N
Nataliae
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2018
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
09.03.22 wstawiłam samochód do mechanika samochodowego w celu wymiany końcówek drążka kierowniczego oraz sprawdzenia akumulatora ,gdyż nie ładował się podczas jazdy nawet w długie trasy. Mechanik tego samego dnia poinformował mnie , że kupiłam zle końcówki i trzeba kupić inne . Powiedział również , że powodem braku ładowania akumulatora byk urwany kabel od alternatora. Ponieważ 16.03 mijał termin przeglądu technicznego poprosiłam mechanika , żeby przejrzał auto i informował mnie w razie potrzeby dodatkowych napraw. Następnie mój mąż powiedział mi , zebym od razu zleciła mechanikowi wymianę urwanej świecy żarowej. Tak też zrobiłam. Od tego czasu mechanik unika z nami kontaktu. Nie odbiera telefonów, a jak już odbierał , to akurat coś ważnego mu wypadało i czekaliśmy na kontakt. Po kolejnych próbach umówienia spotkania , oferował , że przyjedzie po nas i porozmawiamy. Na tym się kończyło , gdyż się nie zjawił. W między czasie znajomy odbierał swój samochód od tego samego mechanika i w rozmowie się dowiedział , że stoi samochód , którego nie opłaca a się robić bo coś tam nie poszło jak trzeba i szuka samochodu zastępczego. W końcu mój mąż się do niego dodzwonił. Mechanik szybko powiedział, że znalazł samochód bez większych wyjaśnień , umówiliśmy się na spotkanie , które znowu się nie odbyło... W między czasie zawitaliśmy bez zapowiedzi na warsztacie i nie zastaliśmy mechanika. Nasze auto stoi pod chmurką zasypane śniegiem. Zaraz minie miesiąc , a ja już nie wiem co robić...w dodatku musiałam opłacić polisę OC w marcu , więc kolejne pieniądze poszły na auto , którego nie mam
. Wiem , że długi wątek ,ale proszę o poradę co dalej mogę zrobić, żeby w końcu odzyskać sprawne auto lub jego wartość.
09.03.22 wstawiłam samochód do mechanika samochodowego w celu wymiany końcówek drążka kierowniczego oraz sprawdzenia akumulatora ,gdyż nie ładował się podczas jazdy nawet w długie trasy. Mechanik tego samego dnia poinformował mnie , że kupiłam zle końcówki i trzeba kupić inne . Powiedział również , że powodem braku ładowania akumulatora byk urwany kabel od alternatora. Ponieważ 16.03 mijał termin przeglądu technicznego poprosiłam mechanika , żeby przejrzał auto i informował mnie w razie potrzeby dodatkowych napraw. Następnie mój mąż powiedział mi , zebym od razu zleciła mechanikowi wymianę urwanej świecy żarowej. Tak też zrobiłam. Od tego czasu mechanik unika z nami kontaktu. Nie odbiera telefonów, a jak już odbierał , to akurat coś ważnego mu wypadało i czekaliśmy na kontakt. Po kolejnych próbach umówienia spotkania , oferował , że przyjedzie po nas i porozmawiamy. Na tym się kończyło , gdyż się nie zjawił. W między czasie znajomy odbierał swój samochód od tego samego mechanika i w rozmowie się dowiedział , że stoi samochód , którego nie opłaca a się robić bo coś tam nie poszło jak trzeba i szuka samochodu zastępczego. W końcu mój mąż się do niego dodzwonił. Mechanik szybko powiedział, że znalazł samochód bez większych wyjaśnień , umówiliśmy się na spotkanie , które znowu się nie odbyło... W między czasie zawitaliśmy bez zapowiedzi na warsztacie i nie zastaliśmy mechanika. Nasze auto stoi pod chmurką zasypane śniegiem. Zaraz minie miesiąc , a ja już nie wiem co robić...w dodatku musiałam opłacić polisę OC w marcu , więc kolejne pieniądze poszły na auto , którego nie mam