C
chrisland
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2021
- Odpowiedzi
- 22
Kolejny temat, który zakładam tym razem dotyczy dość poważnej sprawy.
A mianowicie: dziewczyna kolegi podpisała umowę (wzięła telefon) na kogoś innego. Osoba, na którą brał telefon zarzekała się, że będzie płacić i że płaci. To było w marcu. Kilka dni temu kolega dostała na maila informacje z tym, że zalega z opłatą na blisko trzy tysiące złotych, ponadto widnieje na internetowej giełdzie długów. Wspólnie szukaliśmy różnych sposobów, lecz ona twierdzi że nic się nie da zrobić, oraz boi się, że pójdzie za kratki. Tłumaczyłem, że za samo niespłacanie należności nie idzie się siedzieć (tak podało mi inne forum prawne). Proponowałem nawet różne strony typu biliti.pl lub ulgaoddlugu.pl ale oczywiście ona się upiera że najlepiej jest spłacić i najlepiej BYŁOBY coś sprzedać, a nie ma bardzo nic wartościowego. Mówi mi, żebym to ja coś sprzedał np swoją konsolę (zaznaczając przy tym że "Kupię ci nową" lub inne - tsa jasne, zostanę bez konsoli). Kiedy zapytałem czemu nie może tego zrobić jej chłopak, odpisała że ona to spieprzyła, a chciałaby aby nikt o tym nie wiedział prócz jej matki. Już pomińmy fakty, że chce mnie na coś naciągnąć i się tym nie zajmujmy. Chodzi mi bardziej o kwestię: czy da się jakoś odroczyć te odsetki które powstały? Albo załatwić to w inny sposób? Zaznaczę, że posiadamy (oboje) screeny od tej osoby, w której ta osoba ewidentnie daje do zrozumienia, że miała płacić ale wyszło inaczej.
Da się to jakoś rozwiązać? Oczywiście spłata w ostateczności, tylko czy jest coś pomiędzy. Mi się już skończyły pomysły.
A mianowicie: dziewczyna kolegi podpisała umowę (wzięła telefon) na kogoś innego. Osoba, na którą brał telefon zarzekała się, że będzie płacić i że płaci. To było w marcu. Kilka dni temu kolega dostała na maila informacje z tym, że zalega z opłatą na blisko trzy tysiące złotych, ponadto widnieje na internetowej giełdzie długów. Wspólnie szukaliśmy różnych sposobów, lecz ona twierdzi że nic się nie da zrobić, oraz boi się, że pójdzie za kratki. Tłumaczyłem, że za samo niespłacanie należności nie idzie się siedzieć (tak podało mi inne forum prawne). Proponowałem nawet różne strony typu biliti.pl lub ulgaoddlugu.pl ale oczywiście ona się upiera że najlepiej jest spłacić i najlepiej BYŁOBY coś sprzedać, a nie ma bardzo nic wartościowego. Mówi mi, żebym to ja coś sprzedał np swoją konsolę (zaznaczając przy tym że "Kupię ci nową" lub inne - tsa jasne, zostanę bez konsoli). Kiedy zapytałem czemu nie może tego zrobić jej chłopak, odpisała że ona to spieprzyła, a chciałaby aby nikt o tym nie wiedział prócz jej matki. Już pomińmy fakty, że chce mnie na coś naciągnąć i się tym nie zajmujmy. Chodzi mi bardziej o kwestię: czy da się jakoś odroczyć te odsetki które powstały? Albo załatwić to w inny sposób? Zaznaczę, że posiadamy (oboje) screeny od tej osoby, w której ta osoba ewidentnie daje do zrozumienia, że miała płacić ale wyszło inaczej.
Da się to jakoś rozwiązać? Oczywiście spłata w ostateczności, tylko czy jest coś pomiędzy. Mi się już skończyły pomysły.