D
Darek_M
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich zainteresowanych Laptopem Pavilion dv9000
Mam to nieszczęście, że jestem „szczęśliwym”posiadaczem laptopa firmy HP Pavilion dv9000.
Laptop został zakupiony 2,5 roku temu na terenie Wielkiej Brytanii. Po zmianie klimatu, czyli powrocie Laptop zaczął płatać figle, sam się restartował i myślałem, że to wirus, no ale niestety usterka okazała się być na tyle poważna że, laptop poszedł do naprawy. Ale już nie do Serwisu HP tylko do najbliższego Serwisu ogólno naprawczego ponieważ gwarancja skończyła się 2m-ce temu. Warsztat poinformował mnie, że naprawa to duży koszt i ten model tak ma. A wiec lapek poszedł w „kąt” i zbierał kurz. Po roku całkiem przypadkowo na necie przeczytałem jak to się konsumenci skarżą na firmę HP.
Zacząłem szperać i dowiedziałem się, że Firma HP przyznała się do bubla i naprawia na swój koszt Laptopy. Pozwoliłem sobie zadzwonić do źródła nabycia czyli do firmy HP w W.B. i tam powiedziano mi, że dane laptopy bezwzględnie podlegają naprawie, zapytałem więc czy mogę to uczynić na terenie Polski, konsultant odparł, że przedstawicielstwa są na całym świecie i jest to nie ważne gdzie ja przebywam firma jest bezwzględnie zobowiązana do naprawy. Ucieszony przedzwoniłem do działu technicznego firmy HP Polska, gdzie powiedziano mi że, owszem naprawiają takie usterki i mój laptop po podaniu nr. Serwisowych podlega takiej naprawie. Zapytany o wiek urządzenia odpowiedziałem, że został zakupiony 2,5 roku temu, na co serwisant odparł, że nie mogą naprawić laptopa na koszt firmy starszego jak dwa lata.
Nie wiem, jak to jest możliwe, żeby tak duża firma jak HP miała za przeproszeniem głęboko w d… klientów.
Nie odpowiadają nawet na wysłane im emaile, które notabene znaleźć gdziekolwiek graniczy z cudem.
Bardzo bym prosił o jakąś radę od Państwa, bo nie wiem już do kogo mam się z tym zwrócić.
Z poważaniem.
Darek
Mam to nieszczęście, że jestem „szczęśliwym”posiadaczem laptopa firmy HP Pavilion dv9000.
Laptop został zakupiony 2,5 roku temu na terenie Wielkiej Brytanii. Po zmianie klimatu, czyli powrocie Laptop zaczął płatać figle, sam się restartował i myślałem, że to wirus, no ale niestety usterka okazała się być na tyle poważna że, laptop poszedł do naprawy. Ale już nie do Serwisu HP tylko do najbliższego Serwisu ogólno naprawczego ponieważ gwarancja skończyła się 2m-ce temu. Warsztat poinformował mnie, że naprawa to duży koszt i ten model tak ma. A wiec lapek poszedł w „kąt” i zbierał kurz. Po roku całkiem przypadkowo na necie przeczytałem jak to się konsumenci skarżą na firmę HP.
Zacząłem szperać i dowiedziałem się, że Firma HP przyznała się do bubla i naprawia na swój koszt Laptopy. Pozwoliłem sobie zadzwonić do źródła nabycia czyli do firmy HP w W.B. i tam powiedziano mi, że dane laptopy bezwzględnie podlegają naprawie, zapytałem więc czy mogę to uczynić na terenie Polski, konsultant odparł, że przedstawicielstwa są na całym świecie i jest to nie ważne gdzie ja przebywam firma jest bezwzględnie zobowiązana do naprawy. Ucieszony przedzwoniłem do działu technicznego firmy HP Polska, gdzie powiedziano mi że, owszem naprawiają takie usterki i mój laptop po podaniu nr. Serwisowych podlega takiej naprawie. Zapytany o wiek urządzenia odpowiedziałem, że został zakupiony 2,5 roku temu, na co serwisant odparł, że nie mogą naprawić laptopa na koszt firmy starszego jak dwa lata.
Nie wiem, jak to jest możliwe, żeby tak duża firma jak HP miała za przeproszeniem głęboko w d… klientów.
Nie odpowiadają nawet na wysłane im emaile, które notabene znaleźć gdziekolwiek graniczy z cudem.
Bardzo bym prosił o jakąś radę od Państwa, bo nie wiem już do kogo mam się z tym zwrócić.
Z poważaniem.
Darek