I
infPL
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie,
Pewien kolega polecił mi to forum, gdyż zagwarantował że dostane tutaj odpowiedź na mój życiowy przypadek.
Pozwolę sobie opisać w skrócie z czym borykam się od dłuższego czasu, mianowicie od kilku lat at ostaje rentę rodzinną z tytułu śmierci mojego dziadka.
Zapewne padnie pytanie, renta po dziadku ? jak ? ok., więc sytuacja życiowa wyszła troszkę inaczej niż prawie u każdej normalnej polskiej rodziny.
Moi rodzice (mama) została pozbawiona praw rodzicielskich z powodu załamania i depresji i popadla w alkoholizm, na szczescie się z tego wyrwala ale do dnia dzis jest pozbawiona praw.
Wiec pałeczke przejeli babcia z dziadkiem (rodzina zastepcza ). Dziadek jako że był starym człowiekiempo kilku latach umarł i już chyba waidomo skad ta renta.
Obenie mam 22 lata, i teraz najlepsza czesc mojego problemu o owej rencie dowiedzialem się ok. 2 tyg temu. Do tego czasu byłem oklamywany ze żadne pieniazki na mnie nie ida…
Oraz z tego co wiem pieniazki były odkladane od 18 roku do dnia dzisiejszego czli ok. 500 zl miesiecznie co na dzien dzis daje pokaźna sume…
Dzisiaj się dowiedzialem ze nie mam prawa do tych pieniazkow, zapytalem się dlaczego przeciez ja, i moje 2 rodzenstwa tez dostaja (lacze ok. 1.600 renty do podzialu na 3)
Chciałbym teraz wyegzekwowac pieniazki która mi się nalzeza, pieniazki które były chowane przede mna do dnia dzisiejszego.
W jaki sposób mogę wplynac na obrót sytuacji, czy ta sprawe da się zakonczyc „polubowanie” czy sąd ?
Bardzo proszę o rady co mam zrobic ponieważ suma na dzien dzis jaka się uzbieraa to ponad 17.500 zl , pieniazki które leza na koncie i do których nie mam dostepu i co najgorsze mam wmawiane ze nie mam prawa, mimo iż swiadczenie przychodzilo na moje nazwisko bez mojej wiedzy (listonosz) a ja bez wiedzy dostarczalem jak glupi zaswiadczenia ze szkoly …
W piątek byłem w ZUSie i wiekszosci się dowiedialem, pani była zszkokowana ze jak pan mogl o tym nie wiedziec, piniezki te były slane na moje usamodzielnienie się, a tak naprawde na dzien dzis G mam .
Bardzo proszę o pomoc w rozwiazaniu bardzo powaznego i narastajacego problemu
Pozdrawiam serdecznie i licze na fachowa odp.
Pewien kolega polecił mi to forum, gdyż zagwarantował że dostane tutaj odpowiedź na mój życiowy przypadek.
Pozwolę sobie opisać w skrócie z czym borykam się od dłuższego czasu, mianowicie od kilku lat at ostaje rentę rodzinną z tytułu śmierci mojego dziadka.
Zapewne padnie pytanie, renta po dziadku ? jak ? ok., więc sytuacja życiowa wyszła troszkę inaczej niż prawie u każdej normalnej polskiej rodziny.
Moi rodzice (mama) została pozbawiona praw rodzicielskich z powodu załamania i depresji i popadla w alkoholizm, na szczescie się z tego wyrwala ale do dnia dzis jest pozbawiona praw.
Wiec pałeczke przejeli babcia z dziadkiem (rodzina zastepcza ). Dziadek jako że był starym człowiekiempo kilku latach umarł i już chyba waidomo skad ta renta.
Obenie mam 22 lata, i teraz najlepsza czesc mojego problemu o owej rencie dowiedzialem się ok. 2 tyg temu. Do tego czasu byłem oklamywany ze żadne pieniazki na mnie nie ida…
Oraz z tego co wiem pieniazki były odkladane od 18 roku do dnia dzisiejszego czli ok. 500 zl miesiecznie co na dzien dzis daje pokaźna sume…
Dzisiaj się dowiedzialem ze nie mam prawa do tych pieniazkow, zapytalem się dlaczego przeciez ja, i moje 2 rodzenstwa tez dostaja (lacze ok. 1.600 renty do podzialu na 3)
Chciałbym teraz wyegzekwowac pieniazki która mi się nalzeza, pieniazki które były chowane przede mna do dnia dzisiejszego.
W jaki sposób mogę wplynac na obrót sytuacji, czy ta sprawe da się zakonczyc „polubowanie” czy sąd ?
Bardzo proszę o rady co mam zrobic ponieważ suma na dzien dzis jaka się uzbieraa to ponad 17.500 zl , pieniazki które leza na koncie i do których nie mam dostepu i co najgorsze mam wmawiane ze nie mam prawa, mimo iż swiadczenie przychodzilo na moje nazwisko bez mojej wiedzy (listonosz) a ja bez wiedzy dostarczalem jak glupi zaswiadczenia ze szkoly …
W piątek byłem w ZUSie i wiekszosci się dowiedialem, pani była zszkokowana ze jak pan mogl o tym nie wiedziec, piniezki te były slane na moje usamodzielnienie się, a tak naprawde na dzien dzis G mam .
Bardzo proszę o pomoc w rozwiazaniu bardzo powaznego i narastajacego problemu
Pozdrawiam serdecznie i licze na fachowa odp.