmi: Co mam zrobić w tej sytuacji, jeżeli wystawiono taki mandat, a ja posiadam skasowany bilet od tego pasażera? Wg mnie mandat jest nieważny... Z góry dziękuję za szybką odpowiedź, mam niewiele czasu na odwołanie. Pozdrawiam forumowiczów
w międzynarodowy dzień bez samochodu pojechałam sobie Warszawy do znajomych do Łodzi. W Wawie wszystkie środki komunikacji były za darmo, zasugerowałam się tym i w Łodzi też pojechałam bez biletu. W autobusie okazało się, że Łódź niestety inaczej patrzy na to "święto"... Kanar powiedział, że mogę w ten dzień jechać bez biletu jeżeli posiadam dowód rejestracyjny na swoje nazwisko. Ja niestety mam auto zarejestrowane na swojego brata, więc nie mogłam mu takiego dokumentu przedstawić. Nagle wstał jeden z pasażerów i powiedział, że on mi oddaje swój skasowany dobry bilet, a on jedzie w takim razie bez na podstawie swojego dowodu rej. Kanar bardzo się uniósł, wszyscy się zaczęli kłócić i stawać w mojej obronie, a że mi się spieszyło by wysiąść, zabrałam mu dowód osobisty i wyskoczyłam z autobusu.
Zatem kanar spisał mi mandat, którego ja w ogóle nie podpisałam, spisał też źle moje nazwisko z dowodu. Parę dni temu przyszło mi upomnienie na kwotę ponad 200zł.
Moje pytanie brzmi: Co mam zrobić w tej sytuacji, jeżeli wystawiono taki mandat, a ja posiadam skasowany bilet od tego pasażera? Wg mnie mandat jest nieważny... Z góry dziękuję za szybką odpowiedź, mam niewiele czasu na odwołanie. Pozdrawiam forumowiczów