H
Hy12
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 22
Witam. Otrzymałam dziś telefon z firmy windykacyjnej, że mam zadłużenie w spłacie kredytu samochodowego na ponad 300 zł. Moje zdziwienie jest tym większe, że w sierpniu bank listownie podał mi aktualne saldo kredytu i wszystko było opłacone na bieżąco. Pytam się więc przez telefon tego pracownika, skąd wzięło się zadłużenie, a on wyjasnia, że 1 lipca zmieniła się stopa procentowa i od lipca mam raty kredytu wyższe o 12,80 zł i obowiązuje nowy harmonogram. W związku z tym, że wplacałam za niskie kwoty, to od lipca naliczają mi koszty windykacji, odsetki karne, koszty korespondencji i ewentualnych telefonów. Tłumaczę mu, że nie otrzymałam żadnej informacji z banku o zmianie stopy procentowej i zwiększeniu miesięcznej raty, a on na to, że mam wyjaśniać to w banku i jak wpłacę jeszcze dzisiaj te ponad 300 zł, to nie będą mi doliczać już opłat karnych. Zadzwoniłam na infolinię banku i pytam, czy były wysyłane nowe harmonogramy spłat do klientów, a pani mówi mi, że tak - listami zwykłymi. List do mnie nie dotarł, nawet nie wiem, czy był wysłany... Napisałam odwołanie do banku od nałozonych na mnie opłat i wysłałam pocztą, ale znając życie napiszą mi, że harmonogram był wysłany i moim obowiązkiem jest pokryć koszty windykacji... Co mam zrobić? Czy mam szanse na anulowanie przez bank tych kosztów? Przecież zadłużenie na kredycie nie powstało z mojej winy.. Z brakujących 12,80 zł zrobiło się dziś ponad 300 zł.. Za kilka dni będzie pewnie 350 zł!!!