niespełnienie obowiązku przedszkolenego

  • Autor wątku Autor wątku aga2900@interia.eu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aga2900@interia.eu

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
1
Bardzo proszę o poradę

Dzisiaj odebrałam z przedszkola mojego synka i otrzymałam pismo od Pani Dyrektor , cytuję w związku z bardzo częstą nieobecnością Pani syna w przedszkolu informujemy, że dziecko nie realizuje obowiązku rocznego przygotowania do podjęcia nauki w szkole. Od początku roku szkolnego syn był obecny w przedszkolu tylko 15 dni a nieobecny 52 dni roboczych. W związku z tym proponujemy, aby zwróciła się Pani d Poradni Pschologiczno -Pedagogicznej w o opinię w sprawie orzeczenia o potrzebie indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego.

Dodam od siebie , że dziecko jest alergiczne od urodzenia alergia pokarmowa na nabiał zboża obecnie plus alergia na trawy 2 rodzaje roztoczy.leczony prywatnie i państwowo. Na szczepionkach uodparniających.Od małego wielokrotnie leczony na zapalenia oskrzeli. Od momentu wysłania dziecka do przedszkola tj 5 roku życia choroby się nasiliły otrzymałam wielokrotnie informacje od Doktor prowadzącej, że jest to dziecko z obciążeniem więc będzie chorowało więcej niż inne dzieci ale spokojnie może chodzić do przedszkola. Nawet nie przyszło by mi do głowy pomimo tych wielokrotnych chorób żeby starać się o nauczanie w domu gdyż uważam że lepiej dla dziecka będzie jak będzie miał kontakt z dziećmi tym bardziej że jest to jedynak. Nadmienię, że zawsze zgłaszam , że syn będzie nieobecny w pierwszym dniu choroby w przypadku gdy choroba się wydłuża dzwonię kilka razy. Pytałam czy przynosić zwolnienia lekarskie usłyszałam ,że NIE TRZEBA.Moje usprawiedliwienie jest też ważne. Jak WIDAĆ NIE!!!!

Myślę, że ważna inf jest taka ,że pani Dyrektor Przedszkola napisała nieprawdę bo jeśli chodzi o szczegóły z tych 52 dni nieobecności należało by odjąć 6 dni tj od 9 września bo zawiozłam dziecko było wówczas zdrowe jednak została poinformowana, że przedszkole będzie nieczynne bo zostało zalane wodą bo była awaria w łazience i sala mojego syna pływała. Dziecko odwiozłam do domu a ja następnego dnia jak zadzwoniłam do przedszkola z pytaniem kiedy mam przywieść dziecko usłyszałam od wychowawcy, że tydzień niech siedzi w domu tj 5 dni a w poniedziałek mam zadzwonić i zapytać co dalej. Bo w jego sali suszą podłogę !!!!!Pleśń murowana!!!!Jak widać te dni też ma wliczone pomimo faktu , że nie było to z naszej winy!!! o ile tak można napisać. Pisząc o winie mam na myśli fakt, że choroba dziecka też nie jest z naszej winy!!! W związku z otrzymanym pismem udałam się tego samego dnia dzisiaj o godzienie 14.30 do Poradni. Pani z Poradni Pedagogicznej powiedziała z wielkim zdziwieniem, że nie rozumie ich pisma bo z tego co opowiadam jest to dziecko zdrowe ruchowo umysłowo jak jej powiedziałam czytające i według mnie zupełnie zdrowe poza tym że często choruje i jest nieobecny ale bardzo chce chodzić do przedszkola. Powiedziała że w przypadku telefonu z przedszkola powie,że byłam i pytałam i proponuje mi przeprowadzenie badania dziecka i w związku z ich trudnościami oni mi wystawią pismo czy synek się nadaje do szkoły. Z propozycji Pani z Poradni chętnie skorzystałam bo chciałabym aby moje dziecko chodziło do przedszkola bo uważam , że pomimo chorób zawsze to będzie miedzy dziećmi .Pani Dyrektor przedszkola poinformowała mnie, że w związku z tak mała frekwencją napisze do szkoły w następnym roku , że nie zrealizował programu!!!!! !!! W poniedziałek idę do Pani Dyrektor i poinformuję ją że Synek będzie zbadany i oni wystawią mi pismo czy się nadaje do szkoły czy nie!!!!! Proszę o pomoc czy Dyrektorka mogła pomimo tego że nieobecności była usprawiedliwiana powiedzieć mi, że napisze do szkoły, że dziecko nie zrealizowało programu. Zaznaczę, że w ubiegłym roku zakupiłam książki za 120zł i dziecko zrobiło tylko 4 kartki bo w większości miał biegać bez celu za innymi dziećmi dzień w dzień na podwórku i to Ja przerobiłam z nim wszystkie książki. Bo w końcu wiem że moje dziecko potrafi to zrobić.

Jestem z wykształcenia pedagogiem i certyfikowanym specjalistą uzależnień pewnie to nie ma większego znaczenia dla Pana natomiast myślę jestem osoba na tyle rozumną i dziwne jest dla mnie to pismo w którym uważa się , że dla mojego dziecka będzie lepsze nauczanie w domu bo często jest nieobecny a nieobecności w końcu robię wszystko i zgłaszam w pierwszym dniu chorobę dziecka!!!i ja też bym chciała mieć zdrowe dziecko!!!!!!
 
Powrót
Góra