nieuczciwi doradcy Open Finance

  • Autor wątku Autor wątku laila22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

laila22

Witam serdecznie. 2 mce temu moj narzeczony staral sie o kredyt mieszkaniowy, skorzystalismy z pomocy OF, wnioski docelowo mialy trafic do 4 bankow. Jako, ze narzeczony czesto wyjezdza za granice ja zostalam jego pelnomocnikiem i wszystkimi sprawami zajmowalam sie sama. Wnioski u doradcy podpisalam, sporo czasu i nerwow zajelo nam kompletowanie dokumentow, ale udalo sie, doradca wnioski 'wyslal' i pozostalo tylko czekac. W miedzyczasie 'nasz' doradca poszedl na zwolnienie i przejal nas inny. Brak kontaktu z jego strony sprawil, ze sami zaczelismy sie dopominac o jakies info w sprawie kredytu, w koncu sama zadzwonilam do jednego z bankow gdzie wnioski mialy byc wyslane i okazalo sie, ze naszego wniosku tam nie ma! Doradca stwierdzil, ze nie wyslal, bo nie bylo szans na kredyt. Wkrotce okazalo sie, ze kredytu nie dostalismy nigdzie, rzekomo zbyt krotki czas pracy... stracilismy nerwy, oraz 3000 zl zadatku. Tu by sie sprawa zakonczyla, ale kilka dni temu wyszly na jaw pewne okolicznosci. Trafilismy do innego doradcy, bankowego tym razem, by ponownie sie starac o kredyt. Druki bankow co do dochodow wypelnil pracodawca i odeslal nam na maila, a my wyslalismy doradcy ( w OF u doradcy zrobilismy identycznie co wazne !), doradca zaraz zadzwonil do nas i powiedzial, ze zaden , bank nie przyjmie 'ksera', musi to byc oryginal z podpisami zarowno pracodawcy jak i pracownika- i wlasnie w tym momencie dotarlo do nas, ze poprzedni doradca nas oszukal, bo nie mogl wyslac nieoryginalnego zaswiadczenia, ja nie podpisywalam takiego dokumentu na pewno. Jeszcze kilka razy upewnialam sie u doradcy w banku, czy napewno poprzedni doradca nie mogl przeslac do banku' kopii' i dowiedzialam sie ,ze z pewnoscia bank by tego nie przyjal. Okazalo sie, ze doradca WCALE nie wyslal wnioskow, a to wszystko to bylo zwodzenie, tylko nie rozumiem motywu. Zlozylam skarge w OF, jednak mam wrazenie, ze to zatuszuja czytajac perypetie innych oszukanych. Stracilismy pieniazki, niby nie duze, ale nie powinno miec to miejsca ,czy jest sens podjecia jakichkolwiek krokow i przede wszystkim jakich?
 
Gdyby nikt nie odpowiedział, spróbuj przeredagować posta na nowo: zastosować polskie litery oraz akapity. Ja na trzeciej linijce odpadłem i nie dałem rady dalej czytać... :(
 
laila22 napisał:
stracilismy nerwy, oraz 3000 zl zadatku
Nie bardzo rozumiem czemu straciliście zadatek? Nie wywiązaliście się z umowy? I w ogóle w jakim celu zadatek został pobrany? Czy w umowie z OF jest wpisane slowo "ZADATEK" ew. z odniesieniem do odpowiedniego artykułu w KC?
 
zadatek pwnie na to mieszkanie ktore '' sobie zaklepali''
 
foragut napisał:
zadatek pwnie na to mieszkanie ktore '' sobie zaklepali''
No jak sobie "zaklepali" mieszkanie nie mając nawet promesy z banku to faktycznie :) Na to bym nie wpadł, że wplecie zadatek na mieszkanie w wątek o tym jak OF im kredyt (nie) załatwiał.

Nie wiem w takim razie co chce uzyskać od OF. Może pisemnych przeprosin?
 
Powrót
Góra