nieuczciwy autokomisant?

  • Autor wątku Autor wątku kahna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kahna

Użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
34
Witam.Bardzo prosze o rade/wskazowke co moge w mojej sprawie zrobic.
23.11.14 zakupilam auto z autokomisu,wszystko poszlo sprawnie,przy zakupie pomagal w wyborze znajomy.Otrzymalam fakture vat marza(poprzednim wlascicielem byla osoba prywatna),kluczyki i.t.d.Cena na f-rze byla troche zanizona ,sprzedajacy powolal sie na to,ze od tej kwoty byla zrobiona oplata skarbowa..Po tygodniu auto migotalo roznymi kontrolkami i z dnia na dzien sprawialo nam trudnosci z odpalaniem,po wizycie u elektrryka okazalo sie,ze jest powazny blad w kolumnie kierownicy co powodowalo,ze auto nie chcialo odpalic.Sytuacja nabrala powagi kiedy znieruchomialo wogole i stalam na stacji bezradnie.Dodam,ze ogolnie komputer pokazal 11 bledow!te inne jestem w stanie ''przelknac''chociaz kazda wymiana to tez spore koszta.Odalam auto w rece elektryka,wymienil wadliwy rygiel i powiedzial,ze ktos probowal juz cos z tym robic..tak czy siak 650 zl na dzien dobry,swieta i po bez auta.Gdybym pojechala do autoryzowanego serwisu to kwota bylaby czterokrotnie wieksza bo tam wymieniaja calo kolumne-uslyszalam.Postanowilam,ze nie mozna tak zostawic sprawy i 31.12.14 zapukalam do drzwi wlasciciela autokomisu,o w szystkim zostal kulturalnie poinformowany,ale niestety odrazu powiedzial,ze on za nic nie bedzie placil,auto jest uzywane i bylo obejrzane..i mozemy pojechac do poprzedniego wlasciciela..Uchylil sie i powiedzial,ze to nie byla wada ukryta bo auto ogladalismy.Pytam kogos co dalej moge zrobic?to auto bylo niespodzianka'',a komisant ma to w nosie.Dodam,ze 24.01.bedzie dwa mies.od zakupu i czy zapis na tej f-rze ,,Zapoznalem sie ze stanem technicznym auta i nie roszcze zadnych uwag''przekresla dochodzenie swojej racji?
Z gory dziekuje za odpowiedz.
 
Jeśli jesteśmy konsumentami (samochód kupiony prywatnie w komisie),nasze szanse na pozytywne zakończenie sporu ze sprzedającym są całkiem duże.
Według mnie, wzorcowo powinno to wyglądać mniej więcej tak.
1/Jeżeli po zakupie okaże się, że samochód ma ISTOTNE i nie zawinione przez nas wady, nie chodzimy, nie pukamy, nie prosimy, tylko wysyłamy sprzedawcy reklamację (za zwrotnym poświadczeniem odbioru).
2/Oczywiście w zgłaszanej reklamacji, wskazujemy wszystkie niezgodności towaru z umową w kupionym pojeździe.Jeśli podejrzewamy że może ich być dużo, musimy poprosić o pomoc rzeczoznawcę. Nie jest to jakiś ogromny koszt.
3/Moment zgłoszenia reklamacji jest dość ważny. Im prędzej tym lepiej.
Nawet nie biorąc pod uwagę domniemań prawnych, dla późniejszego ewentualnego sądu, ma znaczenie czy wady wyszły kilka dni czy kilkanaście miesięcy po zakupie.
4/ samochodu nie naprawiamy, tylko odstawiamy na parking do ostatecznego wyjaśnienia sprawy.
5/Jeżeli sprzedający nie odpowie na reklamację w terminie 14 dni albo odpowiedź będzie negatywna, wysyłamy mu pismo z odstąpieniem od umowy i żądaniem zwrotu gotówki. Dlatego ważne jest, aby absolutnie nie zgadzać się na wpisywanie mniejszych kwot na umowach kupna- sprzedaży.
6/ przy dalszym braku reakcji składamy pozew o zapłatę do sądu właściwego dla siedziby sprzedawcy. Wnosimy o zwrot wszystkich kosztów jakie ponieśliśmy do momentu złożenia pozwu. Dołączamy wszystkie rachunki, które to udokumentują. Wskazujemy również świadków, którzy mogą potwierdzić nasze racje. Jeśli jesteśmy konsumentem, a reklamację składamy w czasie obowiązywania istnienia domniemania, nie wnioskujemy o powołanie przez sąd biegłego. Zapewne zrobi to pozwany.
7/Jasne że nie składamy pozwów z powodu padnięcia akumulatora, czy nie działającego światła stop.Natomiast w poważnych awariach w żadnym wypadku nie odpuszczamy krętaczom.
Jeśli chodzi o dupochron często stosowany w umowach że kupujący zapoznał się ze stanem pojazdu itd. to dla sądu nie ma on żadnego znaczenia.
Również kupując auto w komisie nie musimy jeździć na sprawdzanie w warsztatach, chociaż nie zaszkodzi jeśli to zrobimy. Musimy też pamiętać, że sprzedawca profesjonalny a takim jest komis, jest w gorszej sytuacji od zwykłego Kowalskiego, bo sądy wymagają od niego dużo więcej.
 
Witam serdecznie.Dziekuje za odpowiedz,niestety tak jak napisalam wczesniej nieswiadomi jeszcze,oddalismy auto do autoelektryka,ktory dokonal naprawy..Niewiedzielismy,ze nie mozna,a po drugie to nasze jedyne auto i i tak bylismy 'uziemieni'.Teraz juz wiem,ze mielibysmy szanse,ale w tej sytuacji to juz chyba przepadly?jak dokonalismy tej naprawy.
 
już "po ptokach" nic nie zrobisz. Swoją drogą możesz pojechać jeszcze do ASO na kontrole auta. Jeśli jest sprowadzone z zagranicy na pewno znajdą przekręcony licznik lub powypadkową przeszłość samochodu. Żaden komis nie sprowadzi do kraju dobrego auta na handel. Wtedy możesz to reklamować u sprzedawcy.
 
No tak,teraz jestesmy bogatsi'o nowe doswiadczenia..Auto nie bylo sprowadzone,autokomis wzial je w rozliczeniu od innego klienta i tamtem napewno 'cos'napomknal,poniewaz wlasciciel komisu podczas rozmowy( kiedy maz pojechal z f-ra i wymieninym elementem) 'wygadal sie,ze poprzedni wlasciciel cos mowil o tej kierownicy,ale te auta tak maja..Dlaczego przy zakupie nam tego nie powiedzial?bo jest kretaczem jakich wielu i nigdy wiecej auta z komisu!zreszta jak dzwonilam na ogloszenie to nie wspomial,ze prowadzi komis..
To juz klapa.Dziekuje za odpowiedzi.
 
Jeszcze dodam,ze licznik byl cofniety,moze niewiele bo o 20000 tys.nawet z dokladna data.Pan autoelektryk zajmuje sie badzo skrupulatnie swoja praca i odrazu nam pokazal razem z innymi bleedami..zalamka.
 
Powrót
Góra