Nieuczciwy przedsiębiorca nie zwraca pieniędzy - jak podejść do sprawy?

  • Autor wątku Autor wątku jtn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jtn

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
9
Sprawa banalna: z wyszukiwarki trafiam do sklepu internetowego, kupuję (jako konsument), dostaję potwierdzenie z numerem konta, wpłacam nie sprawdziwszy opinii w internecie - nauczka na przyszłość :/

Cisza. Po 6 dniach piszę i pytam, co się dzieje. W odpowiedzi typowa wymówka, że jedyny egzemplarz uszkodzony i że oddadzą pieniądze. Proszę o zwrot na moje konto.

Dalej nic. Po kilku następnych dniach znowu piszę, przypominam kwotę, numer rachunku, wyznaczam termin zwrotu, po którym zawiadomię inspekcję handlową i policję. Dostaję mail, że przelew został wykonany. Nieprawda, nie został. Wkrótce minie kolejny tydzień, a pieniędzy nadal nie dostałem.

Zadzwoniłem do inspekcji handlowej. W rozmowie pani z inspekcji wyraziła powątpiewanie, czy policja będzie się chciała zająć tą sprawą. Jeśli zaś chodzi o jej instytucję, poradziła złożenie wniosku o mediację.


No i tutaj mam dylemat. Wchodzić w te mediacje, czy lepiej uderzać z podejrzeniem oszustwa na policję? Trochę mi się nie podoba, że w tak oczywistym przypadku ja jako poszkodowany mam wypełniać sążniste wnioski i prosić typa o zwrot tego, co moje. Poza tym jakiż to spór cywilnoprawny, który miałbym polubownie załatwiać? Zawarłem umowę, druga strona odmówiła jej realizacji, skłamała, że oddała pieniądze i tyle.

Jeśli złożę wniosek o mediację, która pewnie może się ciągnąć przez dłuższy czas, to czy nie będzie to stanowić jakiejś przeszkody do zgłoszenia później oszustwa? W sensie, że skoro przystałem na polubowne załatwienie "sporu", to nie mogę jednocześnie oskarżać drugiej strony o oszustwo?


Od mojej wpłaty minęło 16 dni, stracona kwota to ~125 zł. Co robić? Czekać, prosić, mediować czy zgłaszać na policję? Gdybym mógł wybierać, to wolałbym już stracić tę stówę (za głupotę trzeba płacić) a wyeliminować z rynku oszusta (n.b. produkt, na który się tak naciąłem, cały czas figuruje w ofercie sklepu jako dostępny).

Będę wdzięczny za porady, zwłaszcza praktyków którzy przerabiali coś podobnego. Sorki za ewentualne błędy, jestem laik i debiutant :)
 
Poinformuj ich że przelew który rzekomo wykonali nie dotarł. Daj im 3 dni na dostarczenie środków, wskaż nr konta i dodaj, że po tym terminie zgłosisz sprawę na policję. I tak zrób.
 
W sumie raz to już zrobiłem - poza samym zgłoszeniem oszustwa - i nie przejęli się specjalnie :/

Dzięki za radę. Dam sobie spokój z mediacjami, wyznaczę dziadom kolejny "ostateczny" termin na zwrot kasy i potem policja.
 
Ostatecznie postanowiłem działać dwutorowo: mediacja przy pomocy inspekcji handlowej i po upływie ostatecznego terminu zwrotu pieniędzy zgłoszenie na policję.

Po ok. miesiącu okazało się, że pani z IH udało się dotrzeć i skutecznie przekonać gościa z tej szemranej firemki do zwrotu kasy. Moje testowo wystosowane dodatkowe roszczenia oczywiście nie zostały uwzględnione, niemniej i tak jestem pod wrażeniem skuteczności tej instytucji :)

Natomiast policja jak dotąd nie zechciała się ustosunkować do mojego zgłoszenia.

Co teraz powinienem zrobić w sprawie zgłoszenia na policji? Poinformować o zwrocie kasy? Wycofać zgłoszenie? Czekać na decyzję o wszczęciu - bądź nie - postępowania?
 
Ostatnia edycja:
Poinformuj ich o uzyskaniu środków i zaspokojeniu roszczenia.
 
Powrót
Góra