Nieszczęsna licytacja.

  • Autor wątku Autor wątku natiiiaaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

natiiiaaa

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
5
Witam,
W listopadzie mój partner stracił pracę, więc by wspomóż nasze konto postanowiłam sprzedawać na licytacji używane rzeczy po córci. (I to był chyba błąd)
Wystawiłam na licytację bramkę zabezpieczającą do drzwi taką najzwyklejszą można powiedzieć z niższej półki u nas sprawdziła się idealnie, ale już była nie potrzebna.
Sprzedała się w sumie fajnie bo za 50,98zł+przesyłka.
Wszystko było fajnie do czasu aż kupującemu coś przestało się podobać i napisał mi e-mail że jest nie sprawna i naciągnęłam go i oszukałam! Co nie jest prawdą! Po rozmowie tel już wiedziałam, że po prostu źle ją montuje... no ale nic to nie dało bo pozostawał przy swoim myśleniu że jestem oszustka, a on jest prawnikiem i wie jak ze mną postąpić. Grozi policją i prokuraturą co mi grozi za to ?

ps. Najłatwiej było by przyjąć zwrot, w mojej sytuacji nie mam skąd wziąć tych pieniędzy (ok 70zł z przesyłką za która musze mu niby też zwrócić)
 
"Niestety, bramka nie nadaje się do użytku.
Po zamonotwaniu rozporowym obydwu płaszczyzn (górnej i dolnej) niemal niemożliwe jest otwarcie drzwi - tak ściśle przylegają do dolnej ramy."


przy czym w inetrukcji piszę "UWAGA! Jeżeli stwierdzisz, że bramka nie trzyma się wystarczająco mocno, przybij do ściany podkładki(w zestawie) w miejsca gdzie dociskają śruby rozporowe. Zwiększy to siłę mocującą bramki"(w załączniku fragment montażu)
A nie tak jak pan to robił na siłę dokręcał przy czym cierpiała na tym bramka wyginając się przez co uniemożliwiało otwieranie drzwi.
Bramka u nas działałą bez zarzutu
 
Napisz do kupującego, ze mozesz przyjąc reklamację.
(nie zwrot !)
On wysyła Ci bramkę (na własny koszt), Ty rozpatrujesz reklamacje, przyjmujesz ją ( i zwracasz pieniądze) lub nie (prosisz o pieniądze na zwrotną wysyłkę).
Dobrze przesyłkę przyjąć ze swiadkiem .
 
Jeśli uważasz, że bramka jest pełnowartościowa i nie ma wad, których doszukał się kupujący, to nie ma podstaw do reklamacji ani obaw. Jeśli kupujący uważa inaczej, może złożyć Ci reklamację i odesłać bramkę do zbadania (wtedy dokładnie sprawdź zawartość przesyłki przy przewoźniku i ewentualnie spisz protokół).

PS Organa ścigania (policja i prokuratura) nie zajmują się reklamacjami :)
 
cedwah napisał:
Jeśli uważasz, że bramka jest pełnowartościowa i nie ma wad, których doszukał się kupujący, to nie ma podstaw do reklamacji ani obaw. Jeśli kupujący uważa inaczej, może złożyć Ci reklamację i odesłać bramkę do zbadania (wtedy dokładnie sprawdź zawartość przesyłki przy przewoźniku i ewentualnie spisz protokół).

PS Organa ścigania (policja i prokuratura) nie zajmują się reklamacjami :)


Dziękuje za odpowiedź
Kupujący nie chce złożyć pozwu na prokuraturze o reklamacje tylko oskarża mnie o oszustwo i naciąganie.
 
natiiiaaa napisał:
Dziękuje za odpowiedź
Kupujący nie chce złożyć pozwu na prokuraturze o reklamacje tylko oskarża mnie o oszustwo i naciąganie.

Ty mogłabyś go oskarżyć o to samo, skoro jesteś pewna, że towar był sprawny
 
Powrót
Góra