Nietypowa sytuacja ze stalkingiem w tle

  • Autor wątku Autor wątku eglebocka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eglebocka

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
2
Witam,
Pokrótce nakreślę całą sytuację:
Mój ojciec nieumyślnie spowodował wypadek, w wyniku którego szkodę poniosła starsza Pani. Sąd skazał ojca na dozór kuratora oraz wypłatę odszkodowania w kwocie 5000 zł. na rzecz poszkodowanej jako zadośćuczynienie poniesionej szkody (w okresie jednego roku od wyroku). Sytuacja materialna rodziców jest bardziej niż trudna dlatego UZGADNIAJĄC to z poszkodowaną odszkodowanie miała wypłacić firma ubezpieczeniowa. Wypłacone odszkodowanie trafiło na konto pokrzywdzonej w kwocie wyższej niż wymagana (bo aż 10 300 zł.) lecz poszkodowana twierdzi teraz, że pomimo wypłaconych pieniędzy musi dostać 5000 zł. na tzw. "rękę",gdyż należą się jej pieniądze z obu źródeł. I tu pojawia się pytanie: czy trzeba jeszcze płacić poszkodowanej te pieniądze? W wyroku nie jest zaznaczone z jakiego źródła ma być wypłacone odszkodowanie - czy to ubezpieczenie czy też prywatne doręczenie gotówki. Poza tym jak nadmieniłam na początku ojciec ma ROK na zapłacenie wymaganej kwoty - nie minęło jeszcze 4 msce - a poszkodowana wydzwania co drugi dzień i grozi komornikiem. Moja matka ma teraz z tego tytułu problemy zdrowotne. To są już groźby karalne i tzw. stalking.
Czy zgłaszać się z tą sprawą do adwokata?
 
W mojej opinii jeśli ubezpieczyciel dokonał zapłaty, a sąd karny nie uwzględnił w wyroku tego faktu (tzn. nie przyznał 5 tys. dodatkowo), to pokrzywdzonej nic od ojca się nie należy.
 
Czyli tak jak myśleliśmy. Idąc dalej tym tropem stalking ze strony poszkodowanej w stosunku do moich rodziców jest jak najbardziej uzasadniony?
 
Nie widzę przesłanek stalkingu. Zresztą jest na forum dział dla pytań z zakresu prawa karnego.
 
Powrót
Góra