C
Czarli1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Jakiś czas temu wpadłem w poważną spiralę zadłużenia .
Mam niespłacony kredyt w banku na kilkanaście tys złotych jak i kilka chwilówek .
Chcę w przeciągu najbliższego roku / dwóch wyjść całkowicie z długów, a przy tym żyć "normalnie" .
Zmieniłem pracę - obecnie pracuję na umowę o dzieło.
Z windykatorami rzadko kiedy mozna sie dogadac racjonalnie, gdyz nie p-roponuja racjonalnych rozwiazań a jedynie wymagają konkretnych terminow spłaty grożąc przy tym podwyzką oprocentowania lub "dalszymi krokami" i tak wlascicwie nie wiem co zrobic aby powoli zaczac splacac swoje dlugi .
Proszę o odpowiedź na kilka nurtujących mnie pytań :
1) W przypadku braku możliwośći "dogadania się" z firma pozyczkowa - tj ustalenia nowegho harmonogramu bez lichwiarskiego oprocentowania bede musial zaniechac calkowicie splaty - Jakie kroki wtedy podjac ? Co w tej sytuacji mogę zrobić, gdyż podobno lepiej już dogadać się z komornikiem posprawie sadowej - czy to prawda i jaka kwote bede musial wtredy zwrocic ? Kwote pozyczki + oprocentowanie, tylko jakie ?
2) Czy mam prawo zmienić dane teleadresowe w firmach, które nieustannie nękają mnie awizami i korespondencją, której nie mam czasu odbierać ? Dodam tylko, że nie jest to żaden unik - ja zwyczajnie nie mam kiedy odebrać tej poczty, gdyż od rana pracuję, nie mówiąc już o tym że poczta przychodzi na adres, z którego wymeldowałem się rok temu i nie chcę aby tak wrażliwe dane przychodziły do czyiś rąk.
Proszę podać mi na to paragraf bardzo proszę - jakąś ustawę o ochronie danych czy prawie do ich edycji / wglądu bo nic innego pewnie nie podziała .
Z góry dziękuję za wszystkie rzeczowe odpowiedzi i pomoc .
Jakiś czas temu wpadłem w poważną spiralę zadłużenia .
Mam niespłacony kredyt w banku na kilkanaście tys złotych jak i kilka chwilówek .
Chcę w przeciągu najbliższego roku / dwóch wyjść całkowicie z długów, a przy tym żyć "normalnie" .
Zmieniłem pracę - obecnie pracuję na umowę o dzieło.
Z windykatorami rzadko kiedy mozna sie dogadac racjonalnie, gdyz nie p-roponuja racjonalnych rozwiazań a jedynie wymagają konkretnych terminow spłaty grożąc przy tym podwyzką oprocentowania lub "dalszymi krokami" i tak wlascicwie nie wiem co zrobic aby powoli zaczac splacac swoje dlugi .
Proszę o odpowiedź na kilka nurtujących mnie pytań :
1) W przypadku braku możliwośći "dogadania się" z firma pozyczkowa - tj ustalenia nowegho harmonogramu bez lichwiarskiego oprocentowania bede musial zaniechac calkowicie splaty - Jakie kroki wtedy podjac ? Co w tej sytuacji mogę zrobić, gdyż podobno lepiej już dogadać się z komornikiem posprawie sadowej - czy to prawda i jaka kwote bede musial wtredy zwrocic ? Kwote pozyczki + oprocentowanie, tylko jakie ?
2) Czy mam prawo zmienić dane teleadresowe w firmach, które nieustannie nękają mnie awizami i korespondencją, której nie mam czasu odbierać ? Dodam tylko, że nie jest to żaden unik - ja zwyczajnie nie mam kiedy odebrać tej poczty, gdyż od rana pracuję, nie mówiąc już o tym że poczta przychodzi na adres, z którego wymeldowałem się rok temu i nie chcę aby tak wrażliwe dane przychodziły do czyiś rąk.
Proszę podać mi na to paragraf bardzo proszę - jakąś ustawę o ochronie danych czy prawie do ich edycji / wglądu bo nic innego pewnie nie podziała .
Z góry dziękuję za wszystkie rzeczowe odpowiedzi i pomoc .