R
robercik86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 4
Witam Wszystkich na forum, pierwszy raz tu jestem
Mam taki problem:
mechanik 2 miesiące już "nie radzi" sobie z naprawą samochodu, której się podjął, raz, że samochód stoi u niego już tyle czasu, a dwa, ze nie poczuwa się do odpowiedzialności, twierdzi, ze samochód jest dobry, a raczej był, kiedy go odbierałem (dwoje świadków, że samochód nie pracował prawidłowo - ale pewnie p[otrzebny jakiś rzeczoznawca??) i tak 5x.. nie może go zrobić..
jakie w ogóle mam perspektywy prawne i możliwości załatwienia sprawy? mechanik to jednoosbowa firma, mam rachunek z datą, kwotą (1000zł) za remont głowicy silnika i 2 świadków, przy których odbierałem samochód, kiedy mechanik twierdził, że jest sprawdzony i OK, i tak 5x.. teraz 2 tyg stoi u niego samochód, nie odzywa się nic, miał robić, ale na razie nici z tego..
jak to wygląda w praktyce, jak się do tego zabrać? rzecznik praw konsumenta?
co ja muszę udowadniać? (nie mam nic poza 2 świadkami + ten papierek, że 1000zł zapłaciłem za konkretną naprawę) no i niesprawna głowica
straty: 1000zł na naprawę (jest stan samochodu jak przed naprawą), olej (100zł), dojazdy do mechanika itp spowodowane nieprawdziwą informacją o gotowym do odbiorze samochodzie (ok 100zł)
jak to ugryźć? nie mam pojęcia niestety o przepisach, ale je mógłbym znaleźć gdzieś, bardziej mnie interesuje praktycznie jak to jest rozstrzygane, czy nie utopię pieniędzy niepotrzebnie u rzecznika, czy sprawa nie zostanie umorzona, olana, nie będzie się ciągnąć niewiadomo ile.. jak wyegzekwować sprawiedliwość, jak się za to zabrać?
będę szczerze wdzięczny za wszelkie rady i wskazówki, pierwszy mój samochód, pierwszy raz mam do czynienia z taką sytuacją i w ogóle z możliwością jakiejś drogi prawnej..
Robert
Mam taki problem:
mechanik 2 miesiące już "nie radzi" sobie z naprawą samochodu, której się podjął, raz, że samochód stoi u niego już tyle czasu, a dwa, ze nie poczuwa się do odpowiedzialności, twierdzi, ze samochód jest dobry, a raczej był, kiedy go odbierałem (dwoje świadków, że samochód nie pracował prawidłowo - ale pewnie p[otrzebny jakiś rzeczoznawca??) i tak 5x.. nie może go zrobić..
jakie w ogóle mam perspektywy prawne i możliwości załatwienia sprawy? mechanik to jednoosbowa firma, mam rachunek z datą, kwotą (1000zł) za remont głowicy silnika i 2 świadków, przy których odbierałem samochód, kiedy mechanik twierdził, że jest sprawdzony i OK, i tak 5x.. teraz 2 tyg stoi u niego samochód, nie odzywa się nic, miał robić, ale na razie nici z tego..
jak to wygląda w praktyce, jak się do tego zabrać? rzecznik praw konsumenta?
co ja muszę udowadniać? (nie mam nic poza 2 świadkami + ten papierek, że 1000zł zapłaciłem za konkretną naprawę) no i niesprawna głowica
straty: 1000zł na naprawę (jest stan samochodu jak przed naprawą), olej (100zł), dojazdy do mechanika itp spowodowane nieprawdziwą informacją o gotowym do odbiorze samochodzie (ok 100zł)
jak to ugryźć? nie mam pojęcia niestety o przepisach, ale je mógłbym znaleźć gdzieś, bardziej mnie interesuje praktycznie jak to jest rozstrzygane, czy nie utopię pieniędzy niepotrzebnie u rzecznika, czy sprawa nie zostanie umorzona, olana, nie będzie się ciągnąć niewiadomo ile.. jak wyegzekwować sprawiedliwość, jak się za to zabrać?
będę szczerze wdzięczny za wszelkie rady i wskazówki, pierwszy mój samochód, pierwszy raz mam do czynienia z taką sytuacją i w ogóle z możliwością jakiejś drogi prawnej..
Robert