nietykalnosc cielesna-wykladowca vs. student

  • Autor wątku Autor wątku 23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

23

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
2
Witam
Chciałbym prosić o poradę w następującej sprawie:
Jestem studentem i na praktykach wykladowca(dr geografii), wlasciciel domku bez powodu wtargnal (bedac pod wplywem alkoholu) do pokoju rozmawiajacych studentow.Krzycząc 'wyp*, kur*', "kto nie spi wyp* na dwor'itd.. zostalem bez powodu poszarpany za reke i wyrzucony na zewnatrz.
Mam slad (siniak,krwiak) na ramieniu, opis zdarzenia podpisany przez 7 swiadkow, orzeczenie lekarza o obrazeniach(nie jest to obdukcja), zdjecie obrazenia.
Moje pytania jest nastepujace:
-czy moge wniesc pozew do sadu pomimo nie zgloszenia występku na policji?(jesli nie to czy moge zglosic to kilka dni po zdarzeniu na komisariacie)
-jakie mam szanse z ww.dowodami/swiadkami, o co powinienem sie ubiegac (odszkodowanie za poniesione straty fiz., moralne?jesli tak to jakiej kwoty moge sie domagac?)
-co robić?!

Proszę jeszcze raz o poradę i za wszelkie odpowiedzi z góry serdecznie dziękuję.
 
Mogło być gorzej dla ciebie. Skoro to domek wykładowcy , to co ty tam robiłeś i czy miałeś jego zgodę na pobyt . Może on ewentualnie złożyć zawiadomienie o przestępstwie z art.193kk – naruszenie miru domowego, a jest to przestępstwo ścigane z urzędu. Wyrzucając cię z domku może się tłumaczyć, że byłeś nieproszonym gościem i siłą musiał cię zmusić do opuszczenia jego własności. Ty również możesz złożyć pozew do miejscowego Sądu o naruszenie nietykalności cielesnej ( chyba art.182kk) podając swoich świadków, ale będziesz się musiał wyjaśnić wszelkie okoliczności tego zdarzenia oraz najprawdopodobniej legalność twojego tam pobytu. Podejrzewam, że gdy ty złożysz pozew przeciwko niemu, to on złoży zawiadomienie o przestępstwie przeciwko tobie.
Interesuje mnie też fakt jak ustaliłeś, że wykładowca był nietrzeźwy, a wy co ? Graliście w karty.
Coś musiało być powodem jego interwencji w pokoju.
Nie działaj zbyt
 
No więc po kolei: to był jego domek, jednak uczelnia placila za nasz pobyt w nim, to predzej jego tam nie powinno byc niz mnie-nie byl on zadnym z prowadzacych te praktyki, spedzil tam tylko pierwsza noc-nie powinno go tam byc.Gdybym Ci wynajmował np.mieszkanie to byłoby w porządku gdybym wpadał kiedy chce sie przespac?!Dla mnie to jego pobyt w domku budzi wieksza niepewnosc jesli mowimy o legalnosci..
Nie, nie gralismy w karty.
Rozmawialiśmy, nie bylo glosno.Jesli chodzi o nasze picie to nie trafiles- ja np. wypilem 1 piwo na ognisku( na ktorym to i on był i pił całkiem sporo) kilka godzin wczesniej.Uwierz mi- nie bylo tam zadnej imprezy, siedzielismy i gadalismy- tj.ja stałem wiec mialem przyjemnosc zostac zaatakowany...
Jego interwencja-brak kultury i brutalnosc- była niezrozumiała dla nas wszystkich, tj. studentow, a takze dla kierownika praktyk ktory wtedy spał, a został o tym powiadomiony w dniu wyjazdu-4 dni pozniej.
Tyle jesli chodzi o wyjasnienia..
Mogly ktos napisac o jaka kwote moge sie ubiegac, bo w tym pozwie chyba sie pisze czego sie chce?!
 
Roszczenie cywilnoprawne - przenoszę ;-)
 
Powrót
Góra